Owszem, jest taka niedogodność, ale znam przypadek, gdzie klient wygrał sprawę i marka (nie mogę więcej) musiała mu uznać (po awarii silnika) wymiany oleju u nieautoryzowanego. Wszystko zgodnie z prawem ... europejskim. ASO, jak by mogło, to wmawiałoby klientom, że użycie oleju innego niż "fabryczny" powoduje utratę gwarancji, ale nie zaryzykują tego bo wtedy producenci owych dobrali by się im do dupy.
|