|
|
#721 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 912
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 8 godz 42 min 7 s
|
Podkręciłem korbą przed lustrem i jestem w małym szoku. Ciało zaczyna przybierać. Jak tak dalej pójdzie znowu dorównam muskulaturą Frankowi Zane albo Stefkowi Revers. To podziwiały zawsze we mnie kobiety. Smukłość ale wyrazistość i harmonię kształtu mej mady mięśniowej. Wąskie biodra, talia szerszenia, nad wyraz szerokie barki... Trochę słabsze uda, za to piękne łydki. No i ten mostkowo-obojczykowo-sutkowy... A nawet dwa w pełnej harmonii z piersiowymi wielkimi. Do tego ten brak tłuszczu! Piękny kaloryfer, którego zawsze zazdrościli mi koledzy. Stąd też dużo we mnie ciepła. Jestem po kursie (intensywnym) dykcji i efekty są zdumiewające. To tembr głosu decyduje, że ludzie chcą ciebie słuchać lub nie. Banalna sztuczka ale zdumiewające efekty. Okupione jednak pracą F x s. S, to droga. Jeżeli chcesz osiągnąć odpowiedni efekt, musisz się nachodzić na początku, by ktoś ciebie wysłuchał. Potem już tylko kocyk, piasek bali i takie tam trele do ucha zakochanych w twoim tembrze po uszy plejady pięknych kobiet i mężczyzn. I zaprawdę nieważna pogoda. Czy to deszcz czy słota, zmierza juz ku mnie fanów szara piechota. Przede mną druga seria, potem trzecia, czwarta i tak jeszcze 8 dni. Potem cisza... Ale pamiętajcie... Szare szeregi Piechoty i Testament mój... Jak ten oświaty kaganek.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#722 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 912
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 8 godz 42 min 7 s
|
Chwilowa przerwa.
Kaloryfer parzy. Temp. 15,5 st. nad memłonem. Wzbudzi to ocean pary pod prysznicem. W instalacji woda około 7st. Ale to jeszcze nie koniec ćwiczeń. Widok muskulatury mej dla mych oczu, to jak testosteron dla mózgu mego. Tak na gorąco szybko zapodam coś z historii kina. Będzie o scenie, która tym kinem wstrząsnęła. Zwłaszcza moim. Wyobraźcie sobie mnie na koniu. W takiej szacie... ![]() ...czołowej. Już prezentowanej ale pokaz w nauce wf to clou (klucz z polska) do... ...El Komendante na koniu. Widzicie to oczętami wyobraźni? Nie? To pomagam. Tu się dzieją rzeczy niewiarygodne. Niewiarygodne dla laika, czy też mamy dziecka, które: - Mamo, Indianie! Tak tak synku... Czy jakoś tak. Nieważne. Puśćcie sobie jako podkład jeszcze raz Elwincyj Jamesa w drumm kowerze. I Jeszcze raz, i jeszcze, jeszcze... Tego można słuchać w nieskończoność. Energia tego kawałka niesie się już w kosmosie od dziesiątek lat i starzeje tylko z naszej perspektywy. Podobnie strzępki mojej duszy. Znajdziesz je bliżej... Np. wpadasz w oset po przekwitnięciu i te kulki z kolcami wbijąją ci się w twoje drogie fchuj merino, że już kurwa tylko se w łeb strzelić... A to strzępki duszy mej, które o każdej dobie...
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#723 | |
![]() |
Cytat:
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
|
#724 |
![]() Zarejestrowany: Nov 2018
Miasto: Olsztyn (Wa-Ma)
Posty: 331
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: mój 3,5
Online: 1 tydzień 5 dni 19 godz 51 min 30 s
|
A ja się cieszę, że Tobie Twój (choć odrobinkę "mój") nick się podoba.
Trzym się dobrze...
__________________
Psy szczekają, a motocykl jedzie dalej... |
|
|
|
|
|
#725 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 912
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 5 dni 8 godz 42 min 7 s
|
I ja się cieszę z Tobą magneto.
Zawsze będziesz mi się kojarzył z dużym Magneto ![]() Widzę, że jesteś z Allenstein a to mi po drodze. Po drodze nawet bardziej, bo Łynę będę robił po swojemu, bo w jej okolicy mam (po drodze) kilka wyniosłości do zaliczenia. A duży Magneto wcale nie z Pancernymi, tylko z jego ślubem. Piękna historia. Jak nie zapomnę, to przypomnę ją, kiedy "nicość" dojdzie do zera. Wtedy będzie pasować jak ten świat Bronco i braci Blues do mnie. Właśnie dochodzę powoli kim jestem. Dla jednym Kim dlatego im kilim. Dla mnie w dupie byli i gówno widzieli. Nie, nie, nie... Nie ma w tym nic obraźliwego. Ja też bywałem w dupie, też zwracałem uwagę na gówno. Jak każdy, który w dupie bywał/jest czy będzie. Nikomu nie życzę chyba, że mi zajdzie za skórę. Wtedy musisz się ratować, nawet jeżeli znaczyć to ma, że mu z tej dupy zrobię jesień średniowiecza. Pocieszę. Na tym forum takich nie ma. Tu, na forumie, z którymi toczę sobie boje mniejsze lub większe, to są ci nieszkodliwi. Byli/są w dupie - gówno widzieli/widzą. To im sprzedaję od czasu do czasu pieszczotliwe - chuj wam w dupę lub znacznie bardziej wulgarne - kij ci w oko. Uwierzcie mi... Łatwiej chuja w dupie znieść niźli kij w oku. Ten z kijem w oku, musi uruchomić w dupie zmysł węchu dodatkowo. To już jest poważna operacja zaczepna. Zatem to jest duży plus. Nikt z was mi za skórę nie wlazł i niech lepiej tego nie robi. No chyba, że che wrócić do Średniowiecza przez duże Ś. I to nie będzie zabawa Szparaga z milicją na lodowisku w Murmańsku, które to zamieszanie mogliście oglądać na miejskiej kamerze w samo południe. Dokładnie to od godz. 12.04 Fchuj ludzi z tego forum (ale) w lutym 2012 o 12.04 widziała to zamieszanie. Kłębowisko łyżwiarzy z awanturą na 5 fajerek. Kto ma prawdziwy trzon kuchenny, ten wie dlaczego 5 a nie trzy, czy cztery. Relecjonowałem to zdarzenie online. Ci, co to oglądali i przeżywali skorzystali z mojej łaski. Otworzyłem im przestrzeń. Przestrzeń niedostępną nawet dla uczestników tej wspanialej wyrypy. Bo kiedy wszyscy emocjonowali się faktem i widzieli już pojmanego Szparaga przez radziecka milicję, to mimo, że mało kto Szparaga lubił, większość mu nie złorzeczyła. A Szparag mi częściowo za skórę próbował się dostać. Ale to później. Sprawa jest do banalnego wyjaśnienia i w tym sezonie tę sprawę wyjaśnię. Wracając na lodowisko i nowej przestrzeni. To, co widzieli uczestnicy relacji w oku murmańskiej kamery, to była czarna dupa. To był dramat, z którego udało mi się znaleźć wyjście. Tego nie wymyślił by żaden Tarantino. Przejęte chłopaki nie mieli czasu tego rozkminiać, bo ich przestrzeń była zajęta naprawą czegoś, co się zjebało zaraz po wyjeździe z bazy Pastora. Zdaje się Brytolowi. Oni jednak do tego Murmańska dojechali. Co prawda bodaj 10 dni później, licząc od momentu, w którym uruchomiłem oko kamery ale kij w oko faszystom. Takie to były piękne czasy kiedyś na tym forum. Nicość 6 to nie błąd. Znowu się pomyliłem ale to dla niektórych dupników lepiej. Start chłopaków miał miejsce "tydzień później" ale mnie już tu nie będzie. Po tym krótkim (jak na mnie) wstępie, opowiem wam historię prawdziwą...
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|