Nie jedz ziemniaków.
Wyjdzie Ci to na zdrowie.
Jesteś mistrzem mnożenia problemów na rozwiązania których nie masz... czasu. Ja z kolei nie chcę marnować czasu na taki dialog z Tobą. Ułatwisz mi życie, jak się stąd "wyniesiesz".
Tak się uczę oszczędzać swój czas. Idzie mi to z oporem.
Wiem, że zrozumiesz.
Powitam Ciebie chętnie z opisem jakiejś wycieczki na afrze albo czarnym szatanie. Od biedy ze zdjęciem opakowania ptasiego mleczka na jakiejś górze. Np. kulminacji Wzgórz Seelow.
A ziemniaki se posadź, jak ja czereśnie.
__________________
Jam nie Babinicz...
|