może dwa słowa o wybranych filmikach
pierwszy filmik z Liberii to przejazd przez dżungle aby skrócić sobie drogę
normalna droga ma prawie ponad 360km słabej jakości ale jednak drogą, ubitą gruntową wyjeżdzona przez ciężarówki itd
ale od początku marzył mi się przejazd gdzieś prawdziwą dżunglą i ten odcinek właśnie wydawał mi się najlepszy ku temu chociaż bałem się czy początek lutego to nie za wcześnie po porze deszczowej która orientacyjnie kończy się w połowie grudnia
Liberia mapa
sam odcinek który jest tylko drogami tylko częściowo uczęszczanymi przez samochody po obu stronach ale nigdy w całości gdyż brak mostu przez rzekę którą pokonywałem na 'drzwiach od stodoły'
patrz 6:30 minuta filmu
odcinek ten ma ponad 60km w linii prostej więc pewnie jakieś 80-100km de facto i gdyby tam pojechać w niewłaściwej porze roku bylaby to nie zła przeprawa
na szczęście mnie omineła
co jeszcze ciekawe odnośnie Liberii to że tam stany/województwa na nasze są od siebie oddzielone wewnętrznymi granicami
na których nie stoi policja ale LIS - Liberia Immigration Service którzy są prawdziwymi pogranicznikami takimi jak na graniach państwa
i właściwie jednymi z niewielu miejsc na całej trasie gdzie rzeczywiście sprawdzano paszport i nie zadawalano się 'fiszkami'
od siebie dodam że subiektywnie miałem odczucie że ludzie w Liberii byli najmniej serdecznie nastawionymi do samotnego turysty i czasem reagowali tak może nie agresją ale tak impertynencko
trochę miałem wrażenie że oni się boją i żeby tego nie okazać reagowali taką niechęcią pomieszaną z brakiem kultrury
te ciągłe pytania dlaczego robię zdjęcia, po co, komu je wysyłam w sensie jakiemu krajowi itd
i to nawet bardziej od napotkanych tubylców niż policji, z tą właściwie nie mialem żadnych problemów, może lekko z tym immigration serwisem