Nie mam, ma kumpel ale powiem tak: też trzeba trochę pomodzić. Homologowany, podobno, nie za bardzo jedzie. Można kupić ECU z właściwą mapą i odetkany tłumik. O ile się orientuje nie kosztuje to kroci. Zawiasy kolega też ma robione przez fachowca. W takim anturażu kupił.
A co do resursów. Czy w tym przypadku nie jest tak, że w różnych krajach różni importerzy dają inne?
Z drugiej strony oleju tam więcej niż w 690/701. Ja sam nie raz przeciągałem resursy w RFSie nawet do 60 mth. Na pierwszym toku wytrzymał ponad 700 mth i prawie 50 tysięcy. Trzeba najpierw trochę pojeździć i obserwować co wypływa z silnika przy kolejnych wymianach.
Bał bym się raczej użytkowania w dłuższej perspektywie. Za krótko ta marka na rynku. No imiejcie świadomość, że te które jechały na dakarze mało mają wspólnego z produktem z salonu. Tak przynajmniej twierdzi Bartek Tabin:
__________________
Są jeszcze piękne zadupia na tym świecie.
|