Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04.01.2026, 12:03   #1
El Czariusz
Elwood
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,006
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 15 godz 23 min 4 s
Domyślnie Po PKwK

"Jestem nauczycielem".
Nauczyciel z wieloletnim, pedagogicznym stażem jest... osobą kobiecą.
System wariuje. Przecież ta osoba nie ma prawa być nazywana nauczycielem?!

Zamknąć ją!

Tak. Nie biorę już udziału w ogólnonarodowej napierdalance, co nie znaczy, że nie mam swojego zdania.
Nie wchodzę w żaden dialog. Nadaję "ex cathedra". Kończę, wychodzę i zamykam za sobą drzwi. Nie ma opcji, nie jestem nieomylny jak papież.
Przecież wystarczy, że ktoś deklaruje się jako osoba niewierząca i do czego mu papież?
Ja nie zabiegam o rząd dusz.

Rościgniew porusza się w ordynacji podatkowej jak ryba w wodzie. W mętnej wodzie, blisko dna. Są gatunki, którym to służy ale... ich mięso nie należy do smacznych. Zwłaszcza tych, które świetnie się czują w słodkiej wodzie.
Bardziej zjadliwe są flądry ale przecież pokutuje znane powiedzenie " o flądrze".
Nie powinniśmy tych ryb jeść po prostu.

Na co nam w ogóle mętna woda?
Na co mnie Rościgniew, kiedy jedną decyzją można by tę wodę oczyścić? By mogła służyć większości prawdziwej.
I nie trzeba do tego ucinać małego palca u nogi.

Czekając na rodziców, którzy wyskoczyli do teatru leżę z ich dziećmi w "gościnnej" sypialni. Marysia po mojej lewej, Kacper prawej. Ja po środku.
Od 20-tej do 20.30 oglądaliśmy wspólnie... Krzyżaków.
Marysa się dziwi...
- Dziadek... jak oni uśmiercają Maćko z Bogdańca?! Po co... Przecież jest AI.
Marysiu, to jest gra aktorska. Do takiej gry nie potrzeba AI. Wystarczy dobrze nakręcona bez żadnych dodatkowych efektów scena.
- Hm... przecież to można zrobić w AI.

W 58:46 babcia każe zastopować Krzyżaków. Była zgoda rodziców na 30 minut jakiegoś "edukacyjnego" filmu.
Marysia protestuje:
- Babciu ale należy odliczyć napisy! Przecież to trwało i trwało. Nalezy się nam jeszcze 10 minut!
A czego się dowiedziałaś z napisów?
-
Jakiś profesor odpowiadał za konsultacje historyczne, ktoś za stroje, inny za obyczaje, kolejny za rekwizyty.
- Co to są rekwizyty?
Np. kopia, którą Zbyszko zaatakował krzyżackiego posła.
- Ale Krzyżacy to źli i Zbyszko dobrze zrobił, wtrąca Kacper.

Normalnie tak. Ale są pewne twarde zasady, których nie można łamać. Jeżeli ty komuś zagwarantujesz bezpieczny pobyt w swoim domu - taki na jedną noc, to twoim niepisanym obowiązkiem jest zapewnić mu bezpieczeństwo.
Takie podstawowe.
Jeżeli chodzi o całe państwo, to taki obowiązek spoczywa na wszystkich jeżeli chodzi o posłów. Nawet z wrogiego, obcego kraju. To jest jeden z wyjątków.
- Acha... To dlaczego on jest taki miły?
Bo to gra. Celem posła z obcego kraju jest załatwić jakiś interes tego kraju. Wtedy taki poseł bywa "miły" i bardzo często mówi nieprawdę. Ty musisz być równie cwany jak on. Miły dla niego i nawet podarować procę, którą lubisz jeżeli to przyniesie sukces państwu, którego jesteś królem.

Do łóżek! Ordynuje babcia.
Po kolejnej półgodzinie babcia wpada do gościnnej sypialni (sama pilnuje małego Mikołaja na dole) i z marsową miną ponownie krótko ordynuje:
- Spać! Co to za śmiechy! Jest już 21-sza!
Dziadek się nie odzywa, szkraby też.
Grzecznie biorą swoje poduszki, zakrywają nimi dziadka i moszczą się jeszcze na takim komplecie przez krótką chwilę. Takie dwa momenty. Już wiedzą, że jedna chwila, to trzy momenty, bo przed Krzyżakami kolorowali Tytusy.



Po chwili słychać z lewej i prawej jednostajne, miarowe oddechy.
Dziadek leży nieruchomo na plecach tuląc ramionami drapichrusty. Oddycha przez wąską szparę i jest... szczęśliwy.
Nie myśli o niczym. Po prostu jest... Po prostu ma z kim być.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04.01.2026, 14:06   #2
El Czariusz
Elwood
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,006
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 15 godz 23 min 4 s
Domyślnie

Sfrustrowany - roszczeniowy naród?

Media piszą/pokazują katastrofę na drogach. Zasypane drogi, ludzie uwięzieni w autach...
Ci sami ludzie wchodzą w szpilkach na giewont, wzywają GOPR, kiedy nogi zaniemówią na asfaltowej drodze z MOKa.
Ci sami ludzie jeżdżą autem po bułki do sklepu odległego od 500m i... narzekają, że asfalt nie jest czarny.
Ci sami ludzie oczekują wysokich emerytur, świadczeń z NFZ i że słuzba zdrowia wyleczy ich z otyłości albo raka.

Co zrobić, by wyhodować sobie takich ludzi?
Obiecać im:
- czarny asfalt zimą,
- miskę ryżu lub bułkę,
- godziwą emeryturę na starość,
- lekarza, który do ciebie zadzwoni,
- pigułkę na wszystko.

Zadałem sobie odrobinę trudu i doznałem szoku.
Polskie drogi mają swoje standardy odśnieżania. Coś na wzór Polskich Wód ale lepiej, bo "drogowcy" swoje robią.
Na autostrady i drogi ekspresowe wyjeżdżają od razu. Pech polega na tym, że tych dróg sporo przybyło. I tak dalej.
Ba... Są drogi gminne np. które są poza standardem. Ich się nie odśnieża wcale i... słusznie.

Ilu mamy drogowców?
Wróć!
Błąd.
Jeszcze raz.
Ile mamy posad osób drogowych?Llepiej. Dużo lepiej.
Przykro mi...
"Baby na traktory" i do roboty, bo czarne ma być czarne a nie białe białe!

Teraz naprawdę uważajcie.
Zacytuję (prawie dosłownie) mojego bardzo sympatycznego kolegę od... kapeluszy.
To znaczy (jeszcze nie cytuję) to jest samozwańczy fachowiec od męskich kapeluszy. Samozwańczy ale z doświadczeniem. Taka Hanka Bielicka tylko, że facet.
Pan inżynier* ma swoich fachowców z branż pochodnych, ja swoich i nie waham się ich użyć. Zatem jak ktoś by chciał coś wiedzieć o kapeluszach, to ja zapraszam. Dodaję, że udzielę wskazówek tylko dzisiaj i to pod warunkiem, ze zapytań będzie maksymalnie trzy i że mój zacny kolega zechce udzielić informacji. Mnie udzieli. W razie W, powiem, że rozważam dla siebie. Zresztą sam rozważam, bo jeden taki model chodzi mi już po głowie od dłuższego czasu.

Ów kolega spędził w Australii cztery dekady i wyjechał, jak wyspa się zaczęła psuć. Żałował ale musiał.

Uwaga. Cytuję:

Idziemy w stronę postępu, który niedługo zaprowadzi nas do świata/miejsca, w którym majowy, słoneczny dzień z lekkim zefirkiem i tmeperaturą 24st.C zostanie ogłoszony katastrofą i extremalną sytuacją, bo switfociasne, karpikowe dziunie i pizdunie z koczkiem na łbie, spocą się przemieszczając miejską dżunglę na swoich elektrycznych hulajnogach...


Koniec cytatu.
Ja od siebie rozszerzyłbym te dziunie i pizdunie o element męski, zniewieściały.
Ale z wyjątkiem, którym zaskakuję moje wąskie, szerokie grono znajomych.
Otóż ja twierdzę, że ta część młodzieży polskiej (nie interesują mnie inne paszporty czy tez dowody), która zapier... po chodnikach grubo ponad 35km/h slalomem między pieszymi, to ostatki kwiatu... prawdziwej niczym niekrempowanej młodzieży. Nie mylić z ofiarami poprawności politycznej czy też bezstresowego wychowania.

Do końca nie wiem, co z takimi zrobić/ocenić... W niektórych widzę dawnego siebie po prostu. Nikt mi nie zabraniał zjeżdżać na łyżwach z gdyńskich wzgórz morenowych (Obłuże). Na łyżwach figurowych mojej siostry.
Byłem jedyny, który tego dokonał. Może dlatego, że to były białe, damskie, czyli pedalskie figurówki? Nie wiem. A le w czarnych też nikogo na tych stokach nie widziałem.
na żadnych łyżwach nie widziałem. Może nie trafiłem. Może nie na tej górce co ja zjeżdżali. Wzgórz morenowych u nas więcej trzy razy tyle, co kole tych słynnych Seelow.
No, ale na tej mojej, za kościołem, to się nawet na sankach bali zjeżdżać.

*nie mam zamiaru wchodzić w interakcje z panem inżynierem, podaję tylko jako przykład.
Pana inżyniera lubię. Znaczy jeszcze. Zapewne nie zdążę znielubić, bo go za dobrze znam. Więc mu uwagi już nie będę poświęcał, bo dla mnie święty nie jest.
Mam kilku faworytów wśród świętych ale oni odeszli. Niektórzy bardzo dawno ale potrafią dać znać o sobie w najmniej oczekiwanym momencie.

P.S.
Jak czytam, ze nie da się starego diesla odpalić przy - 32st.C, to mi zaraz te dziunie i pizdunie stają przed oczami.
Fuj!
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:10.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.