Kurka... pytanie może i podchwytliwe, ale raczej z tych łatwych. Gęstość zmieni się kilka procent. Bardziej 1-2% a lepkość kilkaset procent.
Jeśli chodzi o docieranie, to na pierwszy strzał po złożeniu wlałbym byle gunwo żeby tylko przepłukało. Mineralny to można na 100-200km. Później syntetyk i ogień na tłoki. W fabrykach niczego się teraz nie dociera. Zalewają magicznym olejem, odpalają i patrzą czy działa. Ten olej na pierwszy zalew w fabryce to jest prawie jak sok z gumijagód. Musi zabezpieczyć silnik w transporcie i później w poczekalni. Takie oleje mają ciekawe formulacje.
A najważniejsza jest regularna i rozsądna wymiana oleju. Przy normalnej eksploatacji każdy olej spełniający wymagania producenta motocykla jest ok. Warto poszperać kto miesza oleje takiemu "niszowemu" producentowi. Na przykład do niedawna cały VAG siedział na Castrolu. Toyota/Lexus również.
|