|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
|
|
#1 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,382
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 3 dni 18 godz 3 min 55 s
|
Znaczy Kapitan...
Też wspominałem. Pierwsza, przeczytana przeze mnie książka. Nie miałem jeszcze 10 lat. Kolejne czytałem dopiero w szkole średniej i to dopiero w trzeciej klasie technikum. Autor wywarł na mnie ogromny wpływ. Nic nie miałem... Poza jedną parą, startych trampek. Takie NIC było początkiem WSZYSTKIEGO. Mojego wszystkiego. Wszystko to podszyte romantyzmem... Świat wydawał się dobry. Potem spadła na mnie Lalka. Doskonała ekranizacja z Kamasem. Musiałem "dogonić" serial i godzinami siedziałem w kolejnych częściach, pięknie oprawionych (bodaj osiem) tomach lalki Prusa. Zdążyłem. Potem już poszło z górki, z Tomkami i całą literaturą młodzieżową. W II i III klasie nadrabiałem literackie zaległości. Kilka tygodni wakacji 1980/81 po raz pierwszy nie spędziłem na podwórku. Czytałem jak opętany. Noc zastąpiła mi dzień. Wszystko stanęło na głowie. Po literaturze Pana Karola (przeczytałem wszystkie dostępne jego książki), jeszcze jedna pozycja "zmieniła moje życie". Tomek na tropach Yeti i zaraz po niej Tajemnicza wyprawa Tomka. ![]()
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#2 |
![]() |
Trampki z Wietnamu każdy chciał mieć, to był hit
__________________
kto smaruje ten jedzie Z pozytywów styka być 22dni po pierwszej dawce i nic nie trzeba mieć więcej. |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,382
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 3 dni 18 godz 3 min 55 s
|
Wracając do "edukacji".
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#4 |
![]() |
Jak mnie tata w pole gonił czy przy chacie robić to się nawet o kieszonkowe nie pytałem bo wiedziałem, że rodzice nie mają i swoje piniądze miałem dopiero jak za praktykę płacili , a teraz tralala...jak se pościelisz tak się wyśpisz znaczy wychowasz swoje pociechy najlepiej bezstresowo
__________________
kto smaruje ten jedzie Z pozytywów styka być 22dni po pierwszej dawce i nic nie trzeba mieć więcej. |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,382
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 3 dni 18 godz 3 min 55 s
|
Nasz problem polega na tym, że żyjemy w świecie obfitości. To znaczy mamy zbyt łatwy dostęp do erzatzu, do prostej i przyjemnej alternatywy. Alternatywy, która nas wewnętrznie i fizycznie nie rozwija.
Łatwiej "porozmawiać" z AI a już najlepiej z "asystentem", który uczy się rozpoznawać twoje potrzeby i ostatecznie mówi ci, co chcesz usłyszeć. To jest twoja nagroda. To ostatnie narzędzie "rozwija się" w ekspresowym tempie. Ono spustoszy mózgi waszym małym dzieciom (a potencjalnie moim/waszym wnukom). Wracamy z dziećmi do ich domu. Dziadek... A dasz nam jakiegoś pieniążka? Cwanie uśmiecha się Kacper. Dziadek Wojtek nam daje. Nawet stówę i słodycze! Szelmowsko się uśmiecha. - Przestań bajki opowiadać Kacper. Co najwyżej 10zł a najczęściej piątaka. Ooo... Wchodzę do "gry". To dokładnie odwrotnie niż ja! - Kacper... Na co wydaleś 100zł, które dostałeś przez Bożym Narodzeniem od dziadka Darka? Cisza. Ja ci podpowiem. Dorzuciłeś kasę rodzicom na tablet. Całe 250zł, które łącznie dostałeś od dziadka i babci. A na co miałeś...? - ... Na narzędzia, bo tak lubisz majsterkować. I co drapichruście jeden?! Kasa wywalona w błoto. Ot co! I jak teraz naprawisz rower, który ci się zepsuł...? No widzisz gagatku... A Marysia to z uśmiechem kontempluje, widzę. - A ty co...? Drugi drapichrust, wcale nie lepsza od pierwszego! Wygrałaś z dziadkiem w warcaby! Tego ci nie daruję. Będę teraz ćwiczył, by nie dać się tak sromotnie ograć! W bierki też będę ćwiczył, bo Kacper babcię ograł. W Piotrusia też przegrałem... mam was dość! W aucie rwetes. Dzieci się przekrzykują. A ja to... a ja tamto... hi,hi, cha cha cha... "...hejże hola ledwie busa nie rozwalą. Dziadek siadł w końcu stoła..." - Szykujcie się na wyjazd Lublinem ale zanim, to musimy pokolorować lakierami golfa, bo rdza wszędzie wyłazi. Póki nie ma sąsiada. Tego złego? - Tak. Babcia się go boi ale dziadek nie. Bo ty się nikogo i niczego nie boisz! - Tak jest! Marysiu... Waszym zdaniem, który dziadek jest bardziej szalony...? Pytanie starałem się zadać jak najbardziej neutralnie. Widzę, jak się Marysia spontanicznie uśmiecha. - Ty jesteś dziadek szalony... Mógłbym się zapytać: czy kocha dziadka i otrzymałbym odpowiedź z taką naturalną szczerością jak teraz. To jest moja największa nagroda. Po prostu bycie z nimi. A one za to akceptują dziadka, bez pieniążka i czekolady... I tu dochodzimy do sedna, co spróbuję podsumować w następnym poście.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|