View Full Version : Ooops I did it again - czyli jak pojechać nad morze i w góry tak żeby prawie nikt nie zauważył.
W pigułce bo chyba takie relacje wychodzą mi najlepiej. Wyjechałem w piątek o 3.30 nad ranem kiedy pies, koty i Kogut sąsiada jeszcze spały. O 23 zameldowałem się na UtahBeach w Normandii.
Tym samym zrobiłem kolejny IronButt. Myślałem że się już więcej na to nie zdecyduje ale Normandię planowałem już kilka lat a czasu jakby nie przybywa.
Na miejscu czekał na mnie kumpel mieszkający pod Paryżem - fascynat amator żelastwa i historii. Objechaliśmy co tam było ciekawego miejscowo ale przede wszystkim ciesząc oko architektura i krajobrazem.
Polecam kemping paradise na UtahBeach. Cicho i w zasadzie na plaży.
Wczoraj szybki strzał na cmentarz naszych chłopaków w Normandii a potem na miejsce spektakularnego zwycięstwa dywizji pancernej gen Maczka.
Tam jeszcze wizyta u pantery, trochę sera w Camembert i nasze drogi rozjeżdżają się.
Gdy minęła chwila i dwa momenty po północy melduję się w hotelu BB self check in pod Belgijską granicą już w zasadzie w Ardenach. Dzięki Bogu za ten hotel bo temperatura w nocy spadła do 14c i już dobrze byłem spizgany jak tu dotarłem. Dzisiaj Ardeny, koniec w linii Maginota a potem dzisiaj niemieckie wulkany i jazda dalej landowkami w kierunku czeskiej Szwajcarii.
Tenere dzielnie się sprawiła w tym karkołomnym przelocie - 5.5l na sto za cały dzień gnania po autobanach. Parę zdjęć na okrasę tej paplaniny, wśród nich obowiązkowe wakacyjne zdjęcie z kradzionym kotem. Cdn.
Ale Ty brzydki jesteś... :D
:lol8:
Dałeś niezły pomysł jak sobie radzić z weekendową awanturą w domu :oldman:
CzarnyEZG
20.07.2026, 09:57
Piszesz w czasie teraźniejszym, więc to tera jedziesz??
Brawo i pisz, bo się czyta :D
Normandię chciałem zobaczyć i spełniła oczekiwania. Jest ładnie - to tak krótko natomiast obecnie jestem w Ardenach i to miejsce po prostu zrywa pape z dachu. Nawet nie robię za wiele zdjęć bo więcej bym stał niż jechał.
Architektura małych miast i ich otoczenie to moje ulubione Sudety, Karkonosze na sterydach. Po prostu coś niesamowitego. Wyobrażam sobie już jak niesamowite pienknie musi być tu jesienią kiedy te wszystkie lasy dostaną rumieńców. Kilka fotek bo kawa wrzucam.
Na drogach oczywiście króluje Gs w różnych wariantach :) Ale nie jest to taki fuckfest jak w Alpach. Motocykli niewiele jednak a i ruch naprawdę do przeżycia. Jedzie się bardzo przyjemnie.
Parys ostatnio mówiłeś mi co innego :P
Zarypiaszczo, ale gowa Matjas boli od przechylania na lewo ;)
Parys ostatnio mówiłeś mi co innego :P
:oldman: apropos urody? Brałem jakieś prochy chyba :p
apropos regionu to taki kolejny dowód jak Polska jest do tyłu o te 40-50 lat komuny... tam wszystko pięknie odbudowane a u nas ruina była i w niektórych miejscach dalej jest.
Zdjęcia tak wchodzą z telefonu i co im zrobisz :/
Myślę że sporo przesadzasz Parys i robisz błąd podstawowy porównując jabłka do bananów.
Ardeny nie były rozdupione przez wojnę nie licząc kilku miejscowości gdzie doszło do poważnych starć, nawet nie bardzo były strategiczne tak w zasadzie. Poza tym nie mieli hospodyna czerwonego przez kolejne 50 lat. Obszar który dla mnie najbardziej odpowiada tutejszej geografii to dolny Śląsk zasiedlony przez ludność napływową w wieeelu przypadkach nie mająca pojęcia co zrobić z ziemią i majątkami które przypadkiem otrzymali. Dodatkowo przez wiele lat była niepewność czy DS pozostanie polski. Więc wiesz - nie ma co narzekać bo trochę to takie gadanie jakby 70 latek był zdziwiony że chrupie w krzyżu :)
Natomiast cieszyć się należy że ruskich kurew już u nas nie ma a przez ostatnie dwie dekady Polska wypiękniała w tym w końcu Dolny Śląsk również. Ja się cieszę z tego co mamy.
Tymczasem pozdrawiam z Boullion.
Okolica jest przezajebista na motocykl - nie ma wielu agrafek ale są długie zakręty w lasach, dobry asfalt, mały ruch. Jedzie się przewspaniałe. Co chwilę jakieś ładne miasto, doliny rzek. No naprawdę perełka ten region a dopiero przecież jednym ciągiem go przejeżdżam. Już wiem że będę tu chciał wrócić na dłuższą eksplorację.
CzarnyEZG
20.07.2026, 14:14
Plan jakiś masz czy planem jest brak planu?
Planem jest ból dupy. Jak narazie udaje się świetnie!
CzarnyEZG
21.07.2026, 09:21
Rób foty w poziomie, to ich obracać nie będzie :)
A już myślałem, że trzy ślady robisz ;)
ps. Czarny... wprawny i pomocny moderator może czynnie pomóc, a nie doradzać :)
no nie mogłem sie powstrzymać czytając tytuł ;)
/CduA0TULnow?si=6WBwWOtHZRRXHJUH
No do tego było pite ;)
Lisu :) tenera nie miała okazji nic w tym roku pojeździć więc właśnie dlatego ona. Od piątku do dzisiaj wyszło 4tys km bez mała. Napiszę coś więcej jak trochę odsapnę.
W każdym razie już w domku. Dzięki Bogu.
CzarnyEZG
22.07.2026, 08:29
Lis ja tam za Damę z Łasiczką z Temu fot obracał nie będę :D
Miniaturka nadal w poziomie, ale jak wejdziesz w fotę na kompie to jest w pionie.
Trzeba to rozkminić mocniej.
A ja specjalnie dla Ciebie mendo! :)
Ależ była śliczna panienka w tej piekarni. Zniszczyła dwa stereotypy jakie mam dotyczące Niemek :) a nawet trzy!: Mloda, ładna i mówiła po angielsku :)
CzarnyEZG
22.07.2026, 08:59
Kanciak z podniesionym dachem ale nie pocztowiec i do tego zapiekanka :D
Na polskich blachach?
Co do Niemek to Cię rozczaruję. To na pewno potomkini (czy potomkinoloszka jak to się teraz trendi mówi) imigrantów z Polski :)
A tak ogólnie to ja Ciebie też :D
Jedź i pisz dalej!!
Już nie mam dokąd jechać! Dzisiaj rano dojechałem tylko do kibla po czym nawigacja powiedziała ZAWRÓĆ i jeszcze z lekka pogniłem chwilę w wyrku.
Plany motocyklowe mam takie aby wymienić olej w Tenere /po raz kolejny przed czasem ale Chujtam/ i zajechać na myjnię i moto będzie gotowe na wiosnę :)
Smutkiem trochę napełnia mnie fakt że nie mam już pomysłu na kolejne wyjazdy. Nie ciągnie mnie już nigdzie. Może narazie.
Lis ja tam za Damę z Łasiczką z Temu fot obracał nie będę :D
:haha2::haha2::haha2:
Myślę że sporo przesadzasz Parys i robisz błąd podstawowy porównując jabłka do bananów.
Ardeny nie były rozdupione przez wojnę nie licząc kilku miejscowości gdzie doszło do poważnych starć, nawet nie bardzo były strategiczne tak w zasadzie. Poza tym nie mieli hospodyna czerwonego przez kolejne 50 lat. Obszar który dla mnie najbardziej odpowiada tutejszej geografii to dolny Śląsk zasiedlony przez ludność napływową w wieeelu przypadkach nie mająca pojęcia co zrobić z ziemią i majątkami które przypadkiem otrzymali. Dodatkowo przez wiele lat była niepewność czy DS pozostanie polski. Więc wiesz - nie ma co narzekać bo trochę to takie gadanie jakby 70 latek był zdziwiony że chrupie w krzyżu :)
Natomiast cieszyć się należy że ruskich kurew już u nas nie ma a przez ostatnie dwie dekady Polska wypiękniała w tym w końcu Dolny Śląsk również. Ja się cieszę z tego co mamy.
I słusznie się cieszysz. Ja bardziej ogólnie niekoniecznie do samych Ardenów bo być może, a zapewne z pewnością tak jest jak mówisz.
Taki rejon napływowy to np. Zachodniopomorskie również. Znam na Wolinie kilka miejscowości jak własną kieszeń Międzyzdroje szczególnie - uwierz mi - tam nikt nie dbał o przydzielone komunały przez DEKADY. Długo by gadać...
Podobna sytuacja była w jeleniogórskim. Dopiero relatywnie niedawno zmiana pokoleniowa spowodowała zmiany krajobrazowe.
Wstępnie się też przymierzam do wypadu do Normandii z kumplami na początku września, całkowicie pod kątem muzeów związanych z D-Day. Po drodze jest plan na muzeum pancerne w Saumur, Mont Saint-Michel i Tygrysa z Vimoutiers. Zobaczymy czy się uda...
ten tygrys to jest Pantera bodaj :D ale nie łap mnie za słówka.
dziadek pojechał obejrzeć, żebyś Ty nie musiał :D
Obok jest Mt Ornelle gdzie Maczek spuścił srogi wpierdol szkopom. Fajny pomnik i super punkt widokowy oraz małe muzeum pokazujące jak wyglądała dolina /już oczywiście ochrzczona przez Franków Doliną Śmierci :D - oni mają talent do dramatyzowania!/.
Co do muzełuf - dla mnie trochę ciągnie to wszystko taką mocną komerchą ale ja np jestem zepsuty kilkoma muzeami, które pozostawiły Piętno /Sinsheim, Speyer, Birmingham, Żamberk!/ i teraz wszystko inne wydaje mi się płaskie i słabe.
Byłem tylko w muzeum desantu powietrznego określanym przez wielu jako najnaj. Przeleciałem przez nie jak przeciąg, zatrzymując się jedynie przy tym co mnie naprawdę najbardziej ineteresowało czyli fragmencie poświęconym szybowcom. Reszta słaba i cienka jak dupa węża. Może dla ludzi, którzy nigdzie nie byli i nic wcześniej nie widzieli...
Sama plaża Utah działa bardzo na wyobraźnię. Przynajmniej moją. Można się zamyślić i zasmucić. To chyba było najlepsze miejsce a jednocześnie cel podróży sam w sobie. Polecam /jak już wcześniej pisałem/ Camping Paradise.
ORAZ jak już tam będziecie to naprawdę polecam jeść jak miejscowi :D bo będzie słabo. Ja mam zawsze z tym problem. Najpierw to gówniane śniadanie francuskie a potem jak się robię głodny /w domu nie jadam śniadań niemal/ to się okazuje, że wszystko zamknięte do 19 :D
Z Normandii do MtStMichelle jest jeszcze kawałek i jak będziecie planować wizytę to obczajcie tabelę pływów - podpowiem, że około 10-14 powinno być sucho ale warto sprawdzić dokładnie bo musi zejść 14-16m wody - tam gdzie byłem w tym roku to zaledwie 3-5m - zarówno w Normandii jak i w Hiszpanii.
CzarnyEZG
23.07.2026, 12:39
Mati ale to z foto to Tygrys raczej, nie Pantera.
Zresztą oba bez sensu więc co za różnica :)
Kolega mi mówił że Pantera :) ma w ryj? I jedno i drugie ma zeby :)
Ja nie rozróżniam. Jestem fanem klubu Shermana jak mam być szczery ale to żelastwo robi wrażenie to fakt no i pierdolniecie z tego działa miało straszne.
Ów czołg został porzucony przez rejterujaca załogę z Ornell właśnie - zabrakło paliwa i wysadzili go czym tam mieli a mieli już niewiele więc wygląda niemal na nienaruszony.
Ponoć miał zostać odrestaurowany w Polsce gdzieś na Pomorzu w prywatnym muzeum techniki pancernej gdzie miał zostać na jakiś czas jako ekspozycja/magnes. Info od mojego koleżki co jeździ na rajdy Maczka i zdaje się mieć jak dla mnie dość dużą wiedzę w tych tematach.
Z tematów do obejrzenia byłem jeszcze na punkcie desantowym gdzie są bunkry. Tam to ludzi w uj. Wrażenie robią jednak klify, które zostały zdobyte z morza. Naprawdę jak człowiek zacznie myśleć ile to kosztowało zdrowia i życia to się nogi uginaja.
Kolega potwierdził moje obawy - jestem pancernym abnegatem i źle zapamiętałem to co mówił :)
W każdym razie stoi ogrodzony już i nie da się na niego wleźć.
matjas, Ty po avatarze i opowieściach wyglądasz mi na 'pancernego' ;) więc zapraszam do Bovington do Tank Museum (https://tankmuseum.org/) z jedynym jeżdżącym na świecie Tygrysem '131', który był 'aktorem' w filmie 'Fury'
consigliero
24.07.2026, 07:31
Ja tam fachowcem nie jestem ale wielokrotnie widziałem co ustrzelił Janek na polskim uroczysku gdy wybrał się po korzeń żeń szenia .
CzarnyEZG
24.07.2026, 07:56
matjas, Ty po avatarze i opowieściach wyglądasz mi na 'pancernego' ;) więc zapraszam do Bovington do Tank Museum (https://tankmuseum.org/) z jedynym jeżdżącym na świecie Tygrysem '131', który był 'aktorem' w filmie 'Fury'
Chyba mylisz pancernego z zakutym łbem :D
A co do Tigerów to ruscy nie mają drugiego w Kubince?
najważniejsze, żeby mieć kolegów, na których można liczyć :D
Tygrys co dupę wygryz a pantera jak cholera!
A co do Tigerów to ruscy nie mają drugiego w Kubince?
Jeśli wierzyć Wiki, to ruskie nie maja :D
Tiger 131 is a German Tiger I heavy tank captured by the British Army on 24 April 1943 during Operation Vulcan in Tunisia during World War II. Preserved at The Tank Museum in Bovington in Dorset, England, it is currently the only operational Tiger I in the world.
Z kolei jedynego sprawnego na świecie Królewskiego Tygrysa ma francuskie muzeum Musée des Blindés w Saumur
Ja tam fachowcem nie jestem ale wielokrotnie widziałem co ustrzelił Janek na polskim uroczysku gdy wybrał się po korzeń żeń szenia .
Oj chyba obejrzyj jeszcze raz :)
No tak, był czarno biały, a nie taki kolorowy
Chodzi o to że tam gdzie był korzeń nie było tygrysa a tam gdzie tygrys nie było polskiego uroczyska.
Kolor tygrysa to raczej drugorzędna sprawa.
Chodzi o to że tam gdzie był korzeń nie było tygrysa a tam gdzie tygrys nie było polskiego uroczyska.
Kolor tygrysa to raczej drugorzędna sprawa.
No tak masz rację, po korzeń szedł bo to było lekarstwo na nogę uszkodzoną przez tygrysa. A na uroczysku to chyba upolował Japończyka.
Dokładnie tak było. :Thumbs_Up:
consigliero
02.08.2026, 10:27
Oj chyba obejrzyj jeszcze raz :)
No cóż, wieku nie oszukasz
vBulletin v3.8.4, Copyright ©2000-2026, Jelsoft Enterprises Ltd.