Po dwugodzinnej walce i spier...u paru wierteł [materiał wziął ze sprężyn klocków ham SAFa

] włącznik tempomatu jest umocowany jak ta lala, a nie na trytytkach jak wcześniej z braku czasu.
Dzieju jeszcze 15lat temu wszystko widziałem i słyszałem, a o bólach w czasie powożenia motocykielem tylko słyszałem. Teraz z racji różnych dolegliwości robię sobie dobrze co by dalej cieszyć się VFRką ,a nie np szukać Goldasa bo uwierz mi te luksusy są po to co by pojechać dalej... i po autostradzie też bez śliny na brodzie z morderstwem w oczach.