nie chcę wchodzić w polemikę z obrońcami obecnego systemu ani z tymi co tkwią gdzieś w latach 90tych i jest im z tym dobrze /i dobrze/ bo sam jestem gdzieś pośrodku ale wciąż jednak jestem orędownikiem naprawiania i jeśli tylko ktoś chce to finansować to z radością to czynię.
czy chciałbym jednak służbowo jeździć passatem z 2000r

? NIE.