|
|
#1021 |
|
Zarejestrowany: Apr 2013
Posty: 12
Motocykl: x2=4x4
Online: 11 godz 23 min 24 s
|
puszczam i to:
Rozbilismy się w ładnym miejscu nad jeziorkiem i Mario zlowil dla nas kolacje. Duzy i smaczny to byl zwierz. Po drodze jeszcze worek grzybow. Same prawdziwki. Ja z moim daltonizmem nazbieralem ten worek w 20 min. Wygladaly jak liscie na trawniku. Był duzy wysyp ale to ich koniec, bo od dwoch dni notujemy przymrozki. Woda w czajniku zamarza. Reszte wyjedaa pewnie renifery. Konie dają rady. O dziwo mój spisuje się bardzo dobrze choc nie przywykl do takiego ciezary. Foty mojego konia nie publikuj, niech to ma deset będzie ![]() Problem troche bo sie mi chłopy przeziebili dlatego trza było stroha uruchomic. Bardzo im przepisany srodek smakuje. Zakiczylem kapiel w jeziorku i czuję się znakomicie tylko uda maja swoje zdanie. Czuje ze jutro nie bedzie do smiechu. Dzisiejszy odcinek wymagajacy - 18km. Za dnia letnia pogoda ale czuc juz ze lato lada moment przejdzie w krotka jesien. |
|
|
|