Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Trochę dalej (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=76)
-   -   Szlajanka 25 (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=47661)

trolik1 14.01.2026 11:46

12ty dzień wyprawy, 26 sierpnia. Góry Cindrel, czyli raj na ziemi.
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Oj jak dobrze było spać po tej kąpieli w strumieniu!:). Rano oczywiście było mycie, kawka, sniadanko... zwykłe wyprawowe rytuały, które już zdążyły wejść nam w krew. Nasze życie na wyprawie tak różniło się od życia typu: pobudka, biuro, dom, spanie, pobudka... Uwielbiam ten kontrast.
Nasza apka pokazywała na ten dzień brak trudnych odcinków, więc nastrój był dobry - ostatnie kilka dni bardzo nas wymęczyły. Podnoszenie naszych osiołków, upał, ciągłe skupienie itd. To wszystko jest oczywiście część wspaniałej przygody, ale dwóch starszych panów było troszkę zmęczonych:-).
Początek dnia stał pod znakiem asfaltu na ruchliwej drodze wojewódzkiej. W związku z tym jazda aż do Targu Dżiu była średnio przyjemna, ale po godzinie zaczął się spokojny szuter w lesie.



Na obiad pożarliśmy rumuńskiego fueta z chlebem, bo byliśmy w środku jakiegoś wielkiego lasu bez nadziei na cywilizację:-).

Po około godzinie takiego przyjemnego pierdzenia w lesie na płaskim zaczęliśmy powoli wspinać się na pierwszą przełęcz. Rzeczywiście teren był stosunkowo łatwy z fajnymi widoczkami

Po półgodzinnej wspinaczce dotarliśmy do szczytu przełęczy. Widok mył mniamuśny!:-)
.
Na przełęczy nie spędziliśmy zbyt wiele czasu, bo mielięmy jeszcze kupę kilometrów do zrobienia, a nie chcieliśmy się spieszyć. Zjazd z przełęczy wyglądał tak:


Jak widać jedziemy bardzo wolno, bo szybciej się nie dało! Widoki były cudowne, byliśmy samiuteńcy w tych całych górach, pogoda była idealna...
Pisząc te słowa zowu się tam przenoszę i mam w sobie to uczucie spełnienia...
Jakąś godzinę później była kolejna przełęcz


Powoli nadchodził wieczór i postanowiliśmy za max 2 godziny być już na biwaku w jakimś ładnym miejscu. Jazda była cudowna - spokojne szutry, samotne przełęcze, od czasu do czasu pasterski szałas z zagrodą dla owiec, pasterzem i owczarkami. No i krowy, z którymi Wojtek sobie ewidentnie nie radził:-)

Mijane przez nas owczarki miały patyki przywiązane do szyi - ewidentny znak, że jesteśmy w krainie niedzwiadków:-). No ale co zrobić - no risk, no fun...
Jedziemy dalej i powoli szukamy idealnego spotu na nocleg


Cóż mogę powiedzieć - było ciężko....

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
W związku z zagrożeniem misiowym postanowiliśmy szybko zapiąć się w śpiworach i mocno spać:-)

Melon 14.01.2026 13:45

Cytat:

W związku z zagrożeniem misiowym postanowiliśmy szybko zapiąć się w śpiworach i mocno spać
:Thumbs_Up::D

trolik1 20.01.2026 09:13

Cytat:

Napisał Melon (Post 896160)
:Thumbs_Up::D

Tu się nie ma co śmiać! Jak będziesz się budził w nocy, to telepanie się jakiegoś zasrańca na zewnątrz namiotu będzie Cię przyprawiało o palpitacje serca. A co dopiero jak się siku zachce...:-).
pozdrawiam trolik

El Czariusz 20.01.2026 09:15

Sikasz do butelki.
No chyba, że niedźwiedź będzie miał pragnienie...

trolik1 21.01.2026 10:26

Cytat:

Napisał El Czariusz (Post 896588)
Sikasz do butelki.
No chyba, że niedźwiedź będzie miał pragnienie...

Temat przerabiany i mogę stwierdzić jedno: na snajpera to ja się nie nadaję...:-)
pozdrawiam trolik

Melon 21.01.2026 11:43

Eee tam konkretna butelka musi być, na pewno nie po browarze :D

arbo 21.01.2026 12:26

Tylko przytwierdzona nakrętka będzie drapać po jajach.

Melon 21.01.2026 12:37

Cytat:

Napisał arbo (Post 896758)
Tylko przytwierdzona nakrętka będzie drapać po jajach.

:lol8:

trolik1 22.01.2026 12:09

13/14 wyprawy, 27.28 sierpnia. Droga Strategiczna
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Kto lubi takie poranki ręka do góry!:-)

W nocy było raczej chłodno - coś lekko poniżej zera, ale poranne słoneczko szybko nas rozgrzewało. Zbieraliśmy się strasznie powoli, bo po prostu było ZAJEBIŚCIE!! Jesteśmy chyba sami w całych tych górach, jest lato, jest słońce...RAJ. Rano mamy taki zwyczaj, że siorbiemy razem kawę w "socjalu", czyli miejscu między namiotami osłoniętym od ewentualnego wiatru motocyklami. Dzisiaj socjal nie zadziałał, bo biegaliśmy z miejsca na miejsce ciesząc się widokami, robiąc zdjęcia itd. Podnoszące się słońce zmieniało nam widoki, rozgrzewało wodę w jeziorze i podnosiło piękną mgłę nad wodą...piszę te słowa i znowu tam jestem!
Trzeba było się jednak ruszyć, bo śniadanie było cienkie, a obiadu nie mieliśmy:-). Zajechaliśmy całe 300 metrów:-)

Do asfaltu zostala nam moze godzina pieknej jazdy





Widoczni na tym filmiku zawodnicy zapędzili się Daczją o kilka kilometrów za daleko i mieli zgryz - do przodu nie ma szans, a zawrócić nie ma gdzie...:-)
W końcu rajska jazda ofem zakończyłą się i wjechaliśmy na rajski asfalt!:-) Droga strategiczna nie jest może tak widowiskowa jak Transalpina, ale jest tu zdecydowanie spokojniej, nie ma krupówek itd. No i są zajebiste winkle!:-)

Ta cudowna jazda trwała jakieś 2 godziny i w końcu wyjechaliśmy z gór. Celem tego dnia był dojazd do Zarneśzti i nocleg w pobliżu pasma Piatra Crailui. Ruch na drodze był teraz spory, ale mieliśmy zapas czasu i pyrkaliśmy sobie powoli.
Mam wrażenie, że w Polsce jest coraz mniej takich miejsc z normalnym jedzeniem przy drodze
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Po obiadku jeszcze 2 godziny jazdy i krótki postój na lody w Braszowie. Bardzo fajne miasto z przepiękną starówką
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Po kolejnej godzinie jazdy i małych zakupach dojechaliśmy do łąki pod Piatra Crailui. To znaczy łąka była tam 3 lata temu. Teraz teren podzielony został na działki i kempingi. Właściwie to nawet fajnie, bo za niewielkie pieniądze mieliśmy prysznic, kuchnię i łazienkę:-)
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0.
Po tygodniu jazdy potrzebowaliśmy odpoczynku, więc następny dzień to było leżenie, obżeranie się i mały spacer

Melon 22.01.2026 13:29

Cytat:

Mam wrażenie, że w Polsce jest coraz mniej takich miejsc z normalnym jedzeniem przy drodze
:Thumbs_Up: Więcej autostrad to mniej takich jadłodajni :)


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:28.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.