Przyznam szczerze, że jadąc na urlop (bo wciąż MNE to tylko samochód) nie miałem samozaparcia aby się nastawiać na jakieś tam zdjęcia chociaż lustrzankę wziąłem.
Relacja naprawdę bardzo fajna. Sprawiłeś, że wspomnienie po urlopie się przeciągnęło jeszcze bardziej.
W tym roku będąc w dniach 28.07-06.08 nie mieliśmy pożarów, ale tyle co wróciliśmy to najpierw od Herceg Novi a potem to już wszędzie szalało.
Dziękuję i ja za taką relację