|
|
|||||||
| Inne - dyskusja ogólna Dział poświęcony motocyklom nieskategoryzowanym. |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 |
![]() |
Czekam na więcej wrażeń
__________________
Z początku porwał mię śmiech pusty, a potem litość i trwoga. |
|
|
|
|
|
#12 |
![]() Zarejestrowany: Dec 2017
Miasto: Żywiec, kiedyś piwna stolica kraju.
Posty: 181
Motocykl: CRF1000
Online: 2 tygodni 11 godz 59 min 16 s
|
Gratulacje, jeden z moich wyborów na następny motocykl, teraz Tiger 900 GT. Niestety nie umiem wstawic zdjecia
|
|
|
|
|
|
#13 |
![]() Zarejestrowany: Sep 2019
Miasto: Tychy, London
Posty: 228
Motocykl: RD03
Online: 3 dni 3 godz 8 min 4 s
|
Mieszkam w UK 45 lat, miałem wiele motorów kupionych z drugiej ręki, bo było to moje hobby. Generalnie tutejsze motocykle są często zardzewiałe, kiepsko serwisowane i zajechane. Wielu Anglików traktuje motocykle jako jedyny środek transportu (do pracy) i nabijają 20k miles rocznie, nie maja czasu na „pieszczenie” maszyn. Dlatego należy uważać prze zakupie. Zdarzają się tu okazje, gdy młodzi ludzie kupują drogie maszyna w leasingu, za rok tracą pracę i nie stać ich na spłaty. Więc, jeśli ktoś ma sumienie „żerowa” na cudzym dramacie to może wychaczyć dobry sprzęt. Z tego co wiem od polskich importerów, po brexicie import do PL się nie opłaca. Triumph, w Anglii to kultowa marka, ale czy dobra….? Moje doświadczenie mówi że raczej nie. Miałem Trophy 1250, jazda na daleki dystans super, ale obsługa do bani. Tigera 800 sprzedałem po 3 miesiącach bo nie byłem nim zachwycony, i wkurzała mnie głośna praca silnika. Do dzisiaj mam Bonneville America 865 (2013), który kupiłem okazyjnie (nie wiem po co) i stoi mi do dzisiaj bo nikt go nie chce odkupić. Mam kilku znajomych, którzy kiedyś nabyli sprzęty rodem ze Szwajcarii i Holandii. Ich maszyny były w znacznie lepszej kondycji niż „angole”.
|
|
|
|
|
|
#14 |
![]() Zarejestrowany: Jul 2017
Miasto: Poznań
Posty: 720
Motocykl: RD07a
Przebieg: ^90 000
Online: 2 tygodni 1 dzień 11 godz 10 min 41 s
|
Cóż ... Bielizna ma swój charakter. Czy mniej czy bardziej agresywne strojenie, jest wyrywna (trypel). Mam (jeszcze) co prawda 955RS, ale mam do czynienia z różnymi (tylko Rocket-a jeszcze miałem okazji poznać). Porównując 800 i 900, to ta druga ma bardziej rześki dół, ale musi być do 24 roku. Później Euro5 zrobiło swoje i efekt jest taki, że trzeba mocniej odkręcać, żeby jechał, jak wcześniej. Co do "osiemsetki", to sprzęt godny polecenia pod wieloma względami. W nowych mamy do czynienia z wadliwą elektryką/elektroniką - coś, jak gówniane tv w Ondzie. Co do egzemplarzy z wyspy, to nie raz ośki (głownie tylne) wybijałem dwu-kilowym czujnikiem - tak były zaropiałe (nie wspominając o elektryce). Mowa tutaj o różnych markach. Jeśli chodzi o silnik, to trzy cylindry są bardzo fajne i można na wiele sposobów je stroić i osobiście bardzo go lubię, ale na asfalcie.
|
|
|
|
![]() |
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Motocykle EV od Zero Motorcycles | Dubel | Inne - dyskusja ogólna | 23 | 26.03.2023 23:35 |