A ja się pochwalę że kolejny sezon testuję nowe rozwiązanie na nawi w motocyklu. Obraziłem się na garminy i przeszedłem na smartfona. Od początku zakładałem użycie osobnego telefonu do nawi a drugi prywatny w kieszeni. Mapy osmand + jak trzeba google mapa po necie udostępnionym z drugiego telefonu. Słabym ogniwem tego zawsze było ładowanie po kablu, szczególnie w deszczu. Po zeszłorocznym wyjeździe przestało ładować mojego s10, padło gniazdo. Kupiłem więc uchwyt z ładowarką indukcujną:
https://allegro.pl/oferta/mc1w-orygi...b-687c2d87cdd6
O dziwo działa to super. Ładuje od zera do pełna w jakieś 3h. Można pod to podpiąć też kabel usb i doładować inne urządzenie. Prewencyjnie zalałem klejem wszystkie otwory w telefonie i zamocowałem go na stałe blokując w uchwycie trytytkami.
Mam teraz urządzenie które jest w 100% wodoodporne (s10 i tak był fabrycznie) bez potrzeby wtykania w to kabli. Działa to lepiej i szybciej niż garminy. Jak padnie to w kolejce kolejny telefon po dzieciach w szufladzie.
polecam