Cóż ... Bielizna ma swój charakter. Czy mniej czy bardziej agresywne strojenie, jest wyrywna (trypel). Mam (jeszcze) co prawda 955RS, ale mam do czynienia z różnymi (tylko Rocket-a jeszcze miałem okazji poznać). Porównując 800 i 900, to ta druga ma bardziej rześki dół, ale musi być do 24 roku. Później Euro5 zrobiło swoje i efekt jest taki, że trzeba mocniej odkręcać, żeby jechał, jak wcześniej. Co do "osiemsetki", to sprzęt godny polecenia pod wieloma względami. W nowych mamy do czynienia z wadliwą elektryką/elektroniką - coś, jak gówniane tv w Ondzie. Co do egzemplarzy z wyspy, to nie raz ośki (głownie tylne) wybijałem dwu-kilowym czujnikiem - tak były zaropiałe (nie wspominając o elektryce). Mowa tutaj o różnych markach. Jeśli chodzi o silnik, to trzy cylindry są bardzo fajne i można na wiele sposobów je stroić i osobiście bardzo go lubię, ale na asfalcie.
|