Rice and carry to narodowe danie na Sri Lance, tutaj na wypasie, jak również lankijskie sniadanko z hoppers , spróbowanie takich potraw jest obowiązkowe.
Zawsze w moich podróżach nr 1 to lokalna kuchnia , moja druga ksywa to Madzia

, nie przeraża mnie żaden uliczny stragan bez względu na jego wygląd, jadłem najlepsze lankijskie rotty w takiej budzie, że strach było wejsć i patrzeć a co dopiero jeść, nawet sprzedawca pytał sie, czy aby jestem pewien, nie wspominając spojrzeń lokalsów.
Drugie to przyroda i zwyczaje, safari Minneriya głównie słonie, sam nie wjedziesz ale przy drodze bardzo duzo firm , podobnie jak w Yalla tutaj można upolować lamparta i wiele innych, wiele dzikich zwierząt na pewno spotkacie po drodze.
Niesamowite pola herbaty, jezeli będziecie po nich chodzić trzeba uważać na pijawki są wredne.
Polecam przejechać sie na lipton seat, ale tylko wtedy gdy jest pogoda, ja startowałem dwa razy z Ella google pokaże krótszą droge, nie koniecznie szybszą

jak lubicie wyzwania to polecam jest zajebista , czasmi brak kawałka

lub pewniejszą przez Haputale, pierwszy dzien podczas deszczu tuk tukiem , brakło paliwa , drugi raz Royalem po drodze najlepsza herbata.
koniecznie w tamtych górskich rejonach przejażdzka lokalnym autobusem to są giganci

Można jeszcze wiele.
Nie jest tez tak różowo, brud, nie dbaja o nic i masowo pala smieci nawet w miastach, ja to biore jako lokalny folklor.
Tu masz prawko na lotnisku
https://www.fly4free.pl/forum/prawo-...ka,1084,184549
Grzechem było by nie spróbować takiej rybki