Słowo klucz. To co wróci.
Po 3 podróży na lawecie nie nazwiesz motura legenda. Jeśli po 20 latach ciągle wraca na kołach to jest właśnie legenda, bo takich sprzętów już nie robią. A kto na czym jeździ, nic mi do tego. Chodzi o motura.
Znajomy z enerde, właśnie zajechał już trzecie auto 5 letnie.w ciągu 2 lat, bo wiadomo , się nie psują tak jak stare auta. Będzie kupować legendarnego golfa 2 , który nie chce u mnie umrzeć, pijąc najpodlejsze płyny. W końcu mnie kumpel posłuchał, jak stracił w ciągu dwóch lat 15-20 tys euro. Portfel uczy ,.ale niektórych. Ale miałby urlop za tą kasę
Legenda zawsze dojedzie na kołach do domu. Wiem, wygody nie ma i wodotrysków. Robi to co mam robić, czyli jeździ. Reszta to kwestia kasy. Ja kasy nie mam, ale mam spokój .
Wracając do tematu, 19 lat mam moja Afrykę, czas jej zdmuchnąć wiatrem kurz, bo mam dożywocie u mnie
Ps. Legendarny to dla mnie pozytywny oddźwięk. Może też być legendarny szrot , ale ja nie o tym.
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
|