PDA

View Full Version : Afryka 2026/2027


Czarnyth
12.09.2026, 10:44
Czołem. Okoliczne Europejskie knieje już dobrze poznałem i marzy mi się wyjazd w nieznane. Planuję przejechać afrykański kontynent z północy na południe. Zainspirował mnie znajomy który ma już tą trasę zaliczoną i wskazał że już niedługo dzikość i prawdziwa przygoda nie będzie taka sama z uwagi na fakt iż postępująca urbanizacja zmienia również tamte tereny w jeden wielki beton. Wiem, wszystko może się wydarzyć i może nic z tego nie wyjdzie ale zaznaczam swoją chęć. Wiem również, że każdy ma swoją paczkę, najlepszego kompana podróży i nie chce ryzykować wyjazdu z nieznajomym. Ale co zrobić, jak nie mam takiego kompana. Wszyscy moi znajomi nie pojadą, głównie ze względu na czas jaki ten wyjazd pochłonie,
Kiedyś mi się udało znaleźć tutaj towarzysza podróży i mam nadzieję ze tym razem również znajdę chętnych.

chomik
12.09.2026, 11:00
Jedź sam, polecam :)

Jarczoq
12.09.2026, 17:34
Sam ze sobą na sam ... Czemuż to, polecasz mu. Ja za uja nie wybrałbym się sam.

chomik
12.09.2026, 18:48
Sam ze sobą na sam ... Czemuż to, polecasz mu. Ja za uja nie wybrałbym się sam.

Bo sam pojechałem, to wiem. Mogę polecić.

syncronizator
19.09.2026, 21:32
Ja też pojechałem sam. I też polecam.
W Maroko spotkałem Francuza z którym po 5 min rozmowy (on po francusku a ja po angielsku) zdecydowaliśmy że jedziemy dalej razem.
I w ten sposób spędziliśmy razem 3 tyg... dzieląc wszelakie przygody.... było super , ledwo się rozumieliśmy :) a atmosfera była przednia.

Plusy - jazda samemu nie ogranicza Cię .. robisz co chcesz , śpisz gdzie chcesz, zatrzymujesz się na siku gdzie chcesz i ile razy chcesz, nikogo nie opóźniasz, nikogo nie denerwujesz bo jedziesz za wolno albo za szybko , masz cały świat dla siebie i korzystasz z wyjazdu jak chcesz... i to jest piękne.

Minusy - bezpieczeństwo Twoje i motocykla spada drastycznie.
Musisz pilnować wszystkiego sam , nie skoczysz do sklepu na 20 min bo co z motocyklem ?
Jak złapiesz gumę .. dygasz sam. Jak zaliczysz glebę/paciaja ... podnosisz kloca sam. Nie wjedziesz w piach bo potem nie wypchniesz sam....

Wybór ciężki.
Ale ja jadę jak by co solo.

Zastanawiałem się nad tym długo .. jak znaleźć złoty środek.
Można być na wyjezdzie z kimś ale wyruszać rano sam i spotykać się co wieczór albo co 2 dni. Wtedy nikt nikogo nie ogranicza a w razie poważnej sytuacji jakaś pomoc wzajemna (choć opóźniona) jest możliwa.
Ważne żeby się informować gdzie się jest.