|
|
#571 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 749
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 10 godz 53 min 7 s
|
Internety.
Piramida żywienia kontra historia człowieka czyli jak cywilizacja postanowiła zagłodzić wojownika Historia człowieka jest brutalnie prosta. Przez setki tysięcy lat zabijaliśmy, żeby żyć. Polowaliśmy, rozbieraliśmy zwierzęta, jedliśmy mięso, tłuszcz, szpik. Od tego rosły nam mózgi, mięśnie i ambicje. Od tego powstała cywilizacja. Nie od kiełków lucerny. Nie od jarmużu. Nie od "miski mocy". Człowiek nie wspiął się na szczyt łańcucha pokarmowego dlatego, że był miły. Wspiął się, bo był silny, agresywny, wytrzymały i jadł to, co dawało energię. Mamuty nie padały od nadmiaru błonnika. A dziś? Dziś ten sam gatunek słyszy, że mięso jest "problematyczne", tłuszcz "niebezpieczny", a siła "toksyczna". Że najlepiej jeść jak królik, myśleć jak owca i przepraszać planetę za to, że oddychamy. Zamiast wojownika mamy konsumenta. Zamiast łowcy klienta siłowni bez energii. Zamiast instynktu â aplikację liczącą liście sałaty. Zamiast biologii - ideologię żywieniową. I nikt nie mówi wprost, że to eksperyment na żywym człowieku. Bo kiedy gatunek drapieżny zaczyna żywić się jak roślinożerca, kończy się to zawsze tak samo: spadkiem energii, hormonów, płodności, odporności i zdolności do walki nie tylko fizycznej, ale i mentalnej. Przypadek? Nie. Biologia nie zna litości dla narracji. Dlatego ta grafika z wojownikiem i współczesnym "zielonym ascetą" boli. Bo obnaża prawdę, której nie wolno dziś mówić: coś poszło wstecz. I to nie dlatego, że ewolucja się pomyliła. Tylko dlatego, że cywilizacja uznała, iż jest mądrzejsza od własnego DNA. Można zakłamać pochodzenie. Można wyśmiać instynkt. Można zrobić z siły coś wstydliwego. Można z mięsa zrobić wroga publicznego. Ale organizm i tak upomni się o swoje. Zmęczeniem. Depresją. Brakiem napędu. Rozsypaną psychiką. Bo człowiek nie został stworzony do wiecznego siedzenia, liczenia kalorii i jedzenia paszy. Został stworzony do ruchu, wysiłku, ryzyka i pożywienia, które ten wysiłek wspiera. Ewolucję można zagłuszyć trendami. Można ją spowolnić ideologią. Można ją chwilowo oszukać marketingiem. Ale nie da się jej unieważnić.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#572 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 749
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 10 godz 53 min 7 s
|
Teraz usiądźcie. Przed wami krótka historia upadku III RP w pigułce
Resztę upadku wygóglacie sobie bez problemu ale moim zdaniem wystarczy drugi odcinek, by westchnąć i... Przejedzona koniunktura, moralny upadek, korupcja. Z wygaszeniem ostatniej elektrowni, zamknięcie i zatopienie kopalni - bieda. Zostaną nam po okresie prospekty nakrętki plastikowe, którymi będziemy palić albo kopać miast piłki na pustych podwórkach. Dziury w dżinsach zaczniemy zszywać, skarpety cerować, jak onegdaj wasze matki czy babcie. Wrócimy do chlania w bramach, do maku, bo na fenantyl będziemy za biedni. Ech... rozmarzyłem się.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#573 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 749
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 10 godz 53 min 7 s
|
Zwiedziliśmy Wenezuelę, prawda, że uroczo spier... przyszłość?
Chcę na chwilę wrócić do Polski i zim stulecia, które przeżyłem i te które pamiętam ale zanim, to wybierzemy się na Grenlandię. Wydawało się, że w Europie po 2014-stym trudno będzie się pożegnać z kawałkiem jednego kraju, by zaraz potem stojąc w tym samym miejscu, wylądować w drugim. Danii pozostało jedno - sprzedać Grenlandię, bo na drugim już nic nie zarobią a i tak do końca kadencji Trumpa ją stracą. No chyba, że ktoś porwie Trumpa. Sami Amerykanie nakręcili kilka filmów z tej serii ale zawsze kończyło się szczęśliwym endem. Wyobraźmy sobie, że jakaś organizacja porywa prezydenta i... nikt nie jest zainteresowany jego odzyskaniem. Nikt. Co by mnie nie zdziwiło. Podobnie jak moich kolegów, kiedy padło hasło, że ktoś mnie porwie np. Od razu ktoś rzucił, że po dwóch mcach najdalej zostałbym zwrócony z dopłatą... Nie mam do tej prasy. O zimach stulecia moich jutro. Tak nawiasem jak w jednym stuleciu może być kilka zim stulecia?
__________________
Jam nie Babinicz... Ostatnio edytowane przez El Czariusz : 07.01.2026 o 18:07 Powód: Jak zwykle błędy |
|
|
|
|
|
#574 | |
![]() |
Cytat:
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
|
#575 |
|
Administrator
![]() |
Obawiam się jednak, że cały naród USA byłby tym zainteresowany i skończyłoby się to wojną totalną. Mimo wszystko, ich duma narodowa jest tak wielka, że nie mogliby tego puścić płazem. Oczywiście, obecnie, wielu go nie lubi, ale, było tak samo po jego pierwszej kadencji, a i tak wygrał reelekcję.
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
#576 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 749
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 10 godz 53 min 7 s
|
Ale namieszałem.
Ogólnie chciałem się przyznać, że Trump jest mądrzejszy ode mnie. Co nie znaczy, że więcej wie ![]() Cieszy mnie, że połowa planety PL zamilkła z obawy, że im blackhawk wyląduje na parapecie za to, że nazywali Trumpa debilem. Przyznam, że i ja zaczynałem wątpić w prezydenta USA, bo to takiej gawiedzi, jak globus pl przyjmować potulnie razy i nic? Z uchylonego lufcika force one słychać było sterującego prezydenta i spiewającego: spadnę na ciebie Maduro jak majowy deszczyk... Panie prezydencie! Styczeń mamy! - No i co...? Spodziewali się w maju a wpadłem na 5-ciu króli. Im gorzej ktoś mówi/piszę o Trumpue w tym większym podziwie dla osobnika (piszącego) jestem. Zastanawiam się wtedy, boszzz... Jaki ten naród amerykański jest głupi, skoro tego Trumpa wybrał. No wypisz/wymaluj jak u nas. Tylko tam jak obiecają, to robią, nawet jak nie obiecają. U nas po prostu nie robią. Ja tam jestem leniwy ale nierobem nie jestem. Jutro trochę o mojej Grenlandii napiszę. Eksplorowałem tę ogromną wyspę dwa razy. Nigdy o tym nie oisałem, bo nic nie widziałem. Opiszę więc wam to nic. No nic na Grenlandii to naprawdę coś wielkiego. I wcale nie jest to zielona wyspa jak większość uważa...
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#577 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 749
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 10 godz 53 min 7 s
|
Zanim wylądujemy w (czy raczej "na"?) Grenlandii, to o obrotnych Somalijczykach, ciut, którzy stawiają wieżowce w Nairobi.
Otóż m-c temu pan prezydent Trump w swoim stylu powiadomił, że mu się Somalijczyki nie podobają. Musiał przy tym zatańczyć lub zaśpiewać, albo jedno i drugie bo się na niego zaraz rzucili amerykańscy obrońcy, somalijskich praw człowieka. M-c później (czyli wczoraj wieczorem) słucham grillującego Mentzena. Ten, nie tańczyl i nie na hulajnodze ale mówi, jak to Somalijczyki kroją federalny budżet w kilku stanach jak mokry pasztet. I to kroją nieźle. Pasztet idący w miliardy dolarów. Nie mogłem uwierzyć, że bez noża kroją, w pustych budynkach, "na NFZ"... Mentzen wyliczył, że rocznie tego pasztetu wychodzi równo tyle, co dzisiaj budżet całej Somalii. Wszystko odkrył jakiś dziennikarz, potem ludzie z własnej inicjatywy zaczęli interesować się somalijskim budżetem i odkryli jeszcze więcej wyłudzeń Co konkretnie wyłudzali i jak , zapraszam do źródła. Ja weryfikując temat dotarłem do Nairobi. Zaprawdę pisuarskie fundacje i zakupy kowitowe zaczynają wzbudzać mój szacunek. Ba... nawet nie trzeba trzymać się skali, bo gdyby, to bijemy Amerykańców na łeb i szyję Mustanga dzikiego. Mamy swoich Somalijczyków ale oni przynajmniej pracują. Amerykańscy pobierają zasiłki, nasi też ale tylko do końca marca jeszcze. Do USA drogą morska wiedzie przez Danię i Grenlandię. Wczoraj tłumaczyłem Strażnikowi Domowemu na czym zakupy Trumpa opierają się. W tym celu na środek salonu wytargalem duży globus i oparłem palec na morzu Arktycznym. Płynąłem nim od granic ZSRR przez Spitsbergen na Grenlandię i drogą to była krótka, bo po dwóch dobach albo mniej, już się skończyła wódka. Tak więc dotarłem drugi raz do Grenlandii. Pierwszy raz miało miejsce rok temu. Z Kacprem i Marysią. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że byłem ale nic nie widziałem. Czy mogę dodać, że ta pierwsza podróż była pionierską? Pierwszy polski dziadek z dwójką wnuków wylądował w samiuśkim środku Grenlandii. Dodam, że Grenlandię solo zaliczył w ten sposób w minione Święta Mikołaj. Takiego dziadka to że świecą szuka, powiedziała Marysia w noc polarną. Swięty Mikołaj to dopiero podróżnik jest. Nie wiem czy widziano go w Somalii ale w USA na bank.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#578 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 749
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 10 godz 53 min 7 s
|
No więc byłem na Grenlandii czy nie?
Czy moje wnuki były? Czy kogoś to boli w jaki sposób zdobyłem Grenlandię z wnukami, czy się tylko uśmiechnie? Przed nami kilka dni wspólnej zabawy z globusem. Pewnie nie będą pamiętali jak im dwa lata temu dziadek tłumaczył w realu (z globusem), skąd się bierze "dzień i noc"? Spróbujemy sobie przypomnieć. I to nie w salonie, tylko na dworze! Wybierzemy najciemniejsze miejsce na podwórzu i dzieci będą słońcem a dziadek kręcącym się globusem. Na finał będziemy chować globus, i szukać go w kosmosie podwórza. Niech tylko śniegu trochę napada to jeszcze nocne saneczkowa nie będzie. Pora do roboty, bo już słonce świeci... i odebrać klawiaturę. Pisanie na telefonie to jakaś masakra... Nie wiem, czy mogę tutaj ale... Słoneczka nie mam i już piszę dlaczego. Trzy razy już opłacałem słoneczko i zaraz potem (na zbity pysk mnie wyrzucano z forum. Moja pionierskość wnosi dużo dla forum. To mnie usprawiedliwia. To dla utrzymania własnej samooceny piszę. Ważne, żebym siebie szanował, potem innych a nie odwrotnie. Najlepiej szanować (tutaj) innych - ograniczając komentarze. Dlatego ja będę starał się trzymać zasady 777. Czego dotyczy ogłoszenie? Kupna z mojej strony. Zapotrzebowanie mam wymienić ten gniot, który umożliwia mi pisanie. Znaczy nie klawiaturę, bo tam nabyłem. TF200 z podświetlaną rzeczoną (nie wiem, jak to uruchomić) i z myszką. Wszystko przewodowe, by mnie nikt nie podsłuchiwał jak pisze. Podobno to do jakiś gier też służy. Ja chcę grać tutaj, z wami. To moja Wielka Gra. Zatem do brzegu. Jak ktoś miałby do sprzedania komputer klasyczny (nie laptop). Taki normalny komputer. Mój ma chyba 20 lat co najmniej i windows (chyba) 7. Ale zaraz sprawdzę w cleanerze jego parametry, to podam. Edycja: ![]() To chyba taki.
__________________
Jam nie Babinicz... Ostatnio edytowane przez El Czariusz : Wczoraj o 19:59 |
|
|
|
|
|
#579 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 749
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 10 godz 53 min 7 s
|
Grenlandzka zajawka.
https://www.biznesradar.pl/a/131583,...-na-grenlandii Tłumaczy zainteresowanie. To świeży temat. Ja przypomnę jutro nieświeże. Będzie o kosmicznym spadku i innych cudach Tymczasem... ...tym wszystkim, którzy tęsknią za komuną, NRD i mateczką Rassiją. Ale... ...stare wraca. Przyjdzie komisja i nakaże. Wojna idzie (tak mówią) a w pomorskim już w kominku nie ma palisz jak którejś tam normy nie spełnia. Nie nie... Nie chodzi o nowy, tylko stary, który posiadasz. Teraz leci bombka i... prądu nie ma, gazu nie ma i urzęfasów z komisji też nie będzie.
__________________
Jam nie Babinicz... Ostatnio edytowane przez El Czariusz : Wczoraj o 22:42 |
|
|
|