To nie będzie relacja dla mnie typowa, bo zwykle lubię się rozpisywać jak wieszczu na dobrej fazie. Lecz zwykle są to relacje z większych wycieczek a tym razem pojechałem do pracy. Wrzuciłem też do kakasku do mikrofon, więc myślę że samym filmie jest dość narracji dla chętnych narracji.
Wrzucę później jeszcze parę fot z 4 tygodni życia w Europejskiej stolicy frytek, diamentów i koksu. Jakoś przez ten czas udało mi się załapać tylko na jeden z tych trzech rarytasów, sami sobie wybierzcie który.