|
|
#731 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 920
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 10 godz 44 min 50 s
|
Nie o to pytałem.
Pytałem: po co? Bardziej mnie interesuje Twoja odpowiedź. Do zimioka retorycznie. On lubi szukać dziury w dupie, aczkolwiek zawsze jednak można dopytać. Kto pyta, nie zbłądzi w dupie zimioka. Moja stoi dla niego otworem.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#732 |
![]() |
Lubie Twoje wpisy, czasem nakierowuja mnie na jakies ciekawe tematy, ktorych bym pewnie nigdy nie ruszyl.
__________________
XRV750 RD07 / BMW R1200RT |
|
|
|
|
|
#733 | |
![]() |
Cytat:
A zaglądam bo poziom odklejenia tak wielki, że w całości rekompensuje mi blokadę od Warzechy (a później rezygnację z x'a). Wiesz, takie łąpu capu przy kawie. |
|
|
|
|
|
|
#734 |
![]() |
Ja zaglądnąłem tylko na chwilę ze swojej nicości sprawdzić czy wróciłeś.
Sprawdziłem. Długo nie trzeba było czekać nie, żebym czekał.
__________________
'Przestań naprawiać kiedy zaczynasz psuć' - Ojciec matjasa |
|
|
|
|
|
#735 | ||
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 920
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 10 godz 44 min 50 s
|
Cytat:
Cudownie być odklejonym. Nawet z chujem w dupie. Wierz mi. Rozumiem, że odnosisz się do polityki. To by mi ulżyło. Tu (polityka) bardziej jestem przyklejony. Bo jak byś się czepiał 8-mio czy 10-cio letniego chłopca albo jego rodziców, którzy wysyłali swoje dziecko na drugi koniec Polski same pociągiem i to z przesiadkami, to nie rozumiem. Zaglądać w ogóle z powodu odklejenia kogokolwiek - gdziekolwiek, zakrawa mi na jakąś formę perwersji. Jak dzieciak z późnej podstawówki, który zobaczył na zdjęciu pierwszy raz goły cycek. Przyłapany twierdzi, że cycek odklejony. I tak za każdym razem. Cudownie. Wdziewam sweter, co cipie, by siła przekazu była większa. Tego, co nastąpi. Zatem najpierw podkład. Z czarzastymi grałem w piłkę. Zakładałem im siaty, to poszli z niesmakiem w polityke, bo nie zmogli znieść "małego" między nogami. Już wtedy bylem kawałkiem chuja. Cytat:
Jednak poświęcę Ci odcinek. Jak zdążę, bo nie wiele znaczysz.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
||
|
|
|
|
|
#736 |
![]() |
Fajny filmik i ciekawe komentarze , choćby ten : Słyszałem, że jest takie staropolskie prawo, jeszcze z czasow pierwszych Piastów, że RAZ DO ROKU MOŻNA STRZELAĆ DO STARYCH KOMUCHÓW bezkarnie ... lub ten:Co za chore czasy. Przywódca kraju masowych morderców z pragnieniem na pokojową nagrodę nobla (SICK!), atakowany przez starego komucha, wybranego na marszałka demokratycznego kraju (SICK!)... Gdzie ja kurw4 żyję?!
Ja proponuję Putina do nagrody Nobla z dziedziny fizjologii i medycyny. Jedną decyzją wyleczył 8 mld ludzi (cały świat) z Dawida 19. Trumpowski Nobel hipokryzji ginie w blasku przy tym
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
#737 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 920
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 10 godz 44 min 50 s
|
Tu się politycznie czasami spuszczam, by nie było wątpliwości, z kim mi nie po politycznej drodze. A skoro politycznej, to i w pozostałej też.
To znaczy, że nie nawiązuję nowych, lewicowych znajomości. I absolutnie nie zamierzam. Zatem teraz już spokojniej, działam dalej w systemie binarnym. Te pierwsze ferie zimowe u babci zapamiętałem z dwóch powodów. Pierwszy, to fakt, że to pierwszy zimowy ferie u babci, który zapamiętałem ![]() Drugi, to ten sweter. Sweter wydawał mi się tragiczny ale był jedynym w czym/jakim zostałem wyekspediowany. Ja nie miałem kurtki. Babcia miała kożuch. Mogłem się w niego co prawda ubrać ale sięgał mi za pięty butów i utrudniał przemieszczanie. Pamiętam jeszcze dlatego, że nie było śniegu ale był mróz. Taki kilkudniowy, z każdym dniem tężejący. Moje trzewiki (tak się wtedy mówiło na buty inne niż trampki) porzuciłem na korzyść walonek. Walonki były bardzo ciepłe. Podobnie jak sweter. Jak nastał mróz, przestało wiać. Okazało się, ze sweter i koszulka (nawet z krótkim rękawkiem) zupełnie wystarczały, by utrzymać ciepło, które generowało własne ciało. Nosiłem wełnianą czapkę z pomponem i wełniane, jednopalczaste rękawiczki. Po latach zajechałem w rodzinne strony mojej mamy i ojca. Stanąłem przed domem, który kiedyś był szkołą i przez wiele lat po śmierci babci był niezamieszkały. Kupił go jakiś Warszawiak. Była chwila "napięcia". Nie jakaś taka mocno egzaltowana... ale była... Stałem i patrzałem na ogród (było to z jakie 10 lat temu)... Wracały wspomnienia ale interesowało mnie jedno. Tak naprawdę jedna rzecz mnie "nurtowała". Rzecz... Nie rzecz a odległość. Odległość od domu do stawu...
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#738 |
![]() |
To jest ten dom co obecnie remontujesz ?
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
#739 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 920
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 10 godz 44 min 50 s
|
Nie.
Jak wspomniałem, kupił go jakiś Warszawiak. Szukałem w okolicy. W trakcie oględzin różnych, wpadliśmy z Bikim do Wasyla i zabrakło nam... paliwa ![]() Była jeszcze jedna chata w regionie, tuż przy granicy z BLR ale już nie dojechaliśmy. Kupiliśmy po "drugiej stronie" Białego ostatecznie.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|