Wiele osób tak pisze i ciężko się dziwić bo sam pomysł trojcylindrowego moto jest zajebisty. Dziwi mnie że tylko dwie marki w tej chwili mają w swojej ofercie r3 gdzie w zasadzie każdy dłubie jakieś r2 270 chodzące jak Vka
Mam do Brytyjczyków pretensje o to że nie potrafią dopiąć swojego mechanicznego pomyślunku do końca i /przynajmniej kiedyś/ jakość była nierówna z totalnie zjebanymi błędami w projektowaniu a potem NAWET na produkcji co już jest naprawdę strzałem w kolano.
Naprawdę mam szczerą nadzieję że obecnie jest inaczej i że te motorki jeżdżą bez niespodzianek i zrobienie takim współczesnym triumphem 100k jest takim samym wyczynem jak w Yamasze cp2, cp3 - czyli żadnym.
Czyli że Johny nie założył odwrotnie podkładek w krzyni biegów

na przykład