Wątek: Szlajanka 25
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary Dzisiaj, 09:56   #38
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 720
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 2 dni 20 godz 29 min 31 s
Domyślnie

15ty dzień wyprawy, 29 sierpnia. Spacerek

Kilka lat temu próbowałem przejść szlak przez Piatra Crailui i Fogarasze do Transalpiny, ale niemiłe spotkanie z misiem i trzydniowy opad deszczu uniemożliwił mi dalszy treking w połowie drogi. Wiedziałem za to, że Piatra Crailui to fajne górki są:-).
Pobudka była całkiem wcześnie, bo około 6tej rano - czekał nas długi dzień, więc nie można było za bardzo zwlekać ze startem. Przed wyjściem dogadaliśmy się jeszcze z właścicielem kempingu, że zabierze nas z wioski przy zejściu ze szlaku po drugiej stronie.
Na podejście wybraliśmy czerwony szlak - wydawał się najkrótszy i jego początek był położony całkiem blisko naszego kempingu. No cóż, to nie był dobry wybór... Następne 3 godziny spędziliśmy walcząc na stromiźnie z obsypującymi się kamieniami... 3 kroki do przodu, 2 kroki zjeżdzasz po kamieniach...brrr

Na szczęście wszelkie zło kiedyś się kończy i udało nam się dotrzeć do grani

Przywitała nas piękna pogoda i totalny brak ludzi mimo weekendu. W dalszej części szlaku spotkaliśmy chyba 7 lub 8 osób i tyle:-)
Piatra Crailui to jeden z moich ulubionych treków - idziesz cały dzień po ostrej grani, która w większości ma szerokość ścieżki. Po obu stronach grani często mijasz kilkusetmetrowe przepaście no i oczywiście piękne widoczki!:-)

Małym minusem tego treku jest fakt, że na grani nie ma wody. Całą wodę trzeba więc targać ze sobą, co jest szczególnie uciążliwe jeśli planujesz nocować u góry (polecam tą opcję!:-))
Co tu więcej pisać? Było zajebiście!



Zejście ze szlaku było dosyć trudne - w mojej trekingowej skali oceniam 7/10. Trudniejsze sekcje były co prawda ubezpieczone łańcuchami lub linami, ale po 9 godzinach telepania się granią to naprawdę było wyzwanie.

Zejście ze skał zajęło nam chyba 2 godziny, po czym mieliśmy jeszcze 1,5 godzinny spacer do wioski. Ostatnią godzinę szliśmy już w ciemnościach przez las, ale było w miarę płasko więc bezpiecznie dotarliśmy do auta.
To był piękny, choć wyczerpujący dzień:-)
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem