Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Kwestie różne, ale podróżne. (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=80)
-   -   Historia jednego podwórza czyli Elwood, skąd Ty mieszkasz? (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=47245)

El Czariusz 24.04.2026 09:20

Prawda, gdy wyprzedza swój czas jest faszyzmem.
Gdy już jej czas nadejdzie staje się mową nienawiści.

Kiedy wiesz coś, dzień wcześniej przed..., to..., dotarło do mnie w końcu.
Koniec misji.

El Czariusz 24.04.2026 14:04



W polityce, to "doceniają" dopiero jak ktoś odejdzie. Mają wtedy "swoje" 5 minut, kiedy f-cznie ktoś ich może wysłuchać.
Nie znałem, wysłuchałem. Szkoda tego człowieka. Niemal rówieśnika mego syna...
Smutne to... bardzo.

Zaraz wrzucę rowery na pakę i jadę na "widzenie" z wnukami. Co mam im przekazać?


Melon 24.04.2026 22:05

I tak o polityce możemy pisać gdzie chwilę temu

Melon 24.04.2026 22:06

Niejeden dostał bana

El Czariusz 25.04.2026 07:04

Ja Pana Litewski nie łączę z polityką.
Zaprawdę polecam ten wywiad.
Tego drugiego bezwiednie przestałem kojarzyć z kulturą.
Męskie Melą, my jesteśmy prości ludzie. Rzucimy kurwą, chujem i zgodnie z literą obecną forum, bierzemy na siebie za to odpowiedzialność.

Nikt by nas (w normalnym kraju) IE wybrał do tego, by rządzić ludźmi. Mnie, to już w szczególności, bo 45 lat mojej roboczej praktyki pokazało, że nie umiem zarządzac dużymi zespołami.
Zupełnie inaczej ma to miejsce w małych zespołach ale państwo z jego zasobami kultury, to mega firma i odpowiedzialność.

Sygnalizowałem to (jednemu z drugim), że z moją obecnością (ostatnie trzy tygodnie), dokonam tu pewnego resetu. I to się stało. Kilka osób, którym zarzuca się tutaj "nadmierna" twórczość - przestało nadawać. Nie, że na amen ale od trzech, może czterech tygodni byłem lustrem takich zachowań i czułem się nawet jak ryba w wodzie.
Do tego stopnia, że zaczęto mi tu dawać "rady od serca" i... o to właśnie chodziło.
Wracam teraz do trybu sprzed roku.
Życzyłbym sobie jednakowoż takie podejścia do życia, jakie reprezentował Śp. Pan Poseł Litewka.
Jeszcze bardziej smutnym też jest, że zastąpi go ktoś z frakcji, której "towarzystwo" winno, mu buty pastować, nic więcej...

matjas 25.04.2026 07:47

Tęsknisz? :)

El Czariusz 25.04.2026 08:59

1 Załącznik(ów)
Chwilowo jestem zajęty;)
Do ważenia odmaszerować.

El Czariusz 25.04.2026 20:05

1 Załącznik(ów)
Wczoraj brałem udział w kaszubskim klonie WiRu. Skromniejsza wersja - WiR-ek. Owszem busem przytargałem sprzęt ale jeździłem bez kasku.
Bez uzurpacji. Namaszczenie posiadam.

P.S.
W rodzinie przybył kolejny, pełnoprawny mistrz. Mistrz rodzaju żeńskiego. Ippon - wazari - ippon. Rodzaj męski tym razem musiał się zadowolić najniższym miejscem na podium.
Dziadek w niebie siódmym.

El Czariusz 25.04.2026 22:01

Post 999
 
Tak jest proszę państwa. Właśnie piszę w tym wątku post nr 999.
Post nr 1000 zamknie ten wątek. Niekoniecznie mój.
Ktoś odważny lub mniej, będzie mógł przetrącić mi te nieznośne narzędzie. Wbić osikowy kołek w wampirze trzewia, zgasić eter mojego enpede, borderline, mojej dwubiegunowości, w skrócie - jestestwa szalonego dziadka.

Stałem na krawędzi tak długo, by utknąć na kolejnej...

Tymczasem na pewnej wyspie...



Ja dzięki wnukom zyskałem drugie życie. Warto dię wnuków doczekać. Bardzo.

.

El Czariusz 29.04.2026 15:28

Siedzę na wsi i zagram w tysiąca.
AI mi podpowiada, że nie mam "słuchaczy" na tym forum.
Tu aktywni są liderzy. Wyróżnieni predyspozycjami albo przypadkiem. Tak czy owak motocyklowy wiatr we włosach zawsze pozytywnie ryje beret. To buduje pewność siebie, ta liderów.

Ale ja nie ouszę dla ledrów. Piszę dla siebie przede wszystkim i dla tych zwykłych, szarych ludzi. Wy też marzycie czasami.
Warto marzyć!
I wiecie co...?
Dla Was (przez duże W) będę tu dalej pisał. Dla tych, co czują się mali. Ponad pół miliona odsłon. Kto to czyta jak nie Wy?

Słuchajcie.
Przyjeżdżam na wieś. Zimno jak chuj. Minęła zimna jak pierun noc. Dąsiad mi z dobrego serca napalił w piecu, chociaż wie, że...
Z dobrego serca.
Dzisiaj rano, niby zielono. I nagle, z minuty na minutę kwitną jak oszalałe mniszki lekarskie!
Krzyczą do mnie: El, cudownie, że jesteś!
Przywiozłem sadzonki szarej renety wychodowanej z pestek. Mozolnie, od zera.. Ale nic poza tym. Rosły samodzielnie mając na karku 60-letniego rodziciela. Nie mnie, choć przerastam ich rodziciela o lat kilka ledwie.

Z kilkudziesięciu ziaren tylko jedna czereśnia.
Za dwa dni będę je sadził w nowej dla nich ziemi. Od roku się zastanawiam, jaką nazwę nadać siedlisku i w końcu mam....
OJCZYZNA.
Po prostu...


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:08.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.