zasadniczo szkoda ludzi bo z tego co czytam na sieci dla bardzo duzej grupy byl to pierwszy w zyciu wymarzony jednoslad. nie znam sie na tym ale droga prawna dochodzenia swoich praw jako konsumenta pewno przyjemna nie jest. ani latwa, ani tania, ani szybka. czesto sa to ludzie niezbyt zamozni, ktorych skusila w przewazajacej mierze cena. nie chce generalizowac ale kwiatki wychodza codziennie nowe. ostatnio z chinskimi kopiami hondowskich R4, ktore maja nie wywazone uklady korbowo-tlokowe i wibruja jak zageszczarki

stej in tacz