|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
|
|
#1 | |
|
Administrator
![]() |
Cytat:
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
|
#2 | |
![]() Zarejestrowany: Sep 2014
Miasto: Mała Polska
Posty: 582
Motocykl: RD07a
Przebieg: 41214
Galeria: Zdjęcia
Online: 1 miesiąc 3 tygodni 12 godz 35 min 11 s
|
Cytat:
Prawdopodobnie niewykluczone, że do polityki idzie się w jednym celu. W jakim to prawdopodobnie można się domyślić. Elwood, opowieść i zdjęcia sztos. Dzięki.
__________________
A Man of Nomadic Traits |
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,010
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 6 dni 17 godz 43 min 29 s
|
Wiesz Rondelku, co musimy uwarzyć.
Tymczasem, w sumie się nie dziwię, że tak często na granicach padała oferta: zjedzie pan na bok...
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,010
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 6 dni 17 godz 43 min 29 s
|
Dzień urzędowy za mną, świat za m-c ponownie przede mną.
Była chwila grozy. - Przyłoży pan lewy palce wskazujący. Dobrze, że nie prawy. - A co ma pan z prawym? Prawy jest w żywicy. - Zobaczymy, czy przejdzie. Przeszedł. Tymczasem ja po zatankowaniu wody dojechałem szczęśliwie do Podgoricy. Podgorica to południowy węzeł kolejowy Czarnogóry. Zatem najpierw pojechałem na dworzec, by zapoznać się z mapą. Znaczy na to liczyłem i mapa była. Dworzec, mimo że główny okazał się pierdołą ale miał pompę, więc się rozebrałem do wstępnego negliżu i umyłem jak tylko mogłem najdokładniej. Osobiście uważam, ze tylko brudasy się myją ale na wyrypach nie trzymam się tej zasady. Zasadniczo myję się/kąpię ile mogę... na zapas, że tak powiem. Do spania mam zawsze świeżą bielizna na zmianę. Taki kurwa czyścioszek ze mnie. Ale ważniejsza była mapa. Z mapy gołym okiem wynikało, że teraz to już tylko pod górę mam... Ja góry kocham, jak ta pani pana Grzegorza... ...ale nie aż tak Czarne Góry, żeby zostać prezydentem. Linia kolejowa prowadziła w trzech kierunkach. Skąd przyjechałem, na południe i na północ. Kusząco na północ. No więc tak... tylko tym razem, wyjątkowo tak, i tak żeby nikt nie wiedział... udałem się do... najbliższego sklepu na zakupy. Alter Egon już piał za zimnym piwem zatem ja wybrałem... chłodne dwa. Niech mu będzie, bo jeszcze wydechnie mnie na tym ramieniu z suchot... jedno dla mnie, drugie dla niego. Oczywiście nie omieszkał donieść: - No kurwa El... tylko dwa dla mnie?! Wjeżdżając do Podgoricy namierzyłem piniowy gaj po lewej mańce. Teraz powinien być po prawej. Tam się rozbijam cały szczęśliwy. Dupa mnie boli okrutnie ale upał już nieco zelżał więc otworzyłem pierwszą puszkę. Ciche "pssssyt" poniosło smaczny sms między chóry cykad...
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,010
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 6 dni 17 godz 43 min 29 s
|
W kalendarzu gógla Środy Popielcowej nie ma. Nie ma ooczątku Wielkiego Postu ale są Walentynki.
Tak ma być. Polski uczeń ma dochodzić do przyjemności w nauce jak najkrótszą drogą. Nie naruszając strefy komfortu. Dzieci, mając przed sobą obraz powyżej przedstawcię swoją wersję tej krótkiej historii. Tymczasem jutro czeka mnie pierwszy, niezwykle morderczy etap długiej wspinaczki. Ja, pedały i dwutysięcznik na wyciągnięcie ręki. Tak wynika z Zapisków bałkańskich. Bardzo długi i ciężki. Na Przystanku Oliwa spodziewany znaczny spadek temperatury nocą. Dwa lata temu polowałem na takie warunki i testowałem w terenie jurajskie śpiwory puchowe. Jak tam ofiary zielonej polityki, co piece zamienili na pompy ciepła? Na Podlasiu armagedon. Dla tych, którzy ulegli czarowi złotej wymiany. Kiedy się ludzie ockną?
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#6 |
![]() |
Tak samo jak Polski Prezydent głosu nie zabrał w A... tylko googlowy wiceprezes
z pejsami
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,010
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 6 dni 17 godz 43 min 29 s
|
Tak jest Kolego.
Po uwarzeniu będziemy świętować koniec projektu pt.: uwarzenie Elwooda. To będzie kolejny etap naprawy mojego wewnętrznego świata. Pierwszy zakończy się z chwilą, kiedy przy tytułowym zapisie (obecnym) pojawi się "0". Dzisiaj jest 19. Odliczanie trwa. Cudowne jest naprawianie siebie a nie świata. Sygnalizować upadek tego drugiego jednak nie zaszkodzi. Najważniejszym, to nie stać między ludźmi ze swoimi problemami. Można spokojnie stać z boku. Stać i mimo wieku uczyć się. Mój świat wewnętrzny trochę się powiększył. To troje wnuków. One mnie socjalizują z jednej strony, z drugiej - zmuszają do nauki. To, co jest dzisiaj, jest dla nich ważne. Ja nie chcę tych szkrabów zawieźć. Wczoraj się dowiedziałem, że nie umiem robić herbaty. Babcia (Strażnik Domowy) robi dobrą. Lepszej Kacprowi nie trzeba. Koniec dyskusji. Tymczasem. Wasz bohater (czyli naturalnie ja) melduje się o poranku na dworcu. Do wczorajszego poranka wycieczka odbywała się na warunkach Pana Tadeusza. Były elegancko określone. Spisałem się jak długopis. Wczoraj wieczorem wymieniłem wkład. Na dworcu go wyciągam. Długopis. Pisze doskonale. Więc tak. Tak, jak w dowcipie: frajerzy pojechali zwiedzać piramidy a ja nad...
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,010
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 6 dni 17 godz 43 min 29 s
|
Jednak te 15 lat temu miałem więcej w jajach niż dzisiaj.
Dzisiaj musiałbym naładować smartfona, bez tego ani rusz. bez mapy w telefonie, ani rusz. Obliczony dystans itd. A 15 lat temu...? Kierunek globus pl i tyle kombinowania. Od razu w założeniu było, że będę się posiłkować "czym popadnie". Pociąg na północ odchodził z rana. Coś kole przed 9-tą a celem moim było Bijelo Pole. No jakąś godność wycieczkową trza mieć. Zatem założenie wycieczkowe było takie, że góry, to ja robię transportem zastępczym ale wszystkie granice rowerem. No i taki gryplan wydał mi się doskonały. Tak czy owak ograniczał moje swawole budżet z jednej strony i ewentualna kondycja z drugiej. W sumie o kondycję to ja się nie martwiłem. Dupa boli, to boli. Koga przerzutek miała moc. Rama za mała i że czubkiem buta zdarzało mi się spotkać z przednim kołem? Dobrze, że miałem pompkę. Nie miałem już zapasowej dętki (wentyl w starej ułamał pan Tadeusz) a z kluczy tylko te do zamków moich drzwi domowych? Nie, nie, nie... Na cholerę sobie tworzyć problemy? W sensie martwić sie o to, na co nie mam wpływu? Absolutnie nie ja. No był jeden problem... - Cudownie El, że zmieniłeś warunki. Ale się jebnę na kanapie w pociągu i w końcu odpocznę! Rozmarzył się Alter Egon. Ty? - No! Ty nie. Ja odpocznę a ty wsiadasz na rower i pedałujesz do Bijelo Polie. - Ale jak?! Pedałujesz i jedziesz a pod górę prowadzisz, jak ci rura zmięknie. Bilet na mnie, Egona i na rower kosztował kilka euro. Chyba płaciłem kartą, trzymając rezerwę (50Eu) na czarną godzinę. I tu zrobiłem błąd ale... gdybym rozmienił banknot w kasie, moje dalsze wycieczkowe życie potoczyło by się innym trybem. Efekt motyla. Pociąg, do którego zapakowałem się z rowerem był międzynarodowym. Ostatnią jego stacją/przystankiem na czarnogórskiej ziemi było Bijelo Pole. Z mapy na dworcu wynikało, że do Priljepolie po serbskiej stronie jest kole 50km. Czyli mniej więcej tyle, co miałem już w nogach więc nie jest źle. Mój pociąg finalnie ocierał się o Peszter - serbski Pamir. Zatem odjazd!
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,010
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 6 dni 17 godz 43 min 29 s
|
Dzieju, miało miejsce takie.
http://renowacjaposadzek.pl/blog/moj...owerowe-200km/ Dzisiaj na Przystanku Oliwa obudziło mnie na chacie 12,5st na plusie wewnątrz i 14 na minusie na zewnątrz. Świeci słońce i jak mówi pani Zielińska, jest fajnie. Tu się akurat z nią zgadzam, wyrywając ją z kontekstu. Poza tym ta kobieta bredzi. Jest kłamczuchą i ma beret zryty algami. Do tego jest głupia jak but z mojej lewej nogi. Inteligentna ale głupia jak but. Powoli wymiera gatunek ludzi mądrych. Pozostaje ten wykształcony z rodzynkami: ministerka Kotula. W zasadzie, gdyby nie dociekliwość jakiejś osoby dziennikarskiej, to może ministerka Kotula była by już dzisiaj doktorem. Może nawet doktorem nauk? To znaczy doktorką. Doktorką, doktorczynią. Czyniącą doktorat nieustannie. Ministerka kultury zwykłą chamką, ministra edukacji nienarodowej wręcz tuzem "mądrości"... P.S. Współczynnik dzietności w Sopocie = 0,57. To rzut beretem ode mnie.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|