View Full Version : Łańcuchy śniegowe
sambor1965
12.02.2009, 09:54
Ktos probowal?
http://i285.photobucket.com/albums/ll63/Wind-Photo/Forum/Untitled-1.jpg
Ktos probowal?
chyba 30 Km/h, ciekawe jak przód by się trzymał ?? :)
Ktos probowal?
http://i285.photobucket.com/albums/ll63/Wind-Photo/Forum/Untitled-1.jpg (http://i285.photobucket.com/albums/ll63/Wind-Photo/Forum/Untitled-1.jpg)
w smaku ? czy co ? :D
sambor1965
12.02.2009, 10:52
Ty sie Chomik zamknij. Na sniegu sie nie znasz, a o piaski nie pytamy. Cierp cicho, wspominaj i udawaj ze Cie nie boli...
:)
terz by mi sie przydaly bo u nas co chwile dosypuje
Mysle, ze z tym trzymaniem to pewnie jak na wysokich i waskich oponach w terenowce. W glebokim sniegu (albo w grzaskim blocie!) na lancuchach idzie jak burza, ale na naprawde twardym lodzie albo kawalku asfaltu robi sie ro-de-o :/ Jak sie naucze sam zmieniac opony to sobie te Trelemoreleborgi z kolcami przecwicze, powinno byc bardzo fajnie, po stowce mozna dostac oponke, ale wymiana prawie drugie tyle :(
W tym typie łańcucha brakuje wzdłużnych wstawek które by pomogły w osiowym prowadzeniu opony. Łączenia na środku popony połączyć dodatkowymi odcinkami i uzyskamy osiową stabilizację.
Przyzwoicie powinien działać np taki jak ten , model ALPINA http://www.spikes-spider.pl/
ma poprzeczne wstawki do odpychania i wzdłużne do utrzymania kierunku jazdy.
W tym typie łańcucha brakuje wzdłużnych wstawek które by pomogły w osiowym prowadzeniu opony. Łączenia na środku popony połączyć dodatkowymi odcinkami i uzyskamy osiową stabilizację.
Przyzwoicie powinien działać np taki jak ten , model ALPINA http://www.spikes-spider.pl/
ma poprzeczne wstawki do odpychania i wzdłużne do utrzymania kierunku jazdy.
Mam (watpliwa) przyjemnosc posiadac takie lancuchy na katamaran. Te poprzeczki dzalaja niestety jak lyzwy i pojazd "wyplywa" ze skretu. Gwaltowniejsze ruchy kierownica powoduja zerwanie lancuchow z kol. Trzeba im oddac, ze trakcja w linii prostej przod-tyl jest potezna.
Super pewnie zachowywalyby sie takie, ale kto to by na rozmiar moto uplotl?
http://www.konig.it/public/konig/upload/imgs/pr_cn_c_super_polar_trasporto.jpg http://www.konig.it/public/konig/upload/imgs/pr_cn_sp_drs_trasp.jpg
W tym typie łańcucha brakuje wzdłużnych wstawek które by pomogły w osiowym prowadzeniu opony. Łączenia na środku popony połączyć dodatkowymi odcinkami i uzyskamy osiową stabilizację.
Przyzwoicie powinien działać np taki jak ten , model ALPINA http://www.spikes-spider.pl/
ma poprzeczne wstawki do odpychania i wzdłużne do utrzymania kierunku jazdy.
Dzieju a jak myślisz rozwiązać problem mocowania pająka?
W samochodach przy zmianie kółek na zimowe wstawia się jedną część do której się potem mocuje tego spajderka.
Na motu to raczej niemożliwe.
Zresztą ja myślę, że to jakaś prowokacja jest. W biały dzień.
Samul te na prawej fotce wyglądaja ciekawie, sporo elementów odpychajacych jak i stabilizujących kierunkowo , tylko opona moto jest dość wąska i zapewne było by ciężko to upleść, no chyba że mniejsze ogniwka.
PARYS, przy moto trzeba by zastosowac jakis patent który by trzymał i nie obcierał o np wahacz.
Pytanie tylko o zasadność montarzu łańcuchów, o ile ktoś chce polatać po śniegu to chyba mniej kłopotliwe są np opony z dużą kostką crosową.
To taki troche zart z mojej strony byl, wszystko z powodu zimy ;), ten lewy wazy conajmniej kilkanascie kilo, a ten prawy ponad piecdziesiat :( tak ze raczej mocno mniejsze ogniwka musialyby byc.
Odkopałem stary wątek, może w międzyczasie ktoś miał okazję używać, widział u kogoś?
Szukam sposobu na to, żeby bezpiecznie jeździć zimą w mieście. Śnieg, błoto pośniegowe, odśnieżony asfalt pokryty lodem.
pyntront
23.11.2012, 15:14
Dobrze prawisz Rambo.
Miałem skuter, fajny był ale już się najeździłem.
Do skuterów widziałem zimowe opony. Huberta zapytam, może są takie w rozmiarze Afrykowym.
Przejeździłem kilka zim motocyklem, i o ile 250cc to jeszcze dało rade to większymi się da tylko jak są mrozy i jest sucho w miare, i nie ma szklanki.
Ale o działalności soli rozsypywanej przez drogowców na nasze motocykle nie musze chyba nikomu nic tłumaczyć..
Rumcajs_zlasu
24.11.2012, 17:35
I narty :)
narty ooooczywiście!!!
35831
A mysmy kolcowali przedwczoraj opony, koszt 10 zl, 3 godziny roboty, bez sciagania opon z kol, wychodzi na to,ze stosunek nakladow pieneidzy/pracy do efektu jest rewelacyjny.
Oczywiscie nie mowie o spedwayu, ale jak ktos nie chce sie miec na nawet ubitym sniegu przyczepnosc, to naprawde warto.
Pozatym po asfalcie jezdzi sie bez jakichkolwiek problemow przy 2 atm, a przy skorygowaniu cisnienia do 1,3 kolce trzymaja
Pytajcie Szparaga, jest specem od kolców...i od nart ;)
jakby ktoś miał wątpliwości:
http://youtu.be/dvp7hhnodIY
Janas_WaWa
10.12.2012, 22:29
mirmil wrzuć jakiegoś linka co tam wkręcałeś w opony, ja znalazłem jakieś kolce ale to za 2,5 zł za sztukę....
mirmil wrzuć jakiegoś linka co tam wkręcałeś w opony, ja znalazłem jakieś kolce ale to za 2,5 zł za sztukę....
http://www.zamocowania.pl/grafika/kolki/mini/wkrety_do_drewna_hartowane.jpg
Wkret bodajze 5 mm srednicy, chyba 30 mm dlugosci.
1.trzeba spilowac czubek,tak ze 3 mm,zeby nie byl za ostry
2.krecamy wkreta w koski boczne, tak zeby wystawaly ok 7 mm
3. scinamy katowka/obcinakami lebki,zeby zostali 3-4 mm wkreta z kostki
4. dzida
W sniegu dziala kostka,a jak jest lod,czy zbity snieg,to trzymaja wystajace wkrety.
Zalety tego patentu
+jest szybki (3h)
+tani(ok 10 zl)
+mozna na takich oponach jezdzic normalnie po asfalcie i wkrety slychac tylko w zakretach
+ nie trzeba sciagac opon, zeby je zakolcowac
+patent malo wazy- wkrety waza ok 0.30 kg( kolcowanie metoda srub z duzym lbem od srodka opony+nakretka za zewnatrz to ok 2,5 kg na jedno kolo)
+po sezonie zimowym nie trzeba wykrecac wkretow, te najprawdopodobniej same sie zetra przy jezdzie po kamieniach( miejmy nadzieje,ze nie beda sie wbijac do srodka powodujac przebijanie detki)
Foty wkrotce
Janas_WaWa
11.12.2012, 13:51
ale na środek opony już nic nie wkręcałeś?
ale i tak wszystko jasne dzięki wielkie :)
tu mozna te kety zamawiac, bo sniegu nasypalo. Wzglednie Mikolajowi zamowienie zlozyc bo komplet to 150 ojro
http://www.perfectbluesky.de/index.php?de_schneeketten_motorrad
Tak to wygląda. Na tym etapie jeszcze niedokończone.
Powiem że patent działa. Moja łysa opona vs opona nowa bez kolców - zdecydowanie kolce dały radę.
Robiłem do xr coś takiego, śruby 10 po 2 nakrętki skontrowane. Ciężka jak diabli. Dobrze rzucała glabą i kamieniami, przyczepność bez rewelacji:] Było to z 8 lat temu..pojechała na złom:]
Tak to wygląda. Na tym etapie jeszcze niedokończone.
Powiem że patent działa. Moja łysa opona vs opona nowa bez kolców - zdecydowanie kolce dały radę.
Na zdjeciach Borysa widac jeszcze lby srub, po ucieciu tychze lbow zostaja tylko 3 mm ledwo widoczne koncowki, ktore zdecydowanie lepiej robia w terenie niz nowe dunlopy 952
A tutaj można zobaczyć że home made kolce są ok. Szczególnie drugi filmik - tam jest spory podjazd i Afryką czy Tenerą ciężko wjechać w sprzyjających warunkach.
https://plus.google.com/u/0/photos/105928718566508980011/albums/5821323559460065905?authkey=CPzLi7ihp96VCA
Jak się okazało z autopsji:
Po pierwsze primo: podczas drugiego wyjazdu kolców już mniej(się wytarły nieco) i ich skuteczność znacznie spadła czy to kolce takie jak moje czy takie jak prezentował kolega "pincet"
Po drugie primo:) śniegu brak.
Marcin.111
05.01.2013, 17:43
Ja zastosowałem rozwiązanie wymagające dużego nakładu pracy ale podsumowując jestem bardzo zadowolony. Zastosowałem śruby M6 na wylot przez oponę. Od zewnątrz podkładka i nakrętka. 210 srub z tylu i 240 z przodu daje w sumie ponad 4kg Trakcja na świeżych śrubach rewelacyjna. Na lodzie jeździłem 80km/h w pochyleniu. Można na lodzie poderwać koło a w trakcie hamowania przód wbija się w lód i staje prawie w miejscu. Niestety po 100km ostrego orania lodu a pod nim ziemi/kamieni śruby z tyłu w środkowych dwóch rzędach starły się do nakrętek i na lodzie już średnio ale dalej o wiele lepiej niż na samych oponach. Wymieniłem środkowy rząd na nowe śruby tym razem dłuższe + dwie nakrętki i zobaczymy jak będzie. Przód myślę że wytrzyma jakieś 400km spokojnie. Oczywiście asfaltu trzeba unikać jak ognia :) Ja osobiście mam większy fun z jazdy na śrubach niż w lecie po suchym na zwykłych oponach.
banditos
05.01.2013, 18:56
Zmontuj jakis filmik;)
transalplepszy
10.01.2013, 18:40
No wlasnie. Unikac asfaltu. Lancuchy maja to do siebie, ze mozna je zalozyc i sciagnac w drodze a sruby i kolce nie. Z tego co widze to nikt lancuchow nie uzywa. Szkoda...
Takie opony:
37371
Taka jazda (Afryka w Finlandii po lodzie :drif:) :
jHmPg7CBwbg
Podbije temat.
Czy ktoś stosował łańcuchy i ma obcykane jakie kupić i jaki wymier etc.?
Czy zwykłe wkrety (jakie) i mini wkrętarka mogą załątwiać temat przy wjeździe na tereny górzyste, białe drogi?
Chodzi o to gdy ma się dojazdówkę 800km po asfalcie, pewnie raczej czarnym a potem zostaje 300km po białtym, więc okucie opon wcześniej odpada.
Czy tak samo załatwią temat dobre łańcuchy jak i wkręty?
P.S.
Chodzi o starą AT.
Cześć Chomik. W podanych wymaganiach ja stosuję kolce wkręcane/wykręcane właśnie małą wkrętarką, choć wkrętakiem też idzie. Zajmuje to kilkanaście minut.
Taki sam efekt uzyskiwał Renant zwykłymi wkrętami z łbem na klucz.
Teraz nawet nie wkręcamy wszystkich, a tylko co drugą kostkę. Mają ok 6mm i musisz mieć w co wkręcić. Zwykle kostki są mniej wytarte-grubsze na bokach i to wystarcza. Na czarnym asfalcie głośno, niestabilnie i schodzą szybko
http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=14594&page=22
Hej Atomek, dzięki, dasz namiar na te kolce?
Temat łańcuchów jako alternatywa ciągle aktualny. Jeśli ktoś ma wrażenia, wnioski z używania łańcuchów to chętnie posłucham. Czy działają tak samo jak kolce? Nie chodzi o szaleństwa po lodzie ale po prostu dojazd po białym, lodzie w określone miejsce. :)
Z technicznego punktu widzenia i przyczyn użycia łańcuchów oraz kolcy ich zastosowanie jest dość różne mimo że obydwa rozwiązania dotyczą białej nawierzchni.
Łańcuchy generalnie mają za zadanie zwiększyć przyczepność ale ich konstrukcja uniemożliwia szybszą jazdę z uwagi na ryzyko rozerwania. Ponadto lepiej się sprawdzą w luźniejszym śniegu niż po twardym/ubitym który swoją strukturą zbliża się do gładkiego asfaltu.
Kolce natomiast słabiej będą robić w luźnym śniegu , ale za to na ubitym zdecydowanie lepiej niż luźne łańcuchy.
Dlatego sporo zależy od nawierzchni po której mamy jechać oraz prędkości podróżnej którą chcemy uzyskać.
Nie wiem czy obecnie ale ruscy mieli u siebie dyscyplinę ala nasz żużel tylko że po lodzie. Opony z dużą ilością kolców , na winklach schodzili na kolano niemal ślizgając się bokiem motocykla po lodzie i ciągle mieli przyczepność .
Łańcuchy są bez szans zwłaszcza na pochyleniach co w przeciwieństwie do samochodów w motocyklu występuje jednak często.
Chomik.
To są takie kolce
https://allegro.pl/oferta/kolce-do-opon-gold-motocykle-atv-1-2-250-szt-8097665426?reco_id=cd5932a4-653c-11eb-b68c-246e9677fb88&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14 ee7421a14291fbf951
103870
103871
103872
103873
Ja kupiłem 250, na bogato starczy 200.
Łepek wkrętów pasuje do magnetycznej końcówki do bitów, co sprawdza się w mrozie i śniegu- nie wypadają przy wkręcaniu i nie potrzebujesz żadnej innej końcówki. Nie musisz robić wcześniej żadnych otworów, ale mocną wkrętarką uważaj, żeby nie obrócić; w razie czego 3mm obok i trzyma. Żaden nie wypadł, na podziurawionych oponach jeździłem kolejny sezon, nic nie odpadło.
Od zwykłych śrub z metalowego różnią się większą powierzchnią przylegającą do gumy, jakby podkładką i są wyżłobione w głąb jak stare końskie hacele, co razem z nacięciem na płaski wkrętak daje chwat-lepiej wgryzają się w lód. W śniegu, nawet ubitym nie ma większego znaczenia.
Motocykl po prostu jedzie i koło nie ucieka, co w oblodzonych, przykrytych śniegiem koleinach daje się utrzymać. Moja jazda emerycka, ale w takich warunkach sytuacja jest zero jedynkowa: albo stoisz lub zawracasz albo wkręcasz kolce i jedziesz.
W 2019 Mirex z Renantem musieli je wkręcać na oblodzonym kilometrowym podjeździe w lesie, nie było innej drogi i wyjścia. Byle gleba afryką może wykluczyć z dalszej jazdy.
Dają niezbędną pewność i zadowalającą prędkość.
Powodzenia!
Ok, Atomek dzięki :) Niestety Pan nie ma już w sprzedaży. Znalazłem lokalnie, jadę zobaczyć.
Dzieju, dzięki, jeździłeś na obu rozwiązaniach moto? Czy to wrażenia z samochodu?
Ktoś jeszcze jeździł na łańcuchach motocyklem? Prędkość? Jaka droga? Żywotność?
Niestety motocyklem nie miałem okazji testować. Choć prawa fizyki i jej zależności są dość przewidywalne w różnych warunkach.
Niestety motocyklem nie miałem okazji testować. Choć prawa fizyki i jej zależności są dość przewidywalne w różnych warunkach.
Jasne, dzięki :)
Podbije temat.
Czy ktoś stosował łańcuchy i ma obcykane jakie kupić i jaki wymier etc.?
Czy zwykłe wkrety (jakie) i mini wkrętarka mogą załątwiać temat przy wjeździe na tereny górzyste, białe drogi?
Chodzi o to gdy ma się dojazdówkę 800km po asfalcie, pewnie raczej czarnym a potem zostaje 300km po białtym, więc okucie opon wcześniej odpada.
Czy tak samo załatwią temat dobre łańcuchy jak i wkręty?
P.S.
Chodzi o starą AT.
Przez ostatni weekend była impreza motocyklowa w Bieszczadach. Ludzie stosowali różne patenty. Na długie dystanse sprawdzają się wkręty w oponsch. Nawet takie wkręcane na szybko robią robotę.
Na krótkiej dojazdowce lancuchy sa dobre. Sle tu mowa i kilkunastu kilometrach i.predkosci 60km.
RAVkopytko
02.02.2021, 20:49
https://a.allegroimg.com/s1024/0ceebd/a821bfe24486bb6810db7d060ae8Przerabiałem temat na kilku Zimowych wjazdach na Równice ,na krótki odcinek Polecam wkręty tzw, texy do łączenia profili Rigips czy G-K jak zwał tak zwał,tak jak Atomek Pisze wystarczy co druga kostkę
Dzięki wszystkim, chyba tak zrobię, mała wkrętarka i po prostu wkręcę kolce. Nie wydaje mi się aby przetrwały 800km a taką mam dojazdówkę, więc zrobię to przed wjazdem w góry.
Nikt chyba na łańcuchach za bardzo nie jeździł, więc nie wiadomo, jak to dokładnie jest, ale wyczuwam, że kolce są jednak bezpieczniejsze utrata nawet wszystkich niczym nie grozi ale zerwanie łańcucha może zakończyć się tragedią.
Jeszcze raz dzięki :):bow::bow:
Najlepiej wkręty z lbem szesciokatym bez wiertla.
Wkręty jak pokazał Mirmil przetestowane, ja używam podobnych tylko nierdzewnych, w razie soli nie rdzewieją. Po powrocie myję je w wodzie z brudu, suszę i do pudełka.
Na krótkich odcinkach np, podjazd pod oblodzoną górkę 400m, wkręcam wkręty tylko w tylne koło, dwa rzędy co drugą kostkę. Przód asekuruję wyprostowanymi nogami do przodu jadąc na butach po lodzie, jak na nartach (na listonosza). Na dłuższych odcinkach trzeba uzbroić również przednie koło, bo nogi nie wytrzymają pozycji.
Wkrecasz kolce na 400 m? Chyba szybciej byloby spuszczenie cisnienia do 0.5atm i przepchanie pieszo...
Wkrecasz kolce na 400 m? Chyba szybciej byloby spuszczenie cisnienia do 0.5atm i przepchanie pieszo...
Chyba zależy jaka górka :) 400m pchać pod górę z lodem pod nogami, powodzenia :dizzy:
Namówiliście mnie, taki prosty patent i można jeździć. Zdecydowanie wkrętarka elektryczna, wkrętakiem można się zamęczyć.
W moim przypadku podjazd był dość stromy może 10% i tak oblodzony, że samemu w butach nie dało się podejść, czysty żywy lód po całej szerokości. Wkręcenie wkrętarką kilkudziesięciu kolców w tylne koło to przyjemność, w porównaniu z morderczą próbą wjazdu na gołych oponach. Wiadomo, trzeba oceniać sytuację na bieżąco raz lepiej jest wkręcić kilkadziesiąt wkrętów, innym razem spuścić do połowy powietrze w kołach. Zimą kiedy jesteśmy grubiej ubrani a motocykl załadowany, to pchanie motocykla na lodzie po równym jest nie łatwe a pod górę często niemożliwe (kto nie wierzy to niech spróbuje).
Przetestowałem, jeździ się jak rewelacyjnie.
Nie wyrywa tych śrub na lodzie?
Nie wyrywa tych śrub na lodzie?
Wróciłem z kompletem śrub, złazi tylko złoty kolor. Parę razy odkręciłem na lodzie, żeby sprawdzić co będzie i zostają tylko ślady jak na focie. Pewnie jak się pojeździ i trafi się jeden drugi kamień, to zaczną odpadać.
Nic nie odpada. Na kamieniach iskry leca conajwyzej... no i wkrecam na bogato przynajmniej 200 na kolo.
Ech człowiek nieświadomy odstawiał motocykl na zimę zamiast za wkrętarkę się złapać :-)
Z tych utwardzanych kolców po 120km po asfalcie (przez nieuwagę 2szt zostały w oponie)
zostały pinezki
Byłem drugi raz pojeździć, asfaltu góra kilometr reszta pola, śnieg i lód. Troszkę się wytarły ale głównie w środkowym rzędzie w tylnym tylko. Póki jest za co złapać możnaby środek wymienić po kolejnej czy dwóch jazdach.
(Zdjęcie się odwróciło)
vBulletin v3.8.4, Copyright ©2000-2025, Jelsoft Enterprises Ltd.