Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary Wczoraj, 16:13   #611
arbo
arbozeniak


Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 305
Motocykl: xd
arbo jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 17 godz 24 min 34 s
Domyślnie



Komunistyczny radziecki MiG.
A nie, czekaj...
arbo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 16:20   #612
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 6,797
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 2 tygodni 1 dzień 22 godz 23 min 57 s
Domyślnie

Chomik ja pisałem o komunie którą znam i dokładnie pamiętam jak mama płakała bo tato był na strajku w LZNSie , a czołgi stały pod bramą. Po strajkach taty sb nie ścigała ale teraz te ścierwa z sb, prokuratury i sędziowie razem z całym tym aparatem co mordowali Polaków emerytury kosmiczne biorą, to jest ta niby wolność o którą śp tata walczył ?
__________________
kto smaruje ten jedzie
Melon jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 23:45   #613
Pawel_z_Jasla
 
Pawel_z_Jasla's Avatar


Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 1,052
Motocykl: RD03
Pawel_z_Jasla jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 3 godz 52 min 29 s
Domyślnie

Gówno wiem, w dupie byłem ale jak Was czytam Na cztery tematy, które z ciekawości śledzę w dwóch jest gównoburza bo:

"Nadęło się ego jak balon
i dalej rośnie i rośnie
każe się wszystkim podziwiać
marudząc przy tym nieznośnie

patrzcie jak jestem ogromne
jak emanuję mądrością
pokłońcie się wszyscy przede mną
olśnieni moją wielkością

ja ja mnie moje i dla mnie
te słowa wciąż powtarzało
aż pękło z tego nadęcia
i nic z niego nie zostało

Bo warto jest siebie doceniać
z uśmiechem przyjmować gdy chwalą
lecz trzeba zachować rozsądek
inaczej pękniemy jak balon"

Jedni toczą boje o e-wizę i kto był pierwszy, drudzy o plastik z wiatraków, dziki i lata słusznie minione a Ja dalej się dziwię skąd tylu wyborców Brauna
Pawel_z_Jasla jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 23:47   #614
arbo
arbozeniak


Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 305
Motocykl: xd
arbo jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 17 godz 24 min 34 s
Domyślnie

A co, wyborcy Kaczora i Donalda lepsi, tak?
arbo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 00:06   #615
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,748
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 20 godz 26 min 12 s
Domyślnie

Niemiecki Braun, jest partią nr1 w Niemczech z największym poparciem. No dobra, nie tak jak Braun extremalnie, ale tak na pół.

Co w tym złego? Stare partie tak rozjebaly kraj, że ludzie poszli do niemieckiego Brauna z nadzieją że da radę. Stare partie są w tej chwili w kosmosie, kompletnie nie widząc co się dzieje na ziemii.

Pod koniec cesarstwa rzymskiego, mianowano konia na posła. To właśnie dzieje się u nas.
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 00:16   #616
Africa Tigg
 
Africa Tigg's Avatar


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Łódź
Posty: 347
Motocykl: Tuareg
Przebieg: rośnie
Africa Tigg jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 4 dni 9 godz 39 min 28 s
Domyślnie

pewnie wiesz o tym , jak wszystko oczywiście, ale tą historie o Incitatusie, że został mianowany senatorem czy też konsulem przez Kaligulę, to Swetoniusz wymyślił, a później tą głupotę powtarzano, jak tez obecnie lubi się powtarzać wiele głupot...
Africa Tigg jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 00:55   #617
arbo
arbozeniak


Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 305
Motocykl: xd
arbo jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 17 godz 24 min 34 s
Domyślnie

Pewnie wiesz o tym, jak wszystko oczywiście, że piszemy/mówimy "tę historię" i "tę głupotę". Co nie zmienia postaci rzeczy, zarówno jeśli idzie o Swetoniusza, jak i o parlamenty, w tym te współczesne. W polskim również zasiada koń. I jeszcze prawnika udaje.
arbo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 01:07   #618
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,748
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 20 godz 26 min 12 s
Domyślnie

W zeszłym roku zalegalizowano narkotyki u nas. Tysiące problemów dookoła, a oni legalizują narkotyki, jakby to była najważniejsza rzecz w tej chwili.

To jest właśnie ten koń senator. Jest symbolem władzy w kosmosie niewidzącej spraw na ziemii
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 09:55   #619
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 751
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 11 godz 31 min 54 s
Domyślnie

W dniu moich urodzin mam dwa życzenia.
Fazik, piszesz tu o swoich marzeniach. O domu, rodzinie, podróżach tych małych, tych dużych i przede wszystkim o tych, których moc jest przed Tobą.
O tym. O niczym więcej.
Masz proroczy wątek ze starymi afrykami, które nie wjadą do miast. Tam masz znakomite pole i okazję, by pokazać mu czemu zmierza świat nakazów i zakazów realizowanych w imię chorych idei.

Ten wątek jest bardziej osobisty, refleksyjny. Czasami ktoś rzyganie, bo wirus żołądkowy czy opryszczki towarzyszy nam przez całe życie.
Nie chcę tu żadnej napierdala mi poza "biciem samego siebie".

To jest niewiarygodne jakiej tu od maja zeszłego roku doświadczyłem rewolucji. Przy tym ktoś w końcu zauważył, że jestem ekstrawertykiem z chujową manierá, której się sukcesywnie wyzbywam. Oczywista emocje jeszcze biorą górę ale wolę je przekierować na realizację... marzeń.
Znamy się jak łyse konie. Napisałem tu przy okazji, że lubię się z Tobą kłócić ale to nie prawda. Wcale nie lubię... Kocham Dzięki tym kłótniom robię jednak też mały kroczek do przodu . Np. już na zawsze zostaniesz dla mnie Panem Inżynierem.

Zobacz jaki w tych dwóch słowach drzemie potencjał.
Tyle inżynierów pcha się przez globus PL a tylko Pan Inżynier nie chce. Ja to szanuję.

A poważnie, to do arbo się zwracam.
Idź stąd w pizdu. Nie zamierzam odbudowywać z Tobą żadnych relacji. Dla mnie jesteś wzorem na dupie.
Od mojego ostatniego wpisu na Pamir26 niczego już nie czytam na forum. Na pewno nie Ciebie.
Chomik Ciebie elegancko uświadomił w swoim wątku, do czego i komu jesteś potrzebny.
Zacytuję Cejrowskiego WON z mego globusa - tego Podwórza.

Infekuje sobie innych wiadomościami prywatnymi.

Co że mną?
Właśnie kończę 63 lata. Mój Kochany Strażnik Domowy starzeję się równi że mną. Dzisiaj przyjeżdżają do nas wnuki.
Będzie zjeżdżanie na sankach, wieczorne podchody i najciemniejszym zakątku podwórza postawię globus na wyimaginowanej orbicie i będę słońcem w naszym układzie. Dzieci ustawię na ich orbitach. Marysia będzie Wenus, a Kacper Jowiszem

Mikołaj będzie księżycem.

Takie są moje plany urodzinowe.
Wpadnę tu 10 kwietnia. Mam nadzieję, że z dobrymi dla mnie wieściami, bo walka o honor i Podwórze ciągle się toczy.



Globusa pl nie naprawię. Siebie mogę i konsekwentnie próbuję.
https://www.facebook.com/share/r/1CjGNjjELy/

P.S.
Z eteru amerykańskiego netu/AI(?).
Nie chce mi sięweryfikowac.

Noc, gdy jedna kobieta ocaliła 79 motocyklistów
Miała 68 lat.
Eleanor Briggs całe swoje życie spędziła w małym miasteczku Hollister w stanie Missouri.

O 16:47 niebo zrobiło się zielone.
Od razu wiedziała, co to oznacza. Ten kolor widziała w życiu tylko dwa razy. Po raz pierwszy w dzieciństwie, gdy tornado zniszczyło rodzinną stodołę. Po raz drugi, wiele lat później, gdy żywioł odebrał jej męża. Zielone niebo nigdy nie zapowiadało deszczu. Zapowiadało niebezpieczeństwo.

Syreny wyły już od dłuższego czasu, gdy Eleanor zauważyła światła na drodze.
To nie były samochody.
To były motocykle.
Dziesiątki motocyklistów z trudem poruszały się drogą nr 76, walcząc z wiatrem, który unosił kurz, gałęzie i fragmenty dachów. Zatrzymywali się, wahali, rozglądali, szukali schronienia, którego po prostu nie było.
Gospodarstwo Eleanor stało samotnie pośród pól.
Zobaczyła, jak jeden z motocyklistów upadł. Widziała, jak dwóch innych pomogło mu wstać, gdy niebo stawało się coraz ciemniejsze. I wtedy zrozumiała coś bardzo prostego: jeśli nie znajdą schronienia natychmiast, nie przeżyją tej burzy.

Eleanor z całej siły zadzwoniła w ciężki, żelazny dzwon na ganku i wskazała na stodołę.
Nie padło ani jedno pytanie.
Siedemdziesiąt dziewięć motocykli wjechało na jej posesję.
Poprowadziła ich do betonowej piwnicy pod stodołą - edynego miejsca, które mogło wytrzymać tornado. Drzwi zamknęły się dokładnie w chwili, gdy nad nimi przeszedł ryk wiatru.

Przez długie, niekończące się minuty ziemia drżała, a konstrukcja jęczała.
Gdy wszystko ucichło, Eleanor przyniosła gorącą kawę i koce.
Jeden z mężczyzn zauważył fotografię wiszącą na ścianie: mechanik stojący obok starego motocykla.
- Kto to? Zapytał.
Mój mąż - odpowiedziała. Zmarł wiele lat temu.

Mężczyzna rozpoznał nazwę warsztatu. Opowiedział historię, której Eleanor nigdy wcześniej nie słyszała: dekady temu jej mąż pomógł rannym motocyklistom, gdy nikt inny nie chciał tego zrobić. Jednemu z nich uratował nogę przed amputacją.
Burza minęła.
Stodoła była uszkodzona. Dom również.
Eleanor nie miała ubezpieczenia.

Pięć dni później znów usłyszała dźwięk silników.
Tym razem nie było ich siedemdziesięciu dziewięciu.
Były setki.
Trzystu motocyklistów przyjechało z ciężarówkami, narzędziami, drewnem, materiałami budowlanymi i pieniędzmi zebranymi przez klub. Naprawili dach. Odbudowali stodołę. Pomalowali dom. Postawili na nowo ogrodzenia.
Przed odjazdem zostawili jej pieniądze na podatki i leczenie.
- Twój mąż pomógł nam, gdy nikt inny tego nie zrobił - powiedzieli. — A ty uratowałaś nam życie. My tylko spłacamy dług.

Od tamtej pory Eleanor nigdy nie była już sama na tej drodze.
Czasem w niedzielę przed jej gospodarstwem zatrzymuje się motocykl.
Nie z konieczności.
Po prostu, żeby zapytać, czy ma ochotę na kawę.

Konkluzja?
Fajna bajka.
Idealna dla dzieci.
Na kolejne dobranoc opowiem ją wnukom.
__________________
Jam nie Babinicz...

Ostatnio edytowane przez El Czariusz : Dzisiaj o 11:15
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 20:13   #620
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,748
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 20 godz 26 min 12 s
Domyślnie

Z okazji Twoich urodzin, zebrało się pół wsi na naszej budowie



Popili, potańcowali i pierogi zjedli. NRD zatrzymało się w rozwoju w 1992 roku.

Dziś wieczorem zakończenie w knajpie. Pierwsze piwo polało się z kija o 9:42

Twoje Zdrowie El
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:39.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.