PDA

View Full Version : Szlajanka 25


trolik1
16.08.2025, 18:43
Miała być Mołdawia i Rumunia, ale złapało nas Zakarpacie i nie chce puścić:-)
ZfJmIwOwINU
Tu można nas śledzić:
https://eur-share.explore.garmin.com/SZLAJANKA25
Pozdrawiam trolik

trolik1
17.08.2025, 20:38
Jak se nie obetniesz zawczasu, to później jest rzeźba:-)LC3-hmYiEHI

rrolek
17.08.2025, 21:42
Ciemność, ciemność widzę.

CzarnyEZG
18.08.2025, 08:32
Filmy prywatne :/

trolik1
18.08.2025, 13:16
Juz poprawione:-)
Pozdrawiam trolik

_-aska-_
18.08.2025, 14:10
Matko bosko, czy ja dobrze widzę, że spaliście na plantacji barszczu Sosnowskiego!?

trolik1
18.08.2025, 14:57
Matko bosko, czy ja dobrze widzę, że spaliście na plantacji barszczu Sosnowskiego!?
Mozna tak powiedziec:-). Inaczej czesto nie da rady, bo tego syfu jest tu wszedzie pelno. Dobra wiadomosc jest taka, ze jeszcze zyjemy:-)
Pozdrawiam trolik

_-aska-_
18.08.2025, 23:14
Dobra wiadomosc jest taka, ze jeszcze zyjemy:-)

I oby tak zostało, bo ponoć oparzenia to i po dniach potrafią się pojawić :dizzy:

Także jedźcie prędko dalej i pisz regularnie, żebyśmy się tu nie martwili, że Was barszcz pożarł ;)

Emek
19.08.2025, 10:51
Potrafią. Szczególnie jak się wystawi miejsce kontaktowe na słońce. Nie polecam. Miesiąc smarowideł a jak się zagoiło to wygląda jak martwa tkanka.
https://i.ibb.co/2YN80xR7/dd.jpg (https://ibb.co/zHJ8WpCh)

trolik1
19.08.2025, 17:29
Pikuj dzisiaj
BChiAD9H0Q8?feature=shared

rrolek
19.08.2025, 20:36
O ja cie! A było tak pięknie.

trolik1
22.08.2025, 15:30
Między Baia Mare, a Cluj Napoca rozciąga się płaskowyż Somes. Dużo szutru i ofu, z rzadka rozsiane wioski. Owieczki i krówki. Do tego dużo zieleni i spokoju. Naprawdę fajne miejsce.
5o4RWWKuupU?feature=shared
Pozdrawiam trolik

trolik1
23.08.2025, 21:25
Góry Apuseni
7HCnjmb5i1o?feature=shared

trolik1
24.08.2025, 21:30
Góry Poiana Rusca. Dla mnie to swiety graal adwenczuru!
pu_MGDRG9oU?feature=shared
uXgOyhNT3QY?feature=shared

RonDell
24.08.2025, 21:44
Pięknie!

trolik1
26.08.2025, 20:39
th0P87cJ8UY?feature=shared

trolik1
27.08.2025, 21:48
Góry Cindrel
9W6CjzL5UIo?feature=shared

Hankiss007
28.08.2025, 11:31
Nice ! Ile km in total zrobiiście i ile dni?

trolik1
28.08.2025, 12:25
Na razie coś koło 4k, z czego w ofie min. 1k. Z tego min 100km w takim ofie ze nie rozumiem jakim cudem nasze motorki sie jeszcze kupy trzymają:-).
Pozdrawiam trolik

teddy-boy
28.08.2025, 13:52
W temacie brudnej rejestracji, na powrocie z Rumunii, na autostradzie z Sibiu do Kluż-Napoka dorwał nas policjant na motocyklu, kazał zjechać na pobocze (na autostradzie!) i opierdolił z góry na dół i straszył mandatami z powodu brudnych rejestracji. Skończyło się na czyszczeniu ich gołymi rękami i polewaniem wody. No świr. Więc uważajcie w tych rejonach na niego ;)

Hankiss007
28.08.2025, 14:40
Na razie coś koło 4k, z czego w ofie min. 1k. Z tego min 100km w takim ofie ze nie rozumiem jakim cudem nasze motorki sie jeszcze kupy trzymają:-).
Pozdrawiam trolik

Trolik, na filmikach wygląda na to że jechałeś tym samym moto na którym wracałeś z Marocco zachacząc o mnie na Costa Brava. Czy dobrze widzę? Ta Yamaszka już wtedy miała chyba ponad 100K na liczniku. Robiłeś w miedzyczasie jekiś mody?

trolik1
28.08.2025, 20:55
Trolik, na filmikach wygląda na to że jechałeś tym samym moto na którym wracałeś z Marocco zachacząc o mnie na Costa Brava. Czy dobrze widzę? Ta Yamaszka już wtedy miała chyba ponad 100K na liczniku. Robiłeś w miedzyczasie jekiś mody?
Jesli chodzi o mody to juz chyba wszystko mam:-). Po powrocie z Dakaru zmienilem lozysko glowki ramy i zrobilem serwis tylnego zawieszenia w postaci wymiany kiwaczki. A kiwaczke musialem wymienic bo ja uszkodzilem podczas wyjmowania. Taki ze mnie mechanik:-). Dzisiaj sprawdzalem olej i zero ubytku po 4kkm:-). Teraz mam przejechane ogólnie 120kkm i po powrocie bede musial zajrzec do zaworów. I tyle:-).
Pozdrawiam trolik

trolik1
31.08.2025, 15:07
Piatra Crailui
8XwrEjeJgFw?feature=shared

trolik1
03.09.2025, 07:45
Delta Dunaju niedaleko Murighiol. Gorąco jak uj!:-)
4ZrwD8G1S-s?feature=shared

trolik1
03.09.2025, 21:51
Dzisiaj mamy dzień wolny, więc Wojtek z nudów rzeźbi filmiki. Miłego oglądania!:-). Piatra Crailui- grań miała często szerokość ścieżki, a po obu stronach były kilkusetmetrowe przepaście. Wojtek toczył niesamowite walki ze swoim lękiem wysokości coby pokonać te miejsca.
cg9I9uDGssg?feature=shared

trolik1
05.09.2025, 07:59
h1RmnEQRQj0?feature=shared

matjas
05.09.2025, 12:12
yo! a jak było z komarami? ciężki temat czy raczej luz. w jakim miesiącu byliście na kajakach? czy WŁĄŚNIE tam jesteście - byłbym najbardziej nieogarniętym czytelnikiem gdyby tak się okazało :D

trolik1
05.09.2025, 12:29
yo! a jak było z komarami? ciężki temat czy raczej luz. w jakim miesiącu byliście na kajakach? czy WŁĄŚNIE tam jesteście - byłbym najbardziej nieogarniętym czytelnikiem gdyby tak się okazało :D
Wczoraj wyjechalismy. Goraco i komarow w pyte:-). Bylem troche rozczarowany, bo duzego ptactwa bylo malo. Zimorodkow i żołn widzielismy w cholere, ale zero orłow i pelikanow. Jesli mialbym jeszcze raz sie wybierac, to raczej okolice Mahmoudii.
Pozdrawiam trolik

trolik1
06.09.2025, 10:02
Nie przyjezdzajcie do Ukrainy. Wojna i ogolnie strasznie jest:-)
https://youtu.be/Dx7bN4fUeT4?feature=shared

trolik1
06.09.2025, 10:04
Nie przyjezdzajcie do Ukrainy. Wojna i ogolnie strasznie jest:-)
Dx7bN4fUeT4?feature=shared

rrolek
06.09.2025, 10:45
Z przepustką na strefę przygraniczną, czy teraz nie robią problemów?

trolik1
07.09.2025, 12:35
:spac:Z przepustką na strefę przygraniczną, czy teraz nie robią problemów?
Trza miec glejt. My w Czerniowcach wyrobilismy na powrocie z Rumunii. Bardzo sprawnie poszlo

trolik1
07.09.2025, 13:15
i3R_8DF7Mos?feature=shared

trolik1
08.09.2025, 19:08
Wczoraj pod Pietrosem
oL0wWG1xULk?feature=shared

Melon
08.09.2025, 20:52
:Thumbs_Up::)

rrolek
09.09.2025, 13:30
Jak z działaniem GPS? Są zakłócenie czy OK?

trolik1
09.09.2025, 14:26
Jak z działaniem GPS? Są zakłócenie czy OK?
Wszystko działa:-)
Pozdrawiam trolik

trolik1
15.12.2025, 10:55
No to jadziem!
Plan był taki, że robimy sobie ładne kółko ring road'em w Afganistanie. Wszystko pięknie zaplanowane, spakowany już prawie byłem:-). Niestety Irańczycy wprowadzili nowe zasady wjazdu i już nie było nas stać na tranzyt przez ten piękny kraj:-).
Na szczęście miałem też plan B:-). Kilka lat temu kupiłem apkę o nazwie "off road Romania lite" od jednego z rumuńskich adwenczerów. , po czym zrobiłem kilka odcinków z tej apki i było zajebiście!:-). Załadowałem więc pozostałe mapki do telefonu, oznajmiłem Wojtkowi naszą "wspólną" decyzję i ruszyliśmy w drogę:-).
Dzień 1 i 2, 14/15 Sierpnia
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMEuSUyfKhbx2M7vsQjwXOL5SZ75sY-gmLpZH4ZWQeL2ohOtc48vRZVttfCLOT7N-gZHDQCG9nNNmi_tt9HdlsOneXWmSKb8sstbXX5UkH8sKcP07dc yFHIRulWOVKp0QuAr0sevQOAFkyW00TciDmvyg=w713-h448-s-no-gm?authuser=0
Nowy plan był taki, że jedziemy do Ukrainy, spędzamy kilka dni na Zakarpaciu i stamtąd wjeżdżamy na rumuński szlak.
Ruszyliśmy 14 sierpnia i było cholerycznie gorąco:-). Wojtek pracował jeszcze tego dnia, więc ja wyjechałem sobie wcześniej robiąc częstsze przerwy na autostradzie. Pierwszy nocleg wypadł nam koło Strzelec Opolskich w całkiem fajnym miejscu. Wojtek dojechał już w ciemnościach, ale znalazł mnie bez problemu:-)
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP_G8DiKNGaoQ3m7pqrKQOmjczI-WE5O6sxey1-i1Mf0aKBULRQYnNa6xt0kRWMxE3ZgNyTbUKc7SHLxBm40qqah4 jc6L1lPYk8Lj-rjJBqzNnSrlko3Y1xa5tDEOiyp4ewiyzohFOpBcTAQhchbrbfF g=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPVGRsK6VsVzH5y1XkNrEnko6JY_Uvj3ehakgPil3bP8a qyOzn_ESm01PeERQdP3cZYOlt0hkMJXSPj8QngOuD4xgqRKg5N 1dvUmsuEyNqaCT3LUVVairdwHMPm1eB0PwACuCgFaKuuHisPqa VKepvBEQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
Ranek obudził nas piękną pogodą i cholernym upałem:-). Na szczęście rozłożyliśmy się w dobrym miejscu więc dało się wytrzymać gorąco podczas porannego rytuału. W związku z długim weekendem korki na A4 zaczęły się już przed Katowicami, a potem było tylko gorzej:-). Za Krakowem to już była tragedia - nie wiem dokąd jechali ci wszyscy ludzie. Podejrzewam, ż jechali w Bieszczady. Cieszyłem się, że nie jadę w Bieszczady! Jakąś godzinę za Krakowem skręciliśmy na południe w kierunku Barwinka, bo chcieliśmy dostać się do Ukrainy od strony Użhorodu. Po drodze zahaczyliśmy trochę dobrego jedzonka w przydrożnej restauracji. Polecam, bo było smacznie i tanio
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOZJVAyNc5-bylewAPZeE5MekoK1OIlN0naw7VQv8BavJ-BTbw-3dKRJXRG3hxN6Cd_g08uj-oyzHlEk_EPLkvB8XaVAYV9PS0zvcIPiE1y7eff0F5zMm2od82b AdfV1IRZNkz5Vv5bDJAr1AwtN6VWvg=w1079-h607-s-no-gm?authuser=0
Trzy godziny jazdy słowackimi zakrętami były naprawdę miłe i wczesnym wieczorem byliśmy już na przejściu granicznym.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNFwcHcq41mX_f7ugkr52hCSsNahsmA3rLgjRAyqBUHAx 5E7mcT2wwNSpvaUOpZlYwsm34YaxkxickgoGsgy-Alz9GVqkMvrt5cfAnrfFk4k4wKVB6vMljduvbBxWBsXZI9dEdg zcXxxGyCmuIXQIX7pg=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
Za przejściem granicznym kupiliśmy kartę sim, wodę i żarcie po czym ruszyliśmy w dalszą drogę. Nocleg znaleźliśmy jakieś 2 godziny później nad fajną rzeka - woda była nam potrzebna, bo po 2 dniach jazdy w tym piekarniku trzeba było jednak się umyć:-)
4HUYh6B0Uj0

trolik1
15.12.2025, 10:59
Nie mogę wrzucać zdjęć. Ktoś wie może dlaczego?
pozdrawiam trolik

chomik
15.12.2025, 15:01
Nie mogę wrzucać zdjęć. Ktoś wie może dlaczego?
pozdrawiam trolik

A co się dzieje? Bo raczej nie ma z tym problemu.

trolik1
15.12.2025, 19:08
A co się dzieje? Bo raczej nie ma z tym problemu.
Już znalazłem problem - nie udostepnilem albumu:-)
pozdrawiam trolik

trolik1
18.12.2025, 19:44
Trzeci dzień, 16 sierpnia. Połonina Krasna.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNJ2bBi1n7Pi5nj0M43cw3aOaBqHv5zSP46UJb2UFh5gO vZ-u03kAxdHzUpdDEuoEUCBs6KYRmhUVzkBRGrDZVExB-9hUl1hBVAS3MC4k-OJHa_PDqT_hQ_Od_pFJG6NcZwoT7I0WoTx6coCecDehcaiA=w7 94-h472-s-no-gm?authuser=0
Plan na dzisiejszy dzień był taki, że wdrapujemy się na Równą, robimy sobie drony i focie po czym przemieszczamy się na Krasną i tam nocujemy gdzieś na górze. Uwielbiam jeździć ukraińskimi asfaltami, więc dosyć duża odległość między tymi połoninami nie była jakimś wielkim problemem. Po godzinie jazdy zaczęły się znajome płyty:-)
uNDV8UzbQdY
Po wjeździe na połoniny zobaczyliśmy jeden wielki plac budowy - stawiają tam wiatraki. Podejrzewam, że w przyszłym roku cała farma będzie już gotowa. Póki co my cieszyliśmy się pogodą i widoczkami.
SUTIoIpUimE
CP9PeOjl2aU
Pojeździliśmy sobie troszkę po okolicy i ruszyliśmy w dół kierując się na Kołoczawę. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w wiejskim barze na jedzonko. Uwielbiam te miejsca na Ukrainie - wiele wiosek ma takie sklepy/ świetlice, w których można też zjeść tanie, pożywne jedzonko, urządzić wesele itd. Fajne są te miejsca!:-)
VBatoSIeLqU
Poł godziny później byliśmy już w lesie:-)
WBVaeg8FVaA
Ob8RWS9Ay2M
Ogolnie było spoko, ale nie pomyślałem o jednej rzeczy: droga jest w coraz gorszym stanie - podejrzewam, że leśnicy nie mają kasy na jej utrzymanie. Ja dawałem radę, ale Wojtek zaliczył kilka gleb.
a6gbvH8di5M
6heCtBhwmhs
Po jednej z nich okazało się, że złamał klamkę hamulca i nie ma zapasu. Amator:-).
Trza jechać w dól.
SLbVtAAqJMY
ib4oFMlTL_c
Po tej zgrubnej naprawie postanowiliśmy zanocować pod dachem ze względu na burzę, która włąśnie zalewała okolicę. Z poprzednich wyjazdów pamiętałem, że u Czeskich Żandarmów w Kołoczawie jest zajebiste jedzonko, więc udaliśmy się na drugą stronę przełęczy i pół godziny później było tak:
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbaI2mfN_zmGhZVJAvVr9x_gT-9oOX6ns3Hrnq8tho0gumWztChKkIFWXmtD5JSQVdE0C9UA0za4 X_6R2pjpJdwlQtOD1A0O-e7fiMXEt8mXCmHNhta6-sOyZQsVyt8iF48abY6yIFdBe53Awcu0hwyQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOZvdTggtm4wI-4KL0ogVImNcdh3vof2r7n3k-i3KpD28L4PLXxZ-m3yMe6be_N1T7zb1691OJjGnCpM9hGbfD1D8L9RKKoG47j_Kbg Co1HdTo8g39tijvOkFOJiPXPpAEvT_8Uxr3JhL0aJlqzm34P6g =w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOnhLgL8Dz_IH60LSvhKBEvCDDsXJxYlMbJTQRfKTAiOl gqTtoNNQPwuJ-yh6HuGGRJvE3trDxrVuNBvR-xK7nYW629Us_f1ktVlsCxkC-2k3RAdT7NDb-wqf0l_RTTJUEUNKFFfKiv5uo2nOCMXmWKcQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
To był dobry wybór!:-)

RonDell
19.12.2025, 20:12
Super! Jechałbym. Może w przyszłym roku...

Navaja
21.12.2025, 22:48
Po tej zgrubnej naprawie postanowiliśmy zanocować pod dachem ze względu na burzę, która włąśnie zalewała okolicę. Z poprzednich wyjazdów pamiętałem, że u Czeskich Żandarmów w Kołoczawie jest zajebiste jedzonko, więc udaliśmy się na drugą stronę przełęczy i pół godziny później było tak:
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbaI2mfN_zmGhZVJAvVr9x_gT-9oOX6ns3Hrnq8tho0gumWztChKkIFWXmtD5JSQVdE0C9UA0za4 X_6R2pjpJdwlQtOD1A0O-e7fiMXEt8mXCmHNhta6-sOyZQsVyt8iF48abY6yIFdBe53Awcu0hwyQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOZvdTggtm4wI-4KL0ogVImNcdh3vof2r7n3k-i3KpD28L4PLXxZ-m3yMe6be_N1T7zb1691OJjGnCpM9hGbfD1D8L9RKKoG47j_Kbg Co1HdTo8g39tijvOkFOJiPXPpAEvT_8Uxr3JhL0aJlqzm34P6g =w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOnhLgL8Dz_IH60LSvhKBEvCDDsXJxYlMbJTQRfKTAiOl gqTtoNNQPwuJ-yh6HuGGRJvE3trDxrVuNBvR-xK7nYW629Us_f1ktVlsCxkC-2k3RAdT7NDb-wqf0l_RTTJUEUNKFFfKiv5uo2nOCMXmWKcQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
To był dobry wybór!:-)

Trolik1, nie mogłeś tej relacji wrzucić tak z pół roku wcześniej? ;) To bym sobie oszczędził parszywej pizzy w pizzerii w Kołochawie - na przeciwko marketu Amber podają pizze z sosem pomidorowym zabielonym smietaną :dizzy:

Ktoś tam wcześniej pytał o glejt na strefę przygraniczną. Jechaliśmy na majówkę przez przełęcz Szurdyn a tam droga idzie po samym drucie granicznym. Kontrolowali nas kilka razy i nikt o permit nie pytał.

trolik1
23.12.2025, 09:41
Super! Jechałbym. Może w przyszłym roku...
Ja pewnie też się wybiorę w tamte okolice, bo warto!:-)
pozdrawiam trolik

El Czariusz
23.12.2025, 10:27
Trolik...
Naprawdę teraz musiałeś RonDelka skomentować?
Teraz, kiedy ja w milionerach walczę o pół miliona?
Strasznie drogo się bawicie na tej Ukrainie. Miast nagotować 30 jajek na twardo, co takim jak wy mikrusom starczy na dwa dni, to wy się rozbijacie po knajpach..

Nie jest to dobry przykład dla Prawdziwych Podróżników.
Do tego spożywacie alkohol.

Nic, tylko... pozazdrościć... cha, cha!

trolik1
25.12.2025, 09:35
Trolik1, nie mogłeś tej relacji wrzucić tak z pół roku wcześniej? ;) To bym sobie oszczędził parszywej pizzy w pizzerii w Kołochawie - na przeciwko marketu Amber podają pizze z sosem pomidorowym zabielonym smietaną.
Lepiej późno niż wcale:-). Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że w Ust-Czornej obok wjazdu na Krasną jest sklep/bar z super jedzonkiem!:-)
pozdrawiam trolik

trolik1
25.12.2025, 13:50
Strasznie drogo się bawicie na tej Ukrainie. Miast nagotować 30 jajek na twardo, co takim jak wy mikrusom starczy na dwa dni, to wy się rozbijacie po knajpach..

Za młodu tak właśnie się żywiłem na wyprawach. Teraz jednak starszy Pan lubi porządne lulu i papu:-)
pozdrawiam trolik

trolik1
26.12.2025, 11:24
17-19 sierpnia. Baza u Iwana
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMAhy41Q4l64jqnrgTB2garHAIb3si3HMSZxOEga4uJac IE9cZWT57EL4oJyDA75yCwOnI5S7u0nGWGURccoJ6WcgYQIlme gn0RF6FujLIQc5JcfmgIU7_5K6Dz6YBARwhieVGlro97POqUXt gMw4umTg=w812-h491-s-no-gm?authuser=0
Tuż przed wyjazdem na wyprawę zakończyłem cykl treningowy, więc ruszyłem zmęczony z nadzieją na spokojne pyrkanie i odpoczynek po drodze. Dokuczliwy upał i walka przy wjeździe na Krasną oraz przywiezione z Polski zmęczenie spowodowały jednak, że po tych kilku dniach byłem wykończony i potrzebowałem odpoczynku. Zaproponowałem więc Wojtkowi sprawdzoną w takich przypadkach miejscówkę - agrosieło "U gościnnych Bojków" w Husnem Wyżnem. Pobudka i dobre śniadanko nastawiły nas pozytywnie na czekające nas kilka godzin fajnej, spokojnej jazdy. Słońce nie doskwierało jakoś szczególnie mocno, więc telepaliśmy się z przyjemnością. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w Wołowcu na małe zakupy. Praktycznie w każdej odwiedzanej przeze mnie miejscowości w Ukrainie na głównym placu jest takie miejsce.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPAG0P9AVzUvdd1oZzvOkweK1EnIw3GRaOJYbeJVcob43 p92ROUIq-o_LQyn5Dguzl1mdPyR4FDJbZiI05UrXkpL3psNyLpF-NVBRp5aiiOvJQiqYryPaHNMkpTZT8By7dBhQHCtxFyrLXX2jAw 7y_T2w=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0.
Po około 4 godzinach spokojnej jazdy zawitaliśmy do Husnego.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP_6y1p87LZzzn1FbJ-uDcFaKE8L_e2Wpg83bgXKjz7RQ7n8X7TNq2mLmcYhgwOyLNNGX 5K0FRBIWcsy5IcmQmmL1YIO8AJp5Nl5OISSaimHlftwNFBX6GL f2UyVPU1BWm-AGvr-ev0UyF1YmHrAL24OA=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOWb-SweOH9OwT3uGgsdD7NZv5wWcCe8gvCFBU0mNsN4Lq73Y7wyAWz QFnhF6Jo0zL1foF7jYLzHncMtJywNWq0w5GLzdrG2-kP_Avb8mY2Ds_TheLaTaMI3H6MEDNR5oFEqXlKOn1I80stSPpf _opV6Q=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNZmPnSazHDhGT_cf_UAY6fz8nhg5tediSrzkTKfNYLFY ZjMdsnbnZkyDFZ57TxwoqzZiqkzwT_bNECVqsIIRVNP9kzAwMg Z8w5vSRqcICSwvAnhauVByiCcm4jkyt27uT9AsUP82NCZnanpk QH1z2udQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMylTCjRonnnZpqJzSFsPXi80UMV1E4Mfyon_CyJ80a0Y yNDwywIMRBJ8p49uhk-g8Z3T6PINhnIeGS4o9EaKsfBt-mIXT7TDvqDTNFIKSqJoFaLxT6q4Mc--7JJSd5-TAiWe6H8T_mrKvq0lVvM23ifw=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
Jedzonko jak zwykle było mniamuśne! Tutaj na przykłąd przedstawiam śniadanko:
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN5XEE04_F6Bk4ALRME7uCjcoTTn3sRVriJ7ul42LJXS9 CqrcfKYuxkvYAh3W9YAM0g7ezFLJvUOJ093qWuyORAZuNjNnIV DhLqhp6jE6jKlNimzEvY98idsgkXtjqxA5E1EeVyduSnDhIL3z 2sogE3aA=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPBhOavrnWJ-wPB4It2CUKleVjjheTm2b3Lqr__XX0tYE6YTH-JinbENRxSoB_k_9SddEa5pRDvdLQijqg-P2On-J_TGHGGETojQjkLXtplInlnuf8AsPaGC0ZMWdphwgFoTAcZaJ0 GaTXzw3mcThEZOw=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
Wojtek postanowił następnego dnia wybrać się na połoninę Pikuja, co też uczynił
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLDOdXgVahALTrEbvCHH2DGEtYqBsGLjBVug66jUSMbW v-74Mq6wqF_Ysj-u-OBO7Kr2v3UB9z58eHD24TvIhLRxvr78IYiYIWwAi7xgjq5kwZb 19UGq1thF6frAVU8rl24ArNIHs6jC16KY1Svf9gqA=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQdeCqS58I8zt2GrAsXhXzmOTWBsmV8AbNLZ_SPiUvRr doQNmD6b7c_FxD_jXhYnkNUhREz8unz4Acw_0_Kx8-j5PowqdUESaD0we8qFpTVbcrcN8DcEkId78Llvsrx8Z57GUpV3 MUoYeAUUgpCXW55g=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNxJDP_vboff86tqnWhQkhbV-cIOx6lAv6tUOQSRuO0IQoDMfuAyc69YTBWhtVN_zsZ8wnSkZWB ZPsjFlJ-yygE5hkQMTq0EOzSSw6QZJoXv5SwT7CzhmVoRD3SApiPWiUSq2 Bxnhzxilt8twDnW_0jQw=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
DESBCEomkAg?si=5QZG5g5u17FKEM22
Ja z kolei leżałem, żarłem dobre jedzonko, gadałem z Iwanem i szwędałem się po pięknej zakarpackiej okolicy. Och, jak mi było dobrze!

trolik1
27.12.2025, 11:17
Szósty dzień, 20 sierpnia. Wjeżdżamy na szlak.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN67gmf1XCwsCK6vRHvqIxPVX1VzhmaOlbhTll-XRDsNk00yqGzG2x6lf_FTk-06jNQVWnH4dyXfGebdOc7EybJqRLXg2P9bW5ZyfwxC--TwUgxQqrq7vnuT5PG6txkatrfhd32YuwZ8eg0Q7Q_NFQEdw=w8 03-h502-s-no-gm?authuser=0
Odpoczynek u Iwana dobrze mi zrobił i mogłem ruszać dalej. Niestety we wsi nie było sfarczika który pospawałby wojtkową klamkę, więc postanowiliśmy załatwić tę sprawę w Mukaczewie. Pogoda była super do jazdy, więc po pożegnaniu z Iwanem spokojnie pyrknęliśmy na południe.
hcBG6hJbNfg?si=S3lzvBr7dPK6zIuZ
Po czym poznać fachmana? Ma w dupie reklamy, super sprzęty itd. Robota mówi sama za siebie.
6KWKFRZAPVg?si=Lf4pLN7HmEk0hDhi
Na koniec nie wziął kasy. "Pomagacie nam bić ruskich, więc nie mogę wziąć od was pieniędzy". Godzinę po naszym wyjeździe z Mukaczewa ruskie drony pierdykły tam w amerykańską fabrykę lodówek.
Jazda była piękna. Mały ruch na dobrych asfaltach, soczysta zieleń, za Mukaczewem wielkie otwarte przestrzenie. Wydaje mi się, że Ukraina podniosła się ekonomicznie po szoku spowodowanym wybuchem wojny i teraz jakoś lepiej to wygląda. Oczywiście mogę się mylić, ale takie było moje wrażenie. Myślę też, że gospodarczy środek ciężkości tego kraju powoli będzie przenosił się na zachód po zakończeniu wojny.
W Baia Mare zatankowaliśmy paliwo, wodę i żarcie po czym wskoczyliśmy w krzaki!:-)
KR7scOg1nCA?si=QjRR-YOYQ8QGfZZP
Oqg1Z4gJR-A?si=Q7ii0sUFHFpgLFmB

rrolek
27.12.2025, 11:33
Po 7u latach nieobecności, miałem w tym roku podobne wrażenia. Tempo podobne jak 20 lat temu w Rumunii. Teraz Rumunia specjalnie nie odstaje od tego co mamy u siebie, czego też życzę Ukrainie.

trolik1
28.12.2025, 09:56
Po 7u latach nieobecności, miałem w tym roku podobne wrażenia. Tempo podobne jak 20 lat temu w Rumunii. Teraz Rumunia specjalnie nie odstaje od tego co mamy u siebie, czego też życzę Ukrainie.
Mam podobne wrażenie odnośnie Rumunii. Kraj z zajebistym potencjałem.
pozdrawiam trolik

trolik1
29.12.2025, 11:59
Siódmy dzień, 21 sierpnia. Płaskowyż Somes.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNhm9qL9EmtbRDM294reKN-KHxk3Qu_a_RkxQy0ZEOtrTExSfEWGrJMSQtwNvy-9VIMgi1dn9iSyKOEMJcy9JS0qvJjoF-W4K8tO60Akmps9DNxr3zD0N34uE87U_cmdOg__necSxK2EpWag bCkDqBalg=w790-h490-s-no-gm?authuser=0
Rumunia jest niewiele mniejsza obszarowo od Polski. Ludności jest jakoś połowa tego co u nas, więc naprawdę jest gdzie jeździć:-). Wystarczy zjechać z asfaltu gdziekolwiek i już jesteś w motorkowym raju:-). Tak przynajmniej było z nami. Płaskowyż Somes jest rzadko zaludnionym i skąpo zalesionym obszarem pokrytym łąkami i pastwiskami. Jest to super teren do motorkowania - masz widoczki w każdą stronę, nikomu nie przeszkadzasz, nikt nie przeszkadza tobie.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMSJcWzV2eoixQF-KKZwTAvgq6cXn5ilNtIRPwEqzUJiZ1bJqM5Jhn4S_Riu9jBB1G JF1nENH2rogOcsFZ494zSkVMvkAKllNB8cCWDp8-7iGaPp_jVsFGa6e-x5i6umIhHTYFNfZvpsHPURW2JOg6_yA=w1079-h607-s-no-gm?authuser=0
Po pobudce jak zwykle poranny rytuał i ruszamy w drogę. Był to właściwie cały dzień pięknej, spokojnej jazdy w oceanie zieleni. Od czasu do czasu przecinaliśmy jakąś asfaltową drogę, zjeżdżaliśmy do wsi położonej w środku niczego. Było mi dobrze!
qfvlcim1HS4
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNMobnuYakr4JIAjlhpBDUfY5S1NH6fJjfB0-IN8nLKXMDjpZ_3LRKtqK5ok5YZ9qd_bRFSaPH0bIKkH68g7p7s fhIEOn4YRRDgYoqbIXDJ4Uo3q1u3yZJKxgcfha-tWxm9sf95SlWUpoOsLqTWmx1pzQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
Było mi tak dobrze, że podczas zjazdu do jednej z wiosek przegapiłem ostry zakręt, na którym znajdowała się łacha piachu. Chwila nieuwagi i bum!:-). Na szczęscie obyło się bez strat.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOCvYllN0sOPWFJMjtpUlNmUpryOBU4x1-pEuG6q0v80DNFsYem3OjAb9CCTRDf3gjFIOZwb6iv1CEcOwPI6 OMj4iRepnkjQ6X-YCRAbZ6aENmcpGOxH97602JsP-3-ZCgQpfguOHAVdI38zyBtDs5FmA=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
Nauka jest taka, że prawa fizyki działają nawet w motorkowym raju!:-).
Jedziemy dalej
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNcbHO0DnP-3VHoYmpJ311wF0k-3Q6_HB8VlR0kgiO9HjMe7Fmpu5Nm2IkJAA-3AyFa8W2ZEftZhncizNAU2xNOJrHtVgbF_ot-6meaJjdzLArUTfcalYAcJ1s3NGNE6arLwwsKr-VfeJQFR__legP1Xg=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNOLviC8y38I0Yc7GgJ05Ga5cPkBQQv-BtzQuTZtmZYtYm5T-WZ9v6QIjkHJHfay11wYCaLr3c4IGPBFU3k2koqmni1kiq2vzrN RSrscJybF1LjgxqDVpr1q5BWdBp0NIaDizcaK7VNDNdlAj4Dyk sNAQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
_QP1NhDxnFs?si=cPzPEX2xcVkK5q83
Prognoza pogody dawała opad w nocy i przez większośc nastepnego dnia. Postanowiliśmy w związku z tym zanocować pod dachem w Kluż Napoka. Zanim tam jednak dojechaliśmy byłem zmuszony zmagać się z kolejnym zonkiem:-). Na szczęście do szinmontażu było może z kilometr jazdy więc spokojnie dojechałem na flaku.
-_MSktuye4Y
To był piekny dzień!

trolik1
01.01.2026, 18:42
9ty dzień, 23 sierpnia. Góry Apuseni i Rusca Poiana
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNfCNnWtm1Z98QVYbz_ut2QEWCjSfhH-Za26mm3FwcnI0ewL1wiyB1fKvqYTc2t7z50k-iZoTQ_6GIObHULoLl1t-SlTXLrDw9TCWIpe8freURdxY0K2_p99x5ECwG44redH9i7t5-aHrz6sdVq336z8w=w828-h531-s-no-gm?authuser=0
Prognoza się sprawdziła i deszcz rzeczywiście padał przez większość dnia. Mielimy czas na małe pranie, odpoczynek i takie tam inne drobiazgi. Następnego dnia ruszyliśmy dalej na południe i kawałek za Kluż wjechaliśmy już w teren. Było całkiem przyjemnie.
6SluvHjon1E?si=eFmFEmmI3yKDKnLP
6SluvHjon1E?si=_nWIScqkKLWYLsEu
Góry Apuseni podobne są do Beskidu Niskiego. Może jest tam troszkę mniej lasów, ale za to w niższych partiach nie ma przypadkowo rozrzuconych domostw i zagród. Dominują łąki, pastwiska i fajne polne drogi:-)
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNOLviC8y38I0Yc7GgJ05Ga5cPkBQQv-BtzQuTZtmZYtYm5T-WZ9v6QIjkHJHfay11wYCaLr3c4IGPBFU3k2koqmni1kiq2vzrN RSrscJybF1LjgxqDVpr1q5BWdBp0NIaDizcaK7VNDNdlAj4Dyk sNAQ=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0
2iDSBYRP59U?si=XB_MLBIhqcvIBmkv
Po przejechaniu jakiejś większej drogi wszystko się zmieniło i wjechaliśmy w góry typu bieszczadzkiego - zdecydowanie bardzie strome podjazdy w lesie, a u góry witały nas piekne połoniny.
7sFAwju4mdc?si=ZSnainKCHkKAvB0p
Gna9WJuW27U?si=hL9u06K0vH2_5RI0
Po wczorajszych opadach zostało jeszcze trochę błota i nasze jodełki trochę słabo radziły sobie z przyczepnością na stromych podjazdach, ale jakoś dawaliśmy radę. Po zjeździe z jednej z połonin czekała nas nagroda
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMcCdKlT75J3TtHqnHk1ZsbypqRQGilYWXlXEj-Tat494Q5GLToEuO3Hiildv_W4pNzIsI-LgAB9-A0H0AmZwYTjtw3ozrTEb22Uj7X-ckyOf9xZHTgeac2M1RwP6g6WS8Ud-MGKUAPuj774ogjKmrW8Q=w1079-h607-s-no-gm?authuser=0
Po obiadku wychodząc ze schroniska usłyszeliśmy szlachetny pomruk - trzej rycerze z południa Polski na błyszczących ktm 890 również zatrzymali się tutaj na tankowanie brzuszków. Nasze wysłużone, upierdolone w błocie osiołki wyglądały przy tych bestiach nieco passe, ale coż tam - może jeździmy powoli, ale więcej widzimy:-). Okazało się, żę chłopaki jechali na jakiś zlot kateemiarzy czy cos. Narzekali, że nie mogą znaleźć ofrołdu...jprdl:-)
Zjazd z góry zajął nam chyba ze dwie godziny. Na szczęscie pogoda zaczęła się poprawiać i do tego znaleźliśmy piękny nocleg na skraju lasu
jNOeORFki0I?si=HzwHz7xaGgV7VqYV
To był super dzionek!

trolik1
04.01.2026, 16:26
10ty dzień, 24 sierpnia. Piękny ofrołd w górach Rusca Poiana.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPiptZwZmm5qMWNaPygSfRP3OijQ9TVxlKtNKKpLPhImL 7kV0xexIENFk0Ea6s3AEZKp4bgI6HiEU0J0N_lrNxfrNrBIz_4 1E8YsxyT-A_U0-WzpslKEaqQyNPke_eSRjkzMHz3PFptniZb8jMZGI9uRw=w839-h497-s-no-gm?authuser=0
Wyspaliśmy się w tym lesie całkiem dobrze, a co ważniejsze na namiotach nie było rosy więc w miarę szybko zebraliśmy się do dalszej jazdy. Jazda asfaltem nie trwała zbyt długo - może po kilometrze od biwaku byliśmy już w lesie po drugiej stronie drogi i powoli wspinaliśmy się w górę szutrową drogą biegnącą wzdłuż wartko płynącego strumienia.
yhQiJDMmH7M?si=cBu9azobhN23cLo8
reBwKMccJaE?si=KIoJ9BV-WcxDO6lm
Poprzednie dni z wyjątkiem wjazdu na Krasną były całkiem spoko pod względem trudności - dałbym może 4/10. Dzisiaj miało się to zmienić:-). Zaczęło robić się coraz bardziej stromo, miejsce szutru zajęły głębokie leśne koleiny. Czasami trzeba było naprawdę pogłówkować żeby wybrać właściwy tor jazdy. Ostatni odcinek przed połoniną był naprawdę trudny - ostatnie kilka kilometrów było naprawdę stromo, a podjazdu nie ułatwiała mokra gleba zalegajaca na drodze.
h561t0OEyxU
Tak czy owak w końcu bohatersko pokonaliśmy trudności no i pyk!:)
8rfinpKuNy4?si=QDwBZaArJNHThPDM
Będąc na tej połoninie dopiero zajarzyłem na jakim zadupiu jesteśmy! Jechaliśmy do tego miejsca około godziny przez las, wkoło widać tylko lasy i górki...no miodek po prostu!
xhUh-v7Cthw?si=sHXkhQNQv7__3iTv
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNVjgsi_QNxVqRCaQZCkszCwcl0daiEjZxDUpMe97xNc9 feautKRa9Go1lsbcGvPRx7pLrr_ei3sZBsdHSlJVpcOmtKW2eH YFsuwYIUXcbTnKUhL_zeI-XLoRmRXoKv64va2xBCFiVt75pCgTOGti5wYQ=w809-h607-s-no-gm?authuser=0
Po wjeździe na połoniny czekała nas niemiła niespodzianka - nie wiem jakim cudem natura to stworzyła, ale między połoninami była taka jakby niecka położona w lesie. Do tej niecki spływała woda z połonin, a środkiem niecki biegła droga...:-). Po około kilometrze łatwej jazdy w głębszych lub płytszych kałuzach zaczęło robić się wesoło - kałuże miały do pół metra glębokości, a na ich dnie spoczywała gruba warstwa mułu. Przejechanie tego polegało na zamknięciu oczu i odkreceniu manetki:-). Pech chciał, że przy podjeździe do najgłębszej kałuży zobaczyłem po drugiej stronie niemieckich wojowników w porządnie zrobionych gelendach:-). Wojownicy zastanawiali się właśnie, czy warto brudzić błyszczący lakier w tej kałuży.... Widać było, że ta kałuża jest największa i najgłębsza ze wszystkich...Niemcy patrzyli... No cóż, nabrałem powietrza do płuc na wypadek nurkowania, zamknąłem oczy, odkreciłem manetkę i fru!:-).
7_Md4HtspUwJakimś cudem nie utonąłem :-). Za mną Wojtek zrobił podobnie! Zuch! Pokazaliśmy Niemcom!:-)
laK5v6nCHhU?si=EnFTi_CojP1gnSUI
Dalsza część tego dnia to był po prostu raj. Najpierw zjazd stromym, ale porządnym szutrem w lesie - piękne widoki.
1jsRu_Rzktw?si=1XFVwpHW2i3XVs9J
Potem mała wioska, w której nie stety nie było jedzenia.
IsCZe-fLEww?si=j_TLrr-Sij3-4WZ-
Z wioski wjechalismy prosto do raju! Nie wiem jak to opisać - właściwie nie było to nic nadzwyczajnego, ale być może wcześniejsza walka na stromiźnie i później w kałużach spowodowała, że ten spokojny odcinek szutru w pięknej okolicy, z błękitnym lekko zachmurzonym niebem dał mi mnóstwo radosci. Właśnie w tej chwili pisząc to przenoszę się w tamto miejsce i znowu czuję tę radość!
_H2lYOYbRpI?si=Sk8AyEfKNiyTJ2kH
hzC4fbxQeec?si=EbT1dEcLN_W0mVdq
xCAVIWDVhag?si=2vrPdeGHYMfIb9e3
QKENtikmOvY?si=bmAdiAZzWsUxvfpK
Pół godziny póżniej udało nam się znaleźć jedzenie i po dalszej godzinie jazdy zaparkowaliśmy motorki u podnóża kolejnych górek:-)
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNlWIfH8Y04UvgD5iu0UoJchCtWR98_kSsO36RF8zs2Fa 3QGpGo3ZFw4cJk1w_xrF7OePRs38xsmq1oRo6FmOAvw8rjqxMs KOOrrs4JdP7n02Sd14AD9Ww7LOOIbKVzs1sd2ojqxundNV5gll 2I_I6hxA=w1078-h607-s-no-gm?authuser=0

rrolek
04.01.2026, 17:16
Ale tak w bajoro koleiną? A jak tam leży pod wodą jaka kłoda. Nie lepiej objechać bokiem?
Btw jak z Poiana Rusca zagieli byście w drugą stronę to dopiero był by ubaw.

Melon
04.01.2026, 23:36
Trolik :Thumbs_Up::)

trolik1
05.01.2026, 09:02
A jak tam leży pod wodą jaka kłoda. Nie lepiej objechać bokiem?

Właśnie dlatego trzeba zamykać oczy:-)
pozdrawiam trolik

CzarnyEZG
05.01.2026, 09:03
Czy widzisz zmiany, o których pisało w zeszłym roku sporo osób, które odwiedziły Rumunię, czyli postępującą komercjalizacje i ograniczanie dostępu do jazdy off?

trolik1
05.01.2026, 10:03
Trolik :Thumbs_Up::)
Dzięki!
pozdrawiam trolik

trolik1
05.01.2026, 14:45
Czy widzisz zmiany, o których pisało w zeszłym roku sporo osób, które odwiedziły Rumunię, czyli postępującą komercjalizacje i ograniczanie dostępu do jazdy off?
Nie wiem, co pisały osoby w zeszłym roku, ale ja zmian nie widziałem. Inna sprawa, że w tym roku jechaliśmy przez tereny mało turystyczne. Tak czy owak nikt nas nie gonił, nie było linek na wysokości szyi itd. Moim zdaniem większym zagrożeniem są niedźwiedzie, nad których populacją państwo nie panuje. Wiele spotkanych osób ostrzegało nas przed tym niebezpieczeństwem i pewnie coś w tym jest. Dlatego trzeba w namiocie szybko zasypiać i mocno spać coby nie słyszeć hałasów:-)
pozdrawiam trolik

trolik1
06.01.2026, 09:14
Btw jak z Poiana Rusca zagieli byście w drugą stronę to dopiero był by ubaw.
Nie rozumiem o co chodzi?
pozdrawiam troik

rrolek
06.01.2026, 10:33
Mój błąd lokalizacji, zasugerowałem się nazwą.
Poiana Russca znam jako mała wioskę i sztuczne jezioro ok 40, może 50 km na południe od Otelu Rosu (w okolicach którego na oko nocowaliscie). Opodal jest wspaniały punkt widokowy (Cozia) i wylot w niezapomniane wyrypy.

Co do ograniczeń w Rumunii. Generalnie dotyczą obszarów chronionych i jazdy na kreche. Fakt, w ciągu 20 lat zakazów bardzo przybyło i pojawiła się niechęć do ryjących na liściach, szczególnie tam gdzie to się dzieje od dawna. Na uboczu znanych tras/miejscówek i w odleglych zadupiach niechęci jeszcze nie widzę.

trolik1
06.01.2026, 15:02
Mój błąd lokalizacji, zasugerowałem się nazwą.
Poiana Russca znam jako mała wioskę i sztuczne jezioro ok 40, może 50 km na południe od Otelu Rosu (w okolicach którego na oko nocowaliscie). Opodal jest wspaniały punkt widokowy (Cozia) i wylot w niezapomniane wyrypy.

Coś mi się zdaje że za dwa dni tam będziemy:-). Właśnie filmiki sortuję:-)
pozdrawiam trolik

rrolek
07.01.2026, 10:24
Pozwolę sobie więc na drobny spoiler:
148006

Melon
07.01.2026, 17:24
Pozwolę sobie więc na drobny spoiler:
W pytę widok :)

trolik1
08.01.2026, 15:52
Pozwolę sobie więc na drobny spoiler:
148006
Oj nie byłem na tej górce. Możesz dać namiar?
pozdrawiam trolik

rrolek
08.01.2026, 16:27
148025
Twoją zabawką ciężko będzie. Z drugiej strony, lata temu, ci i owi pakowali się aframi na Tarcu.

Adagiio
08.01.2026, 21:16
Po tych i owych byli tez inni Aficami i to nie raz na Tarcu, ale to były czasy gdzie nikt nic nie planował i analizował tylko dzida . W zeszłym roku wjechałem tam rowerem, jak sądzisz czym było łatwiej ? :haha2:

trolik1
09.01.2026, 16:01
148025
Twoją zabawką ciężko będzie. Z drugiej strony, lata temu, ci i owi pakowali się aframi na Tarcu.
Chyba byliśmy po sąsiedzku:-)
JYLrn0HBVws
pozdrawiam trolik

rrolek
09.01.2026, 18:40
Pięknie, qrwa, pięknie, ale życie nie takie proste.
Na Rune wjedziesz supersportem. Na pobliską Ostrą trudno po 60tce endurakiem, bardzo trudno duałem. Ale jak kierownik z sercem i napięciem da się. Generalnie każda góra inna ale wszystkie równie kuszące.

Adam? Elektrykiem czy na korbach? Manuala łatwiej można wynieść po luźnych kamulach :haha2:
Any way, ciągle żałuję, że nie zabrałem się z wami do Poiany w 2018.