Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Główny dział > Hyde Park

Hyde Park Poza dwoma kółkami

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 19-09-2016, 23:58   #1
Neo
 
Neo's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: May 2012
Miasto: Łódź
Posty: 207
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Neo jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 1 dzień 17 godz 38 min 21 s
Domyślnie Junak 123 w ramach ciekawostek motoryzacyjnych

Zobaczyłem w tym dziale dyskusję na temat jednego z modeli Rometa, postanowiłem dorzucić swoje trzy grosze o innej marce która budzi gorące komentarze - Junaku. Tak w ramach ciekawostek do poczytania jeśli ktoś się nudzi Jednak mój wpis będzie (chyba) ciekawszy, ponieważ stworzony na bazie własnego doświadczenia z Junakiem 123, pojazdem który jest u mnie kolejny sezon i którego zakupu nie żałuję.

Rocznikowo jestem równolatkiem Microsoftu, prawo jazdy kategorii A zrobiłem kilka lat temu, a wybór motocykla został podyktowany m.in. prognozowaną ilością czasu którą mogę w ciągu roku przeznaczyć na jazdę.

Nie chciałem wozić się jednośladem po Łodzi, jak mogę unikam również kręcenia się po centrach dużych miast w czasie wszelkich wycieczek. Kilka razy próbowałem korzystać z motocykla jako zastępnika komunikacji miejskiej ale taka jazda jest nie na moje nerwy. Motocykl jest dla mnie odskocznią, sposobem na zebranie myśli, a czasem także na wyrwanie się ku nieznanej przygodzie za horyzontem. Gdy zasiadam na nim, to zawsze jest to wyjazd po przyjemność, nie do pracy czy po zakupy. Stąd stosunkowo niewielka sumarycznie ilość czasu jaki spędziłem "w siodle".

Jak już wspomniałem poruszam się nowym Junakiem, czyli jedną z większych kontrowersji na rodzimym rynku motoryzacyjnym ostatnich lat, a mój wybór padł na model 123. Jest to motocykl z silnikiem o pojemności 125ccm, chłodzony powietrzem, z wałkiem wyrównoważającym, ze startem elektrycznym i "na kopa", skrzynią biegów 1-N-2345. Podobno jest to bardzo udana konstrukcja powielana w wielu azjatyckich fabrykach, ktoś mi nawet wspomniał, że pierwowzorem była konstrukcja z Hondy ale nie wiem czy to prawda. Bywalcy Azji prawdopodobnie wielokrotnie widzieli ten silnik "ubrany" w przeróżne konstrukcje, pracujący mozolnie na sukces tamtejszego handlu, transportu i gastronomii przez ciągnięcie dóbr wszelakich oraz ich właścicieli z rodzinami w wielu zakątkach regionu.

Wpisany w dokumenty udźwig to 150kg, czyli biorąc pod uwagę moją skromną osobę (185 cm, szczupły) mieszczę się w limicie razem z bagażami na dowolnie długą wycieczkę tym pojazdem. Czasem jeździmy z moją towarzyszką na "majówki" pod Łódź, bagaż wówczas z konieczności i rozsądku jest mniejszy.



Gdy porównacie zdjęcie powyżej z oryginalnym wyglądem tego motocykla, zauważycie trochę rozbieżności. Po pierwszym sezonie uznałem, że jeśli dalej mam korzystać z Junaka do celów turystycznych, nie obejdzie się bez kilku usprawnień:

* wymieniłem opony na typowo asfaltowe Michelin Pilot Sporty - kolejne wezmę raczej mniej więcej 60% asfalt, 40% teren;
* dedykowany stelaż pod sakwy rowerowe Crosso wraz z kufrem centralnym zamówiłem u Marcina z expeditioncases.pl. Z powodu układu tłumika podpowiedział sprytne rozwiązanie z narzędziówką pod stelażem oraz uchwytem na awaryjne paliwo w starym miejscu po tablicy rejestracyjnej. Jestem zachwycony poziomem jego profesjonalizmu. Zero śmieszków, uśmieszków i komentarzy że Chińczyk, że mała pojemność i że średni pomysł z turystyką na takim maleństwie. Poczułem się jak pełnoprawny posiadacz Afryki który chce mieć profesjonalnie wykonany stelaż. Taki też dostałem, nawet z dospawanymi małymi uchwytami pewniej mocującymi różnego rodzaju paski gdybym chciał na przykład sakwy z 21brothers.pl
* kiepska fabryczna lampa została zastąpiona porządniejszym, okrągłym reflektorem; dołożyłem dodatkowe LEDy aby widzieć jeszcze więcej na drogach poza asfaltem; ostatnio policjanci podeszli do mnie na parkingu pooglądać motocykl, nie wiem czy przez grzeczność nie czepiali się braku homologacji na LEDach, czy im to bez różnicy?
* Paweł z PJII.com.pl przygotował dla mnie od podstaw rewelacyjną kanapę, aż żal zsiadać. To jedno zdanie nie oddaje w pełni jakości produktu finalnego który od niego otrzymałem. Jako dawny modelarz uwielbiam gdy stosunkowo duży produkt jest wykończony z dbałością o detale. Żaden fragment materiału nie wystaje, nie zagina się gdzie nie powinien, żadna nić nie jest poprowadzona przypadkiem czy w odmiennym porządku niż pozostałe, a świadomość zasiadania na tak pięknej i wygodnej kanapie napawa radością nie tylko moją głowę;
* owiewka Puig Touring II przede wszystkim osłania od deszczu kokpit i zdejmuje trochę powietrza napierającego na mnie przy - pozwolę sobie na żarcik - wyższych prędkościach;
* poprzeczka na kierownicę służy jako mocowanie uchwytu na nawigację czy mapnik;
* gniazdko 12V to dzisiaj elektryczny niezbędnik więc też mam i korzystam;
* podniosłem kierownicę aby poprawić swoją pozycję w połączeniu ze zmienioną, podwyższoną kanapą.[/list]


Przeprowadzenie tych zmian zaowocowało kilkudniowym wyjazdem na Bornholm, wycieczką do Szwecji śladami naszej wcześniejszej wyprawy rowerowej oraz wieloma przejazdami bliżej i dalej.

Parametry techniczne Junaka 123 są kompatybilne z moimi preferencjami dotyczącymi sposobu przemieszczania się: staram się korzystać głównie z dróg lokalnych, a nawet biegnących między polami. Unikam gdy tylko mogę autostrad, dróg ekspresowych i krajowych po pierwsze ze względu na własne bezpieczeństwo, a po drugie nie chcę stać się symbolem zawalidrogi dla innych użytkowników.
Prędkości maksymalne oscylują w granicach 85-90 km/h gdy jadę z bagażem, a przekraczam 98-100 km/h gdy motocykl nie jest zbytnio obciążony i wiatr nie wieje w twarz Są to "rekordy" dla mnie wystarczające w 90% przypadków, przeważnie połykam kolejne kilometry jadąc około 80km/h.



Owszem, chciałbym móc przeskoczyć czasem autostradą czy ekspresówką jakiś odcinek z prędkością w okolicach 120-140 km/h ale na chwilę obecną korzystam z takich dróg gdy życie przymusi. Rok temu miałem pomysł aby wymienić silnik na 250ccm, co technicznie jest wykonalne bez specjalnych przeróbek, ale odstraszyli mnie w łódzkim Wydziale Komunikacji zawiłą i niejasną chyba nawet dla nich procedurą legalizacji takiego zabiegu. A na "lewo" nie chcę w to się bawić.

Motocykl kupiłem nowy "z salonu" i od razu zetknąłem się z największą bolączką segmentu rynku przeznaczonego dla chudszych portfeli: niefachowa obsługa. Panowie ochoczo sprowadzili dla mnie pojazd w jedynym słusznym, pomarańczowym malowaniu ale już przygotować go do pierwszej jazdy kompletnie nie umieli. Gorzej, że ja też tego nie wiedziałem i w efekcie pod dom zajechałem motocyklem który na biegu neutralnym osiągał 4000 rpm. Według słów sprzedawcy "te silniki tak mają". Dopiero interwencja znajomego sprowadziła mnie na ziemię, a obroty do poziomu około 1500 rpm. Profilaktycznie sprawdziliśmy wszystkie śruby i rzuciliśmy okiem po całości ale na szczęście nie ujawniło to żadnych błędów montażowych.

Dość szybko ujawniła się za to podobno najpopularniejsza wada motocykli z Azji: kiepski łańcuch rozciągający się w tempie ekspresowym. Kolejną interwencją była podmiana świecy no name i fajki na NGK dzięki czemu silnik na moje ucho zyskał na kulturze pracy.

Od tych pierwszych, drobnych zgrzytów nie musiałem w silniku robić absolutnie nic (w tej chwili ponad 10000 przebiegu orientacyjnie). Nic też nie odpadło w czasie jazdy, nigdzie nie utknąłem, elektryka działa chociaż jej awarii bałem się bardziej niż defektów w silniku. Motocykl po prostu jeździ, spala w zależności od stylu w jakim się poruszam od około 2,4l do 2,8l/100 ale to już wymaga "dynamicznej" jazdy.

Almot (właściciel marki Junak) nie tak dawno temu poinformował o opracowaniu i testowaniu polskiego, tytanowego tłoka dedykowanego do tego silnika. Jedna jaskółka wiosny nie czyni ale mimo wszystkich przeciwności gdzieś w środku, po cichu liczę na mozolne odrodzenie się krajowej motoryzacji. Obyśmy tylko doczekali tego w zdrowiu, słowem niech drzewa z których zrobią nasze trumny rosną długo i wytrwale



Jeszcze odpowiedź na pytanie które na pewno ciśnie się kilku osobom: dlaczego nie kupiłem od razu mocniejszego motocykla? Przecież nie ogranicza mnie ani wiek ani brak prawa jazdy, mogłem brać dowolną maszynę w ramach swoich finansowych możliwości. Myślałem (i nadal myślę) nad Transalpem, chociaż Afryka kusi ale tu już pojawi się prawdopodobnie bariera finansowa.

Odpowiedź jest całkiem prosta: nie chciałem realizować moto-marzenia tylko po to aby stało w garażu. Miałem początkowo taki zamiar ale poszedłem po rozum do głowy i obiecałem sobie, że Honda (nie wiem jeszcze która konkretnie) zagości w moich rękach dopiero gdy będę miał pewność co do większej ilości czasu jaki będziemy mogli spędzić ze sobą w podróży. Na razie jeszcze ten dzień nie nadszedł. Zbieram doświadczenia z motocyklowych wycieczek swoją "pomarańczową strzałą", aby móc wykorzystać w pełni możliwości jakie da mi mocniejszy motocykl gdy przyjdzie na niego czas.
Neo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-09-2016, 10:58   #2
puszek
 
puszek's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Krakuff
Posty: 4,499
Motocykl: RD07a
puszek jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 4 dni 9 godz 34 min 25 s
Domyślnie

Coś czuję,że następny będzie BMW Adventure...
Duzo przygód życzę.. nie ważne czym się jedzie .....No chyba ,że to jest Afrii
Ładny namiocik .
puszek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-09-2016, 11:01   #3
szynszyll
 
szynszyll's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: rzeszów
Posty: 1,842
Motocykl: TA 600 VH
szynszyll jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 3 tygodni 2 dni 11 godz 54 min 16 s
Domyślnie

kupic za 6-7 tys wycackanego trampka i idealnie spelni Twoje potrzeby.
__________________
buziaki
szynszyll jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-09-2016, 11:40   #4
Neo
 
Neo's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: May 2012
Miasto: Łódź
Posty: 207
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Neo jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 1 dzień 17 godz 38 min 21 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał puszek Zobacz post
Coś czuję,że następny będzie BMW Adventure...
Duzo przygód życzę.. nie ważne czym się jedzie .....No chyba ,że to jest Afrii
Ładny namiocik .
Dzięki, chociaż raczej jeszcze daleko mi do tutejszych motopodróżników
Mocniejszy motocykl, pewnie jako drugi bo sprzedaż Junaka wydaje się mało sensowna, to będzie coś z Hondy. Pożyjemy, zobaczymy.

Namiot jest zajebardzofajny: możliwość rozstawienia go w ulewie zachowując suchą sypialnię, lekkość spakowanego oraz ilość przestrzeni w środku spowodowały że jest to nasz domek na wypady samochodowe. Chowanie w nim motocykla doceniłem w miniony weekend gdy po 250km w deszczu (co przy mojej prędkości przelotowej chwilę zajęło) marzyłem o kawałku suchego miejsca do przebrania się i pójścia spać
Neo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-09-2016, 12:05   #5
puszek
 
puszek's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Krakuff
Posty: 4,499
Motocykl: RD07a
puszek jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 4 dni 9 godz 34 min 25 s
Domyślnie

E tam..nie wazne gdzie sie jedzie ..Ważne jaką się ma z tego radość... Każdy ma swoje Himalaje..
puszek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-09-2016, 13:39   #6
Miszel
Here's tae us; wha's like us? Gey few - and they're a' deid!
 
Miszel's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Sep 2010
Miasto: Krakow
Posty: 187
Motocykl: RD07a
Przebieg: ???
Miszel jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 2 dni 21 godz 12 min 18 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Neo Zobacz post
Dzięki, chociaż raczej jeszcze daleko mi do tutejszych motopodróżników
Hahaha, chłoooopie! Po tym co piszesz widać, że Ty już jesteś "tutejszym motopodróżnikiem", tylko nie do końca zdajesz sobie z tego sprawę. Dla bycia nim, rodzaj motocykla, ilość kilometrów i kierunek jazdy nie mają znaczenia. Ważne jest to, co się czerpie z podróży.
Moim mistrzem jest człowiek, który pojechał w Kaukaz oryginalnym rometowskim Komarkiem. Całe lata temu czytałem tę relację: gość poczuł, że chce wspiąć się na Elbrus. Więc wsiadł na Komarka (nie miał nic innego) i pojechał. Udało mu się (ale na Elbrus wszedł na nogach.. ). Gdy zabrał się już do powrotu do Polski stwierdził, że pieniądze się skończyły i nie ma za co. Wrócił. Komarkiem... Ważne w tym wszystkim jest może nie tyle gdzie pojechał, co to, że w tej podróży miał otwarte oczy i uszy.
Niestety zgubiłem gdzieś tę relację i nie potrafię do niej wrócić.
Zdrówko,
Miszel
Miszel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-09-2016, 10:10   #7
dubel
 
dubel's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Krzyż Wielkopolski / Hjørungavåg (norwegia)
Posty: 1,937
Motocykl: Była Africa, był KAT jest BMW1200Adv
Przebieg: rosnący
dubel jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 6 dni 11 godz 56 min 12 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Miszel Zobacz post
Hahaha, chłoooopie! Po tym co piszesz widać, że Ty już jesteś "tutejszym motopodróżnikiem", tylko nie do końca zdajesz sobie z tego sprawę. Dla bycia nim, rodzaj motocykla, ilość kilometrów i kierunek jazdy nie mają znaczenia. Ważne jest to, co się czerpie z podróży.

Miszel
__________________
Nie boj sie jutra, niech jutro obawia sie Ciebie!!!
dubel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-09-2016, 10:48   #8
Sylwek_76


Zarejestrowany: Feb 2013
Miasto: Lisków
Posty: 171
Motocykl: TransAlp PD06/PD10
Sylwek_76 jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 dni 2 godz 47 min 11 s
Domyślnie

Neo;
pisz dalej.Także z tego względu,że używasz interpunkcji,a nie nadużywasz wielkich liter w przymiotnikach i rzeczownikach (bez nazw własnych), a co od dłuższego czasu obserwuję, przeglądając strony www.
Również na tym forum,niestety, pojawia się owa zaraza coraz częściej.

Miszel;
wpisz w wyszukiwarkę frazę: "Rometem na Kaukaz",to powinno naprowadzić Cię na trop.
Sylwek_76 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-09-2016, 11:32   #9
Neo
 
Neo's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: May 2012
Miasto: Łódź
Posty: 207
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Neo jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 1 dzień 17 godz 38 min 21 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Miszel Zobacz post
Hahaha, chłoooopie! Po tym co piszesz widać, że Ty już jesteś "tutejszym motopodróżnikiem", tylko nie do końca zdajesz sobie z tego sprawę. Dla bycia nim, rodzaj motocykla, ilość kilometrów i kierunek jazdy nie mają znaczenia. Ważne jest to, co się czerpie z podróży.
Dziękuję za dobre słowa, pewnie przy następnej okazji zbiorę się i podjadę na jakiś zlot, spotkanie czy inny spęd na dwóch kołach żeby pogadać na żywo.

Cytat:
Moim mistrzem jest człowiek, który pojechał w Kaukaz oryginalnym rometowskim Komarkiem. (...) Niestety zgubiłem gdzieś tę relację i nie potrafię do niej wrócić.
Najlepsze co znalazłem, to zestaw miniatur ze skanów (trochę większe po kliknięciu). Szkoda, że nie kilka dpi więcej, można byłoby próbować odcyfrować całość tekstu. Pogrzebię jeszcze w temacie.





Neo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-09-2016, 11:42   #10
Boski-Kolasek
 
Boski-Kolasek's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2010
Miasto: Bieszczad PL,Dublin IRL.
Posty: 1,622
Motocykl: RD07a
Przebieg: +-50k
Galeria: Zdjęcia
Boski-Kolasek jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 13 godz 56 min 23 s
Domyślnie

Czesc Neo.

Zycze Ci Szczesliwych podrozy i radosnych powrotow!!!

Liczy sie droga, czym?

Byle do przodu wydaje sie, ze J 123 zawiezie Cie daleko, dlaczego?
Bo jak wiekszosc tych tutaj zebranych zlapales bakcyla albo wiatr we wlosach i....knujesz

Jedno mnie zastanawia, jak bardzo widoczne jest to oryginalne swiatlo stopu?

Po ponizszym zdaniu jednak wnosze ze wkrotce bedzie cos wiekszego.,


"Owszem, chciałbym móc przeskoczyć czasem autostradą czy ekspresówką jakiś odcinek z prędkością w okolicach 120-140 km/h ale na chwilę obecną korzystam z takich dróg gdy życie przymusi. Rok temu miałem pomysł aby wymienić silnik na 250ccm, co technicznie jest wykonalne bez specjalnych przeróbek, ale odstraszyli mnie w łódzkim Wydziale Komunikacji zawiłą i niejasną chyba nawet dla nich procedurą legalizacji takiego zabiegu. A na "lewo" nie chcę w to się bawić."


Pozdrawiam z Eire !!
__________________
Plany i marzenia to pozwala twardo stapac w rzeczywistosci.... chyba!!!!!!

Ostatnio edytowane przez Boski-Kolasek : 22-09-2016 o 12:13
Boski-Kolasek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
W ramach przygotowań do sezonu... lena Lejdis 36 25-03-2013 00:25
Junak M16 - ciekawostka znaleziona na allegro Ronin Inne tematy 2 16-08-2010 09:58
Junak Rejli 7Greg Inne tematy 25 04-06-2009 09:58


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:13.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.