Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 12.01.2026, 21:31   #641
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 785
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 23 godz 35 min 5 s
Domyślnie

Mam/muszę/vhcę wrócić na zaordynowaną ścieżkę.
Zostałem zdyscyplinowany.
Gadulstwo jest złą manierą. Pauza miała być i koniec
Miał być "po" stodole jak klocki LEGO.
To prawda.

Ale nałożono mi (w sumie w formie kontynuacji terapii) dodatkowe zadania.
Ten wątek zaczyna się Sonatą księżycową, którą miałem opanować na 50-tkę mojego zacnego Kolegi. Zrezygnowałem po 1/3...
Zatem w ramach terapii douczyć się mam pozostałych 2/3 (tempo large) i postawić 50-tkę owemu Koledze i potem zagrać Sonatę w zadanej już sobie transkrypcji.
Zatem tak szybko się tu nie zamelduję.

Mało tego, za nonszalancję i trele wszelkie opanować/zagrać mi zadano ten utwór.
Zatem raz jeszcze: stodoła, sonata i romans...
Może się wyrobię na dzień dziecka?
Dziękuję za bat na tyłek i tylko trzy konkrety.
Zaprawdę wolałbym ich 100 mieć na sumieniu. Kto tam by się ich doliczył.
Nie mam, nie muszę do niczego wracać nawiasem pisząc.



Dobranoc.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.01.2026, 22:56   #642
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 785
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 23 godz 35 min 5 s
Domyślnie

Drodzy i już nie tani
Eksperyment dobiegł końca.
Postanowiłem pożegnać się z wami ogłoszeniem.

SPRZEDAM PRYWATNE PAŃSTWO (LUB SCENERIĘ DO HORRORU/FILMU O DRWALACH)

Masz dość sąsiada, który kosi trawnik o 6:00 rano? Chcesz zniknąć tak bardzo, że nawet Google Maps zapyta „Gdzie Ty, do diabła, jesteś?”? Mam dla Ciebie 15 hektarów świętego spokoju pod Marwałdem.

DLACZEGO WARTO? (CZYLI JAK WADY ZAMIENIĆ W STYL ŻYCIA):
DOM? RACZEJ "INSTALACJA ARTYSTYCZNA": Budynek ma 325 m² i oferuje tzw. „architekturę otwartą” – głównie dlatego, że wymaga generalnego remontu (albo egzorcystów i nowej wizji). To czysta karta! Możesz tam zrobić butikowy hotel, albo udawać, że mieszkasz w ruinach zamku.

DŻUNGLA AMAZONKI W POLSCE: 80% działki to las. Możesz zostać potentatem wykałaczek, zbudować 500 domków na drzewie albo po prostu biegać nago i nikt Cię nie zobaczy. Drzewa możesz wyciąć, więc jeśli nienawidzisz tlenu – droga wolna!

WŁASNE SPA (BŁOTNE): Obok płynie strumyk i jest staw. Idealne miejsce, żeby Twój pies wrócił do domu czarny, a Ty żebyś mógł poczuć się jak w „Pocahontas”, tylko z większą ilością komarów.

MEDIA: Prąd jest (możesz podłączyć czajnik!). Woda jest we własnej studni (pijesz jak król, prosto z ziemi!). Dojazd jest drogą szutrową – idealna okazja, żeby w końcu sprawdzić, czy Twój SUV naprawdę ma napęd 4x4, czy tylko taki znaczek na klapie.

CO MOŻESZ TU ZROBIĆ?
Glamping: Postawisz dwa namioty, nazwiesz to „Organic Wild Silence” i będziesz brał 500 zł za noc od ludzi z Warszawy, którzy nigdy nie widzieli krowy.

Stadninę koni: Konie będą zachwycone. Będą miały 15 hektarów do biegania, a Ty będziesz miał co wpisać w bio na Instagramie.

Prywatną rezydencję: Będziesz jak Bruce Wayne, tylko zamiast jaskini Batmana będziesz miał własny las i 600 metrów do najbliższego sklepu w Marwałdzie po bułki.

BONUS DLA ODWAŻNYCH:
Jako właściciel agencji nie tylko sprzedam Ci ten „diament do oszlifowania” (czyt. kawał ziemi z wyzwaniami), ale pomogę ogarnąć Warunki Zabudowy. Powiedz mi, co chcesz tam postawić – zamek, lądowisko dla UFO czy eko-farmę jarmużu – a ja powalczę o to w urzędzie.

Cena? Do dogadania. Widoki? Jak ze Wzgórz Dylewskich, tylko taniej. Energia? Nie do podrobienia (serio, to miejsce ma klimat!).

Odbieram telefony od poniedziałku do niedzieli (9:00-21:00). Dzwoń, zanim kupi to ktoś, kto ma więcej wyobraźni od Ciebie!
Nr tel... Znajdziesz jak się postarasz.

Jeżeli chodzi o mnie, to kupię konia i łódkę z żaglem.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17.01.2026, 19:18   #643
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 785
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 23 godz 35 min 5 s
Domyślnie

Nie mogę sobie odmówić.
Współczesna wersja - emigracja do NRD.



Coś pięknego.
Książkę kupię.
Dwie, jedną dla pana inżyniera.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 21:37   #644
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 785
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 23 godz 35 min 5 s
Domyślnie

Elwood nic nie musi.
Jedyne, co musi, to wypróżnić się przed opuszczeniem miejsca zamieszkania.
Nawet lepiej, żeby musiał. Adam Musiał.

Ten drugi, to dziecko, co bytuje w swoim Iranie i ma już wyj... Taki wierszyk.



Jeżeli Rosja i Niemcy, to pośladki...
Mertz powiedział, że Rosja jest największym sąsiadem Niemiec. Na globusie niemieckim nie ma planety Polska.
Nie ma.
Ale... Jest Elwood.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 23:04   #645
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 785
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 23 godz 35 min 5 s
Domyślnie

Nigdy na to nie zwracałem uwagi i pod wpływem zjawiska przeprowadziłem pewien eksperyment. O nim przy okazji, jego wynikach, bo były zastanawiające co najmniej.
Prosta zaś obserwacja prowadzi mnie dzisiaj do tego, że każda moja interakcja, zwłaszcza po dłuższej przerwie wywoluje wzrost zainteresowania tym/o czym piszę.
To, co mnie bardzo cieszy, że nikt mi nie przerywa, od czasu do czasu interakcje o ile nie poruszam jakiegoś drażliwszego tematu.
Jak np. ten wywiad z Konecznym.

Ten wywiad to kwintesencja mojej mózgowej esencji. Poprzedni post pisany był na szybko z telefonu, teraz siadłem do kompa. Akurat muszę zrobić skan dwóch dokumentów. Z ZUS i US o niezaleganiu w podatkach.
Konieczne one są jako załączniki do aneksu do umowy. Część prac jest wykonana i rozliczona protokołem oraz f-rą. bez tych dwóch załączników nie było by płatności.
Umowa, ankes, załączniki, to razem łącznie 112 stron. Aneks 49.

Roboczo robotę z aneksu nazwałem szukaniem obrączki premiera. W kanałach. Robota prosta 49 stron plus kilka załączników.
Budowa prestiżowa.

Opowiem wam historię.
Na weekend w ramach fuchy dorobił sobie u mnie stosunkowo młody człowiek.
Robota prosta. Chłopak też prosty. Uprzedził mnie, że wyszedł niedawno z więzienia.
Dzisiaj odwożąc go do jego lokum (wynajmuje pokój) zagaja:
- Po raz pierwszy od momentu wyjścia z paki nikt mnie o nic nie pytał. Zwraca się bezpośrednio do mnie. Pracuję, zero rozmów, cisza, spokój, zero presji, zero pytań, krótkie konkretne polecenia... Dawno nie byłem tak zrelaksowany... pracą.
Nie odzywam się, bo mam zapalenie krtani.
- Zero pytań o więzienie, za co siedziałem, praca...
Za co siedziałeś?

-------------------------------------------------------------

Każden qpek wie od dawna, że jest mnie dwóch czasami trzech. Normalni nie zadają pytań, nie komentują. Czytają lub nie. Jednych chuj obchodzi, co piszę, drudzy czytają. Ci, co czytają mogą od kilku dni żałować, bo nie będę już pisał więcej, bo miałem możliwość edycji posta. To były dość osobiste sprawy, teraz już takiej opcji nie ma. Przeczytane, ja kasuje lub konkretnie edytuję. Zscalam posty, wątek mimo wszystko pozostaje przejrzysty.

Zostawiałem to, co mnie satysfakcjonowało.

--------------------------------------------------------------

Podoba ci się taka robota?
- Tak.
Kiedyś zatrudniałem wiele ludzi. Problem w tym, ze ja nie umiem zarządzać ludźmi. W sensie większymi zespołami. Straciłem przez to kilka milionów złotych, zyskałem ponad trzy miliony długu i doświadczenie.
Długi wygenerowała moja inteligencja, spłaciła fizyczna praca i wsparcie Strażnika Domowego. Ile siedziałeś?
- Wyszedłem po ośmiu.
Ja siedziałem w gównie (długów) trzy razy dłużej.

---------------------------------------------------------------

Długów jeszcze nie spłaciłem ale... obecny front robot (do końca lutego) może już mnie od nich uwolnić.
Uwolnić od stresu przede wszystkim. Mnie i Strażnika Domowego.
hacjenda na Podlasiu to barter. Inna pula.
Ten stres narastał latami. Batalia z ZUSem wielu ludzi kosztowała zdrowie, wielu życie. ZUSowi poświęcę jeden rozdziała w mojej książce.
Dlatego tak "wrażliwy" jestem na system i polityków, którzy go hodują. Patrz - Koneczny.

Niestety. Ma rację. Tylko ofiara w postaci trupów po jakiejś kolejnej SWO w środku naszej dupy chwilowo przywróci/zresetuje system. Zresetuje do zera.

------------------------------------------------------------------

Jeszcze dwa lata temu średnia temperatura zimą w moim Przystanku Oliwa wynosiła 13,5st. Dla gości 15.
Dzisiaj to już 15 wyjściowo. Dorabiamy się. Tylko ja mam 63 lata... Przydałby się mózg bardziej niż fizyka. Niestety... Mózgiem to ja nie potrafię. Musze napierdalać fizycznie do 80-tki.
Pani Laura z finansowego (fajna babka) dała mi 40 lat (z ponczem na głowie). Mam 20 lat w suchym zatem.
Jutro przez trzy dni wnuki będą demolować chatę jak dziadek będzie w pracy. Potem razem z dziadkiem. Zatem jutro i pojutrze tylko 8h, by się tałatajstwem nacieszyć trochę.

A pogoda przecudna. Wreszcie prawdziwa zima. Kiedyś zima zaczynała się od -10st. Człowiek/dziecko wracało z dworu spocone, przemoczone, z mokrymi butami i czerwonymi rękoma, które amatorzy ogrzewali na kaloryferze, by potem jeszcze bardziej cierpieć. I co z tego? Dnia następnego powtórka z rozrywki i znowu ręce na kolryfer.
Kto nie sprawdzał, czy się język na mrozie lepi do metalowej barierki niech siedzi jak mysz pod miotłą i się nie odzywa. Jak jutro sprawdzi, niech pisze.

Tymczasem w tv kolejna dobra afera. Zima właśnie i prorocze wizje. Zresztą nie tylko w tv. W tym małym gównie z ekranikiem to samo. By nakręcić gówno na patyk obrazy z Kamczatki na topie.

ten drugi, co w Iranie swoim siedzi długo się nie odezwie. Będzie składał stodołę, grał na gitarze... Kompletnie oderwane od rzeczywistość/realu dziecko. Jutro będzie miał dobre towarzystwo... I ja na to muszę zapierdalać...



__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:12.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.