|
|
#30 |
![]() Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Piastów
Posty: 230
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Galeria: Zdjęcia
Online: 4 dni 3 godz 28 min 46 s
|
Karakorum
Chciałem już odpuścić sobie po tym jak dostaliśmy nową eskortę. Obaj mieliśmy już dość jazdy za policyjnym samochodem albo motorkiem. Do przejechania ponad 500km a oni snują się 40 km na godzinę. Nuuuuudy!! Pełen synchron w pewnym momencie nam się pojawił. Przy kolejnej zmianę obaj stwierdziliśmy, że to koniec. Nie jedziemy dalej. Co tu się działo! Goście uzbrojeni po szyję stoją wbici w ziemię. Paraliż. Nie wiedzą co robić. Są tłumaczenia te, które już znamy. Że tutaj niebezpiecznie. Niestabilny region itd. A my na to: "Nie jedziemy!". Trwało może godzinę. Poszliśmy do sklepu. Kupiliśmy sobie coś do picia. Zaczynamy piknik. I mówimy czemu nie jedziemy" "Jesteśmy na wakacjach i nie po to przyjechaliśmy, żeby jeździć za policyjnym samochodem" "Mamy do przejechania 500km a z wami w godzinę przejechaliśmy 30" "I jak chce mi się pić chcę się napić a nie snuć się za policją" Oni swoje. My swoje. Jeden z policjantów podszedł o mówi: "Jedzie oficer" Chyba ich szef, bo miny mieli słabe. I przyjechał. A my to samo. On też. W końcu mówię tak: "Ok. Możemy jechać, ale wy za nami i trzymacie tempo". Popatrzyli na siebie o...ok. No to GO . No bardzo fajnie się jechało. Na petardzie. A oni nas gonią i gonią. I jednak się zmieniło. Eskorta się wymienia co kilkanaście kilometrów. Następni już czekali w samochodzie i gonimy dalej. Wjechaliśmy do miasta. Na ulicy ścisk, wszystko stoi. To chłopaki włączają bomby i rozganiają tłum. I tutaj szacun dla nich. Bo rzeczywiście byśmy utknęli. Chyba 100km nas holowali. Było kilka wymian eskorty. Wszyscy na nas czekali i natychmiast jechaliśmy. Chyba dostali cynk, że wkr...turyści jadą. Tutaj mocno stawiają na turystykę, więc potrzebny im dobry PR. Ale miałem wahnięcie nastroju. Była gonitwa myśli a jedna szczególnie wyraźna. "Jeszcze chwila odpuszczam. Zamykam temat Karakorum i jadę do Indii". No ale zaraz później "No jak tak. No nie". I jesteśmy z Korkiem na sławnej N35. Karakorum Highway. Nie ma co pisać. Tu trzeba oglądać. Zdjęcia mówią wszystko. A to jeszcze nie koniec. Mamy do granicy z Chinami 170km
__________________
http://myaforadventure.blogspot.com/ |
|
|
|
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Albania - droga przez Cerem do Czarnogóry | Marioo | Przygotowania do wyjazdów | 5 | 19.06.2015 22:41 |
| przejazd przez Kaukaz Kwiecien/Maj - Gruzinska Droga Wojenna | ACUPS | Przygotowania do wyjazdów | 7 | 15.12.2012 17:21 |
| Czy Chorwacja jest droga? | Grzesiek33 | Przygotowania do wyjazdów | 19 | 18.08.2008 00:50 |