|
|
#551 |
|
Fazi przez Zet
![]() Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,693
Motocykl: RD07
Przebieg: ∞
Galeria: Zdjęcia
Online: 10 miesiące 2 tygodni 5 dni 20 godz 23 min 29 s
|
Biorę udział w strajku konsumenckim i daje jak najmniej zarobić sklepowym korporacjom. Warzywa kupuje tylko u rolnika i jem to co ma. W tym roku pomarańczy nie zjadłem ani jednej. Żadnych kupionych słodyczy nie zjadłem przez swieta, tylko własnoręcznie robione. Wróciły mi wspomnienia z dzieciństwa.
Jadę po termostat do golfa podjadę do rolnika po drodze. Wezmę jeszcze cebuli, bo dziś na obiad kręcę cebularze. NRD też w ogniu, ale sami go zrobiliśmy i zgasiliśmy
__________________
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. |
|
|
|
|
|
#552 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 778
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 2 dni 16 godz 38 min 50 s
|
Powinieneś wiedzieć jak wygląda burak "domowy. Ten od rolnika niczym nie różni się od przemysłowej hodowli. Jedynie mniejszą skalą.
Tym niemniej im dłużej kopcowany tym dla naszego zdrowia lepiej. Obornika masz fciul, pola pod ogródek warzywny dostatek i kupujesz warzywa? Ja buraki mam od kolegi. Na razie. W tym roku będę miał własne. Buraki, marchew, cebulę, kapustę, koper i czosnek. Czosnek dostałem od Krysi. Skurwiel oczy wypala na odległość. Na przełomie września/października zorganizowałbym Lublinem wyprawę po prawdziwą, czerwoną paprykę na Bałkany. Oczywista jak mi się zechce i czy kto ze mną zechce? Cha cha. Mam to zasadniczo... ![]() Jeżeli już, to wrócimy z morzem słoików ajwaru no i babci podrzuciłbym ze dwa kartony na zalewy. Za dwa lata, to ze Strażnikiem Domowym pohasamy na jej emeryturze a może i wnuki z nami? Moje marzenie i... strach rodziców! Wiem jedno. Po takiej wyrypie z dziadkami Marysia i Kacper poznają w końcu mój równoległy świat. Świat usłany spełniającymi się marzeniami. P.S. Moje czereśnie padają jak muchy zimą ale nie poddaję się. Zostały niedobitki. W tym roku przechowam pestki w glebie do wiosny 2027. Tak trzeba walczyć o życie! Trzy siódemki w postach! Co robić?!
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#553 |
|
Fazi przez Zet
![]() Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,693
Motocykl: RD07
Przebieg: ∞
Galeria: Zdjęcia
Online: 10 miesiące 2 tygodni 5 dni 20 godz 23 min 29 s
|
Na wiosnę będę zakładać ogródek, bo nie chce jeść żarcia z Mercosur, które jest już wszędzie. W zeszłym roku był jeden cel, ocieplić Dach i odpalić kocioł. Na ogródek nie było czasu . Rolnik i którego kupuje warzywa, ma 50 letni traktor i hektar warzyw za domem i robi tylko okopowe + kapusta. Tam żadna szpryca nie wjeżdża . W tej wsi wielu takich jest, i ta wies jakąś nagrodę za to dostała, że tylu grzebie jeszcze w ziemii kopaczka.
Tam gdzie będzie ogródek stoją palety z cegła dla garażu. Jak tylko śniegi zejdą, murujemy go. Do ramienia koparki przyczepie pług do orki i wszystko przekopie, włącznie z trocinami i obornikiem z własnego chowu. Pod paletami mam cywilizacje nornic. Już mi zezarly jabłoń zasadzona rok temu. Albo ogródek, albo one. Ktoś wie jak to najhumanitarniej wykurzyć stamtąd? Dookoła warzywniaka muszę na pół metra siatkę metalowa zakopać , bo nornice chętnie wrócą. Jeśli sąsiad będzie likwidować swoją szklarnie, to biorę ja i wrzucam jej ogrzewanie z kotła. Wtedy będę mieć coś zielonego cały rok.
__________________
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. |
|
|
|
|
|
#554 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 778
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 2 dni 16 godz 38 min 50 s
|
To ja rozumiem.
Ale nie wierz, że nie szprycuje. Nie ma opcji, by tego nie robił. Ba... Ci wielkoobszarowi, co sprzedają swoje produkty sieciom stosują się do norm. Taki hektarowy rolnik nie musi i... z reguły tego nie robi. Może twój robi? Wątpię ale... Jak potrzeba, to w sezonie sprzeda ci ziemniaki prosto z pola. Na to sobie wielkoobszarowy pozwolić nie może. Skąd to wiem?* Ano robiłem posadzkę ziemniaczanemu potentatowi i tak mnie zindoktrynował. Zdrowy ziemniak czy inne warzywo, to tylko te, które sobie sam wyhodujesz w ogródku walcząc z wrogami w swoim ogródku w naturalny sposób. P.S. Patrząc na Twoją aktywność w necie i marnowanie energii na pierdoły. mógłbyś dzisiaj zaopatrywać FAT w buraki! Cha cha! Twardy jestem. Trzymam 777. *taka asekuracja procesowo.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#555 |
|
Fazi przez Zet
![]() Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,693
Motocykl: RD07
Przebieg: ∞
Galeria: Zdjęcia
Online: 10 miesiące 2 tygodni 5 dni 20 godz 23 min 29 s
|
Chętnie się dowiem jak przeciwdziałać naturalnie i bez oprysku temu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Phytophthora_infestans Stare odmiany kartofli odporne na to wyginęły i mamy to co mamy na rynku. Do wyhodowanego ferrari nie wljesz frytury. Tu trzeba starego golfa. To samo się tyczy innych warzyw. Wyhodowaliśmy odmiany jak pokolenie płatków śniegu. Trochę więcej deszczu i wszystko gnije. Balkanom życzę dobrze, ale polegną. Mercosur już pcha całe statki do Grecji z towarami za grosze. W Brazyli nie maja zimy i żniwa są non stop! My siedzimy całą zimę na dupie i za tą zimę musimy płacić, więc ceny Mercosur są nie do pobicia. W grecji wojują na ulicach od października . Jedyne wyjście to strajk konsumencki w spozywczakach i jak najwięcej własnego żarcia. Cinz miast niech jadą na zakuoa na wieś do rolnika i kupią pełne auto i wrzuca do piwnicy. Tylko że mało kto ma dziś chłodna piwnice i Mercosur się zamyka. Dobicie wlasn go rolnictwa to kwestia kilku lat. https://www.facebook.com/story.php?s...00003204666164
__________________
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. |
|
|
|
|
|
#556 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 778
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 2 dni 16 godz 38 min 50 s
|
Nie jedz ziemniaków.
Wyjdzie Ci to na zdrowie. Jesteś mistrzem mnożenia problemów na rozwiązania których nie masz... czasu. Ja z kolei nie chcę marnować czasu na taki dialog z Tobą. Ułatwisz mi życie, jak się stąd "wyniesiesz". Tak się uczę oszczędzać swój czas. Idzie mi to z oporem. Wiem, że zrozumiesz. Powitam Ciebie chętnie z opisem jakiejś wycieczki na afrze albo czarnym szatanie. Od biedy ze zdjęciem opakowania ptasiego mleczka na jakiejś górze. Np. kulminacji Wzgórz Seelow. A ziemniaki se posadź, jak ja czereśnie.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#557 |
|
Fazi przez Zet
![]() Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,693
Motocykl: RD07
Przebieg: ∞
Galeria: Zdjęcia
Online: 10 miesiące 2 tygodni 5 dni 20 godz 23 min 29 s
|
Mam swojskie ziemniaki z rodzinnego domu i są w tej chwili codziennie na talerzu w różnych formach.. Wiem jak się hoduje ziemniaki i bez oprysku na chorobę z linka nic nie zrobisz., nawet polewając czosnkiem. To nie są problemy na wsi , to życie. Nie wystarczy rozmowa z rolnikiem wilkoobszarowym, aby umieć hodować ziemniaki w ogródku i byłyby z tego normalne zdrowe plony. Można też wyhodować zgniłe ziemniaki, tylko po co.
Ty zacząłeś tu temat o ogródku a nie ja, więc go podjąłem bo znam z praktyki. Na razie nigdzie się nie wybieram bo kolezanka bieda wprowadziła się do mnie i nie umiem jej wygonić. Podróżnicze pojazdy stoją u mnie od 3 lat nie ruszane , bus od marca, jedynie golf ratuje mi życie. Dziś zainwestuje w niego 6 ojro na termostat, bo mam komfort +5 stopni w kabinie. Jeśli termostat nie pomoże , to wymiana nagrzewnicy. Muszę swoją strefę komfortu podnieść i widzieć coś przez zaparowane szyby
__________________
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. |
|
|
|
|
|
#558 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 778
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 2 dni 16 godz 38 min 50 s
|
Coś, co kiedyś było normą, dzisiaj jest ekstremalnym zjawiskiem.
Za oknem pięknie sypie. Tymczasem pora na dobranoc, bo już księżyc świeci...
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|