![]() |
Akurat jak tamtędy jechałem to lało cały dzień, chmury/mgła na 2 metry nie było nic widać, jedyną atrakcja były słomiane postacie w jakiejś wsi na zjeżdzie. A ciuchy dwa dni schły w Chamonix.
|
Dlatego sztuka i fuks cały to trafić pogodę. Trzeba chyba jechać dokładnie po to. Jak przy okazji to można się fest wdupić/zdziwić :/
Nie zazdroszczę bo nie dość że gowno widać to jeszcze jest najnormalniej niebezpiecznie. |
W zeszłym tygodniu było sprzyjająco, dzisiaj na wszystkich platformach pogodowych pokazują załamanie pogody po piętnastym. Chyba trzeba będzie przełożyć wyjazd o tydzień.
Przyszło mi na myśl czy aby nie zwiększyć możliwości noclegowych i zabrać z sobą sprzęt campingowy bo to szczyt sezonu. Co prawda na mapach szału z campingami nie ma no ale.. |
Przełom sierpnia i początek września to kilka dni w kupie stabilnej pogody w wysokich górach. Takie mam zapiski pogodowe z ponad 20 lat jazdy po górach w tym termicie.
Pogoda jest niestabilna przez te upały od tygodni, lawiny błotne, grad, i ulewy robią spustoszenia we włoskich Alpach . Z wczoraj https://www.ildolomiti.it/cronaca/20...nisti-evacuati Pogody i szerokości |
właśnie wróciłem i o dziwo nie dopadł mnie deszcz raz mżawka sie trafiła ale na krotko piękna trasa jechałem od Niemiec w dol powrót do pl przez włochy stelwio i Czechy ponad 4000 km zrobione ale co oczy widzialy i glowa zapamietala to bezcenne fakt ze zakretow mam dosyc na kolejny rok :)
|
Cytat:
|
7 Załącznik(ów)
Ostatecznie wyjechaliśmy w czwartek wieczorem 27 sierpnia a wróciliśmy w piątek 4 września. Pogoda sprzyjała przez cały wyjazd a sprzęty nie sprawiały kłopotów. Busa zostawiliśmy w okolicach miasteczka Alba pod Turynem skąd aby dostać się w okolice jeziora Genewskiego postanowiliśmy na rozgrzewkę wspiąć się na Colle dell'Agnello a następnie miało być Col d'Izoard ale okazało się że droga pod przełęczą jest zamknięta więc trzeba było zawrócić (podjechaliśmy na nią z drugiej strony kilka dni później) i objechac na około z powrotem do Włoch i przez Turyn w górę na Dużego Bernarda następnie przez Chamonix-Mont-Blanc na camping w okolicach Cluses.
Załącznik 152899 Załącznik 152900 Załącznik 152901 Załącznik 152902 Załącznik 152903 Załącznik 152904 Załącznik 152905 Sporo jak na jeden dzień, prawie 700 km. |
To ja też się pochwalę. Trafił się tydzień urlopu bez planu, pogoda miała dopisać. Ściągnąłem sobie trasę od gościa z kanału "krętymi drogami" bo już nie było czasu żeby samemu coś sklecić. Cały wyjazd na kołach. Główne atrakcje: Grossglockner, Ötztal Glacier Road, Timmelsjoch / Passo del Rombo, Stelvio, Passo di Gavia, Strada Della Forra, Garda, San Boldo Pass, Dolomity, "Ruska droga" przez przełęcz Vršič. Spanie w namiocie na kempingach, raz na dziko. https://uploads.tapatalk-cdn.com/202...f5ea5a09cc.jpghttps://uploads.tapatalk-cdn.com/202...13bcf6f195.jpghttps://uploads.tapatalk-cdn.com/202...8b51216f2d.jpghttps://uploads.tapatalk-cdn.com/202...d57ad663e4.jpghttps://uploads.tapatalk-cdn.com/202...39776e02a6.jpghttps://uploads.tapatalk-cdn.com/202...9db809d36d.jpghttps://uploads.tapatalk-cdn.com/202...cf44ee17cb.jpghttps://uploads.tapatalk-cdn.com/202...f953e1bdf1.jpghttps://uploads.tapatalk-cdn.com/202...99e4e1323c.jpg
|
Piękne foty Arez!
|
Cytat:
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:25. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.