To może nieco inaczej :
jak składałem swoje pierwsze auto pod czujnym okiem mojego starego, to pasowanie w silniku Renault 12/Dacia1300 robione było na trzy setki i przed odpaleniem na holu bez świec zrobione 100 km na 20W50 (wtedy Castrol przeznaczony do docierania). Potem wymiana na świeży i odpalone na ileś godzin bez jazdy. Następne wymiany po : 500, 1500, 5000 i 10 000. No i co 10 kkm (Castrol RS 10W60/Quaker 20W50 od 100 kkm). Jazda stopniowo coraz szybciej i coraz większa akceleracja. Po 10 kkm do czerwonego bez zahamowań. Zawsze przed jazdą grzany. Przeciętnie te silniki w Renówkach robiły 170-190 kkm. Mój zrobił 230 i po za tym, że przydymiał przez zawory, to kompresja była w normie. Co do minerału, to jest on najnormalniej wytrzymalszy i tyle, podobnie, jak oleje z mniejszym indeksem lepkości (pomijając producenta).
|