|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
|
|
#1 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,009
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 6 dni 17 godz 7 min 57 s
|
To jest wątek czysto teoretyczny.
Już wkradł się błąd. O Równinę Warmińską się rozchodzi. Ale po ogólnej weryfikacji moich osiągnięć (rowerowo) szczytowych w tematach bałtyckich, przede mną jeszcze całe Wybrzeże Koszalińskie (mezoregion). Akurat jego kulminacji nie kojarzę. Na razie. ![]() Na przykładzie tego wybrzeża, takie info widnieje w karcie informacyjnej (poza widocznym info jest jeszcze informacja: środowisko przyrodnicze oraz ochrona środowiska przyrodniczego i kulturowego). Czeka mnie również jeszcze Mierzeja Wiślana i Helska, które wielokrotnie zaliczałem (całe) rowerowo ale akurat na góry się nie wspinałem. Zawsze fascynowały mnie mapy. Dzisiaj technologia dostarcza cały szereg warstw, które jeszcze bardziej pobudzają wyobraźnię. Swego czasu miałem mapy tłoczone Alp, Tatr, Polski, Europy. Na ścianie wisiała mapa fizyczna z zaznaczonymi regionami. Szereg przeprowadzek zasadniczo uszczuplał sukcesywnie zasób. Potem zafungowaly mapy w sferze ale to jednak nie to... W realizacji (odłożonej) jest koncepcja objechania globusa PL mezoregionami granicznymi z oczywistym oczywista zdobywaniem kulminacji tychże. To taki mój autorski pomysł (z tymi mezoregionami). Materiału aż nadto. Wystarczy mezoregiony zsumować i robi się kawal roboty do wykonania/ Można sobie zaostrzać kryteria utrudniając dojazd. Znaczy wszystko robić na kolach. Tak ortodoksyjni liczmeni rowerowi zaliczają gminy w PL. To wszystko ma jedną zaletę dla geriatryków. Pozwala zachować kondycję i emocjonalny wigor/sprawny umysł. ![]() Proponuję fajną zabawę. Tak to przynajmniej widzę. Pojezierze Starogardzkie i Równina Warmińska. To zadanie na dziś. P.S. Nie wiem, czy opisy potencjalnych wycieczek w temacie nie zakłócą (oczekiwanej przeze mnie) merytoryki tego wątku a może go ubarwią? Taki stricte fizyczno-geograficzno-rowerowy. Na razie trzymam się z dala od pisania. Edycja. Z kart wynika też ciekawa, inspiracyjnie podpowiedź. Można granice danego mezoregionu przekraczać/zdobywać w skrajnych punktach (tu współrzędne są podane). Nie zawsze oczywista najbardziej wysunięty punkt odpowiada takiemu "sąsiada" przeciwpołożnie ale to tylko uatrakcyjnia temat, bo to mogą być wymagające fizycznie punkty. Zastanawiam się obecnie jak rowerowo pożegnać zimę i przywitać wiosnę. Brodziłem już tak solo na białoruskim "rusku" w rozlewiskach Biebrzy jednym razem, drugim Narwi...
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|