To ja też się pochwalę. Trafił się tydzień urlopu bez planu, pogoda miała dopisać. Ściągnąłem sobie trasę od gościa z kanału "krętymi drogami" bo już nie było czasu żeby samemu coś sklecić. Cały wyjazd na kołach. Główne atrakcje: Grossglockner, Ötztal Glacier Road, Timmelsjoch / Passo del Rombo, Stelvio, Passo di Gavia, Strada Della Forra, Garda, San Boldo Pass, Dolomity, "Ruska droga" przez przełęcz Vršič. Spanie w namiocie na kempingach, raz na dziko.







