W życiu nie porwał bym się na taką Afrykę.
Do Maroko "jechałem" dwa razy. Dwa razy mnie coś zatrzymało. Czarny Ląd nie dla mnie.
Choć miałem jeszcze jedno, trzecie rowerowe podejście (wcześniej Elwoodem), tym razem szukałem transportu linią Euro Afryka, bo tam były jakieś dojścia.
Skoro tak "nie lubię" Afryki, to pasowała mi taka wyimaginowana podróż. Jako znój do podszewki w bardzo ciężkim okresie dla mnie. Pozwolić się przeciorać na papierze. Lubiłem za to wkręcać kolegów ale nie solo.
Trzy lata temu na przełomie stycznia/lutego byłem zdecydowany ruszyć rowerowo na Bliski Wschód i do Azji Mniejszej. To była dobrze zaplanowana impreza. Z lotem LOTem do Tbilisi, dalej nocnym pociągiem do Baku. Kilka tematów w Azerbejdżanie, dalej Iran. Z Iranu przez cieśninę Chormus na Półwysep Arabski. Tu celem Arabia Saudyjska. Z KSA do Jordanii, potem Irak.
Powrót przez Turcję.
Plan jak to u mnie, był na tyle szczegółowy, że mógłby robić za scenariusz każdemu. Rower i lokalne środki transportu. Najmniej uwago poświęciłem Iranowi ponieważ ten kraj dobrze znam i tanie podróżowanie po Iranie jest banalne. Zresztą to kraj, którego ludziom warto zostawić pole do zagospodarowania ciebie.
Zaskoczyła mnie Arabia Saudyjska pozytywnie. Ichniejsze ministerstwo turystyki organizuje darmowe wycieczki, w tym np. zwiedzanie Rijadu. To wszystko było ogarnięte.
No i to wszystko za śmieszne pieniądze. Naprawdę śmieszne. Wielokrotnie o tym pisałem, że najlepszą formą nie wydawania pieniędzy jest ich brak.
gwarantuję, że poziom wydatków spadnie do niezbędnego minimum.
Ale były by emocje, gdyby szeryf django nagle się dowiedział, że podróżuję palcem po mapie! Po jego stronie na pewno. Nie rozumiem takich ludzi i nie chcę już rozumieć.
Na pewno nie jest tak, że "zmyślam" w rzeczywistych wyprawach. Mam taką przypadłość, że przygoda, czepia się mnie jak rzep i pisze niebanalne scenariusze.
Na wyrypach staram się unikać lokalnego towarzystwa. Jeżdżąc sam lubię być wyłączony. Zamykam się w swojej bańce,"mojej" przygody i prowadzę z nią nieustający dialog.
Moja Arabia się nie udała. Intensywnie planowana trzy m-ce przed wyjazdem. Wcześniej tylko ogólne założenia, bo życie ma swoją dynamikę.
Jakiż to ma dzisiaj realny wymiar... Spokojnie mógłbym teraz siąść do klawiatury i rozpocząć podróż w Tbilisi.
Cytat:
Napisał chomik
Napisałeś jakieś książki? Chętnie przeczytam  A jak nie, to powinieneś. Dla wnuków, choćby...
|
Cały czas piszę.