Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Trochę dalej (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=76)
-   -   Szlajanka 25 (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=47661)

trolik1 25.02.2026 16:40

Cytat:

Napisał wolly (Post 900265)
tak zapytam ten glejt to na jazdę w strefie przygranicznej czy taki jest teraz wymagany ??

Nie wiem czy teraz jest wymagany. Przypuszczam, że jest wymagany.
pozdrawiam trolik

trolik1 27.02.2026 10:32

23 dzień wyprawy, 7my wrzesień. Kierunek: Pietros.
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Tak.....

Poranek jak zwykle: kawka, śniadanko, zbieranie gratów i jazda.
Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tego co nastąpiło:-). To był chyba najdłuższy odcinek ofu w moim życiu:-). Dojazd do asfaltu zajął nam chyba 5 godzin pięknego telepania się początkowo wśród dzikiej przyrody, potem małych osad, w końcu całkiem sporych wsi, do których jeszcze nie doprowadzono asfaltu. Większość drogi prowadziła w jednej dolinie wzdłuż koryta rzeki, ale pamiętam też przełęcz prowadzącą do innej doliny. Tak czy owak było pięknie!
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Była to niedziela, więc Ludzie szli do kościoła odświętnie ubrani: Kobiety w pięknych ludowych strojach, Męszczyźni w wyszywankach. Super to było to widzieć. Pod kilku godzinach tej pięknej jazdy zaczynałem już tęsknić za asfaltem, bo byłem głodny a poza tym miałem wrażenie, że z Gieni uciekną wszystkie śrubki po takiej ilości ofrołdu:-). W końcu dojechaliśmy do drogi wojewódzkiej i od razu spotkaliśmy stację benzynową!:-). Pozostała jeszcze kwestia jedzonka, ale w tym zakresie zdaliśmy się na los. I to był super pomysł, bo trafiliśmy na super fajne miejsce przy drodze z lokalnym, pięknie przyrządzonym i pięknie podanym jedzonkiem.
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Nażarłem się jak prosiaczek, a na koniec wziąłem jeszcze 2 serniki i 2 kompoty. Nie wiem, jakim cudem udało mi się przerzucić nogę przez kanapę Geni:-)
Po obiedzie mieliśmy jeszcze chyba 2 godziny pięknej jazdy asfaltem wśród cudownych, zielonych dolin obsianych spokojnymi wioskami. Ależ mi było dobrze!
W końcu dojechaliśmy do Rachowa i po zakupach wjechaliśmy do lasu. Od jakiegoś czasu goniła nas burza, więc postanowiliśmy ją przeczekać pod czymś w rodzaju dachu:-)

To był cudowny dzień!

trolik1 06.03.2026 07:28

24ty dzień wyprawy, 8 września. Pietros.
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Wstajesz se rano i jest tak:

Po wczorajszej burzy powietrze było rześkie, świeże. Czuć już było delikatne tchnienie jesieni, ale wcale mnie to nie martwiło - po rumuńskim piekarniku chłodek ukraińskich gór był jak najbardziej wskazany:). Do przełęczy pod Pietrosem mieliśmy ok godziny jazdy w większości przez las. Droga była całkiem spoko - mimo obfitego opadu poprzedniego dnia nie było dzisiaj problemów z błotem nawet na bardziej stromych podjazdach.

Po wjeździe na połoniny zaczęły się fajne widoczki!



Byłem na Pietrosie rok temu i nie chciało mi się znowu pedałować na góre. Zamiast tego rozłożyłem się w wiacie i zasnąłem snem sprawiedliwego podróżnika:-). Wojtek za to założył tenisówki i pomknął niczym łasica w kierunku szczytu. Z przełęczy do szczytu jest około godziny spaceru w łatwym terenie i moim zdaniem zdecydowanie warto, bo widoczki są naprawdę fajne.
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Na zdjęciu poniżej widoczna jest Howerla. Zdjęcie tego nie oddaje, ale Howerla moim zdaniem przypomina dinozaura odpoczywającego po obfitym obiadku:-)
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Wojtek wrócił po kilku godzinach, ja się wyspałem, pogadałem trochę z turystami (głównie byli to Żołnierze na urlopach), zjadłem obiadek i byłem gotowy do dalszego pyrkania po okolicy. Postanowiliśmy wrócić na noc do naszego poprzedniego biwaku, bo było tam fajnie i był potok, w którym można się spokojnie wykąpać:-). Po kilku godzinach fajnego pyrkania dotarliśmy na miejsce i rozpoczęliśmy bardzo skomplikowany proces polegający na robieniu niczego:-)

Wegrzyn 06.03.2026 09:28

Chciales koledze ucho dronem przyciac ? :haha2: Fajne ujecie :D

trolik1 09.03.2026 05:55

Cytat:

Napisał Wegrzyn (Post 901203)
Chciales koledze ucho dronem przyciac ? :haha2:

A myślisz że dlaczego ma taką krótką szczecinę na łepetynie...??:-)
pozdrawiam trolik

Wegrzyn 09.03.2026 09:43

Cytat:

Napisał trolik1 (Post 901432)
A myślisz że dlaczego ma taką krótką szczecinę na łepetynie...??:-)
pozdrawiam trolik

:haha2:

rrolek 09.03.2026 11:25

Cytat:

Napisał trolik1 (Post 901197)
...nie chciało mi się znowu pedałować na góre...

Tam jest przecie dość lajtowy wjazd, po co pedałować :)

trolik1 11.03.2026 12:15

Cytat:

Napisał rrolek (Post 901470)
Tam jest przecie dość lajtowy wjazd, po co pedałować :)

Staram się nie robić hałasu ludziom jeśli nie ma takiej potrzeby. Poza tym ostatni raz pedałowanie na nogach mieliśmy chyba tydzien wczesniej wiec Wojtek potrzebowal troszkę podreptać:-)
pozdrawiam trolik


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:07.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.