|
|
|||||||
| Przygotowania do wyjazdów Jak zdobyć wizę? Jaka kuchenka? Brać materac i namiot? Gdzie są ciekawe miejsca? Jakie kufry wybrać do USA? Czy Anakee założyć odwrotnie? Co to CPD? Odpowiedzi znajdziesz w tym dziale. |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2017
Miasto: Gorzów Wlkp
Posty: 192
Online: 3 tygodni 1 godz 31 min 17 s
|
Rano jedziemy na północ wzdłuż granicy z Chinami. Przy pierwszej okazji, żeby zjechać nad rzekę próbujemy przerzucić kamień na druga stronę ale trochi za daleko.
Robię pamiątkową fotkę z moim rumakiem, ale jak się okaże w przyszłości będziemy znacznie bliżej. ![]() Lecimy białą dróżką na mapie cały czas w zasięgu wzroku największego eksportera koszulek i pyrkamy sobie w pięknych okolicznościach przyrody. ![]() ![]() Jedziemy i jedziemy a tam żadnych większych wiosek żeby coś zjeść. Zaczyna robić się nerwowo bo jak brakuje cukru to człowiek wkur%*&y. Na szczęście choć dużo za późno znajdujemy jakiś przydomowy bar i bez wybrzydzania pokazujemy na migi, ze jesteśmy głodni. A że inspekcja kuchni wypadła pozytywnie. ![]() ![]() Zamawiamy Kurczaka z ryżem ;O. Pijemy piwko podziwiamy lokalny folklor. Na przeciwko robią coś z ryżem. Suszą? a może coś innego nie wiem - głupi jestem. ![]() Dostajemy oczywiście coś niejadalnego. Daje babce kalkulator co by wstukała cenę, podaje jakąś z kosmosu, wpisuje swoją ona kręci głowa. Ja stanowczo mówię, ze tyle nie zapłacę i chuj. Roześmiała się (chyba) i wzięła tyle kasy ile jej dałem. Pewnie po tym co zostawiliśmy na stole najadło się kilka osób, no ale co... This is Vietnam. Zatrzymujemy się po drodze gdzieś na fajkę i oddanie Fanty tym razem dopadło Ecza i udaje mi się zrobić fotkę o dziwo Faceta który coś tam pewnie pracuje i do tego nosi dziecko co na prawdę rzadko się zdarzało gdyż w 99% to zajęcie dla kobiet. ![]() Mija 10 min jak Eczo wraca a patrzę a obok nas siedzi jakiś gościu i się przygląda. To się ojciec przysiadł i też się gapi. Takie sytuacje kiedy ktoś się zatrzymywał na drodze 5m od nas i stał bez słowa i się patrzył zdarzały się codziennie. Na początku dziwne i krepujące jak stają się codziennością to można przywyknąć ![]() Po przejechaniu jakiś 150km droga się kończy i zaczyna szutrowo kamienisty odcinek ale, że do wioski tylko 30km a do zmroku 2h po browarze na wzmocnienie ruszamy. Idzie wolno, Dziunia nie ogarnia, w pewnym momencie zatrzymuje się koło mnie jakiś typ i wymachuje rękoma - jak się okazało tłumaczył, ze Dziunia leży. Jak przyjechała cała w piachu to powiedziała iż grupka dziewczyn jej pomogła podnieść skutera i wszystko ok. Ale łzy w oczach były. Dojechaliśmy już jak zaczęło się robić ciemno. ![]() ![]() ![]() Wbijamy do hotelu bierzemy prysznic i idziemy zwiedzać. Jak każdy z nas chciał spróbować psa to po takich widokach mu się odechciało i w sumie zauważyliśmy takie sceny już drugiego dnia więc przestało to robić na nas wrażenie chociaż lekki wkurw pozostawał. ![]() W nocy psy wyły strasznie, zarzynali jakieś zwierzeta. Okna były nieszczelne a ściany cienkie, do tego w tym hotelu wynajmowano pokoje na godziny a w każdej szafce i w kiblu były kondony. Dziwne plamy na kołdrach zobaczyliśmy dopiero rano.
|
|
|
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Radosny azjatycki trójkącik [Wietnam 2016] | mikelos | Trochę dalej | 103 | 09.05.2018 16:24 |
| Wietnam na 125 ccm - luty/marzec 2016 | mikelos | Umawianie i propozycje wyjazdów | 32 | 31.01.2016 21:16 |
| Wietnam | Ronin | Przygotowania do wyjazdów | 7 | 16.06.2011 16:52 |