Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary Dzisiaj, 09:12   #673
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 844
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 4 dni 14 godz 7 min 17 s
Domyślnie Zapiski bałkańskie 2011

Wszyscy pytają, jak dałem radę z tym rowerem z Albanii do globusa Pl ledwie 5 dni... A pytanie winno być postawione inaczej.
Jak rower dał se radę ze mną?

Otóż, mało kto wie, ale mam za sobą profesjonalną, zawodniczą karierie kolarską. Wystarczy wpisać w gógle Darek Elwood i wyskoczą wszystkie moje osiągnięcia i mistrzowskie tytuły.
Bylem wielokrotnym MP i jednokrotnym MŚ w jeździe indywidualnej na czas.
I teraz postanowiłem wykorzystać wcześniej stosowaną, a prostą arytmetykę kolarską. Gdy kondycji nie staje, istotną rolę odgrywa czas. Drastycznie wzrasta nań zapotrzebowanie i tu nikt nigdy nie był w stanie mnie pokonać.

W końcu przeszedł ten dzień, kiedy wypadało się pożegnać z kierownikiem.
Dostałem opierdol, za złe spakowanie szpeju, bo bicykl po załadowaniu od razu fiknął orła do tyłu.
Poirytowany kierownik zajął się tym razem sam wszystkim i po 15.145 sek. rower stał gotowy do jazdy. Pan Tadeusz zdążył jeszcze zmienić dętkę w tylnym kole, bo w 3 sek. ułamał wentyl.



Spojrzeliśmy na siebie i... wtedy doznałem poważnej kontuzji brzemiennej w skutki. Kierownik z jakąś dziką pasją wymierzył mi solidnego kopa na szczęście...
Kolejne pięć dób mego powrotu do Polski, to zmaganie się z ową kontuzją, znaczy potwornym bólem tyłka. Nie powiem, pewien udział miały w tym bezczelne dwa pedały, z którymi w miejsce kierownika przyszło mi się związać.
Ten romans okazał się...

Przede mną ponad 1400km do Bielska Białej. Grubo ponad 200km dziennie, do tego bez mapy, bo po co zawodowcowi mapa? Wio na północ i tyle.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem