Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02.01.2023, 22:02   #41
trolik1

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 790
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 5 dni 11 godz 45 min 33 s
Domyślnie

Siódmy dzień: Czapursan.

Dolina Czapursan była zupełnie inna niż Szimszal - było tu więcej otwartej przestrzeni, mniejsze ekspozycje , a wioski zdarzały się średnio co godzinę jazdy. Niemniej jednak było bardzo pięknie jak przystało na Północne Tereny:-)
[YOUTUBEHD]M7qVH5vR-bI[/YOUTUBEHD]
Celem tego dnia był dojazd do świątyni sufickiej Baba Ghundi znajdującej się niedaleko granicy z Afganistanem. Najpierw jednak trzeba było załatać dętkę w radziowym motorku, która już w Szimszal zaczęła sprawiać małe kłopoty. Problem polegał na tym, że nie mieliśmy klucza 14 potrzebnego do zdjęcia koła. Na szczęście byliśmy niedaleko wioski, a tam zawsze można liczyć na nieograniczoną pomoc i gościnność. Powiem szczerze, że czasami było to nawet wkurzające, bo jak tylko prosiliśmy o jakiś klucz czy śrubokręt to nasi gospodarze czuli się w obowiązku przejąć inicjatywę i załatwić sprawę za nas:-). Z jednej strony było to fajne, ale z drugiej przedłużało robotę....:-)

Tak czy owak udało się naprawić dętkę i mogliśmy jechać dalej
[YOUTUBEHD]YawFzIJHMl0[/YOUTUBEHD]
Za ostatnią wioską otworzyła się przed nami piękna, surowa dolina. Było tak pięknie, że brak mi słów żeby to opisać. Po raz kolejny byłem w motorkowym raju. Kiedy teraz piszę te słowa czuję, jakbym znowu tam był-ta surowość otoczenia, ostre kolory, bliskość natury. Żyję dla takich chwil.
[YOUTUBEHD]kuKQNnCJri8[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]xS8-WIWfxhE[/YOUTUBEHD]
Im piękniejsze widoki tym droga stawała się trudniejsza.
[YOUTUBEHD]XV9zawo5P1g[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]kXRXb7BIT2U[/YOUTUBEHD]
W końcu dotarliśmy do brodu na tyle głębokiego, że nikt z nas nie miał ochoty spróbować przejazdu na drugą stronę. Podczas naszych kontemplacji z przeciwnej strony podjechał chłopak z dziewczyną. Dziewczyna przeszła na drugą stronę po desce, a chłopak próbował przeprawić się na drugą stronę...
[YOUTUBEHD]cORvPwxNmXY[/YOUTUBEHD]
A potem było tak...
[YOUTUBEHD]3V35bcwIVBM[/YOUTUBEHD]
....i tak....:
[YOUTUBEHD]vaDq8I9haq8[/YOUTUBEHD]
Po jakimś czasie motorek został odpalony:-). Obserwacja zmagań dzielnego chłopaka i późniejsza pomoc zdemotywowały nas do brodzenia. Wtedy jednak pojawił się ON: DŻYGIT!!
[YOUTUBEHD]oaPIagDWr8Y[/YOUTUBEHD]
Dżygit nie zauważył nawet, że przejeżdżał przez kipiący strumień półmetrowej głębokości! Podejrzewam, że mógł być trochę zniesmaczony faktem, że lekko zmoczył buty....:-). Po przejeździe Dżygit zaproponował, że przejedzie naszymi motorkami - okazało się jednak, że do celu zostało nam tylko sześć kilometrów i kilka kolejnych brodów do przekroczenia...No cóż - starsi panowie postanowili zawrócić:-). Podróż powrotna też była piękna!!:-)
[YOUTUBEHD]DWXl8PprCe8[/YOUTUBEHD]
Na dodatek Dżygit zasugerował nam postój u Pana Alam Jan Dario, który jest miejscowym przewodnikiem.



Pan Alam Jan Dario ze swoją Rodziną przyjęli nas po królewsku, a na deser dostaliśmy porcję wspaniałych opowieści! Oto jedna z nich: Pan Dario jest z ludu Wakhi, ale pochodzi z Murghabu w Tadżykistanie. Po upadku komunizmu życie stało się ciężkie i Pan Dario postanowił przenieść się do Pakistanu. Spakował więc swojego jaka i ruszył na południe górami i dolinami omijając posterunki kontrolne Rosjan, Afgańczyków i Pakistańczyków i w końcu osiadł w Czapursan. To było cudowne popołudnie i z dzisiejszej perspektywy żałuję, że nie zostaliśmy tam dłużej. Zresztą tak jak i w innych miejscach...

No nic, trzeba jechać dalej
[YOUTUBEHD]eUlqLc8tpzM[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]hZkiMChGVLU[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]GZjnGjiAmcI[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]31r5SMhdEyM[/YOUTUBEHD]
Wkrótce nastał wieczór i trzeba było szukać miejscówki na nocleg
[YOUTUBEHD]BWdhEtGtm4U[/YOUTUBEHD]
Miejscówka była idealna, bo ten kawałek ziemi był nasłoneczniony przez większość dnia i twarda glina zakumulowała ciepełko. Po doświadczeniach z Deosai bardzo polubiłem ciepełko!!:-). Na dodatek rzeka była daleko od nas i jej ryk nie za bardzo przeszkadzał w spaniu. Jednym słowem-miejscówka marzenie!:-)
[YOUTUBEHD]zVwhmaxjklw[/YOUTUBEHD]
To był cudowny dzień.

Ostatnio edytowane przez trolik1 : 06.01.2023 o 08:31
trolik1 jest online   Odpowiedź z Cytowaniem