Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 18.10.2020, 22:51   #101
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 212
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 22 godz 48 min 52 s
Domyślnie

W zeszłym roku wjeżdżałem do Korytarza Wahańskiego od zachodu, czyli od Iszkaszim. Zresztą nie miało to dla mnie wtedy większego znaczenia, bo w głowie miałem strach o mojego młodszego synka, który właśnie trafił do szpitala. Tym razem z głową całkowicie uwolnioną od spraw doczesnych wjeżdżałem do Korytarza w jednym celu: sycić się pięknem i surowością tej ziemi. Zaatakowaliśmy od wschodu i to był dobry pomysł, bo mieliśmy więcej sił i chęci w najpiękniejszym i najdzikszym odcinku Korytarza. Naszego podniecenia nie zepsuła nawet słabo przespana noc. Zebraliśmy się sprawnie i w miarę wcześnie zameldowaliśmy się na posterunku granicznym, który był...pusty :-). Na szczęście nasz przyjazd widzieli żołnierze z pobliskiej bazy, którzy po chwili przyszli nas odprawić.
No to....JEDZIEM!!!!


Często zatrzymywaliśmy się, bo widoki po prostu nie pozwalały jechać dalej. Innym razem przystanek na kawę, a jeszcze innym razem po to, aby posiedzieć sobie na kamieniu i zapamiętać tą chwilę. Wielkość tej doliny i jej surowość z jednej strony mnie urzekały, ale gdzieś tam w środku czułem też taki mały strach przed tą olbrzymią przestrzenią. Polubiłem tą mieszankę doznań...

Dla mnie było to przeżycie prawie mistyczne - za racji wykonywanego wcześniej zawodu bywałem w miejscowościach znajdujących się po południowej stronie rzeki oraz w głębi Afganistanu. Pamiętam napięcie i strach, jakie mi wtedy towarzyszyły. Siedząc sobie na kamieniu wspominałem tamte czasy i byłem wdzięczny Bogu za przygody przeżywane kilka lat wcześniej i teraz, w Korytarzu Wahańskim.
Po kilku godzinach jazdy pojawiły się wysepki zieleni, wśród których ukryte były małe, spokojne wioski. Im dalej na zachód tym miejscowości było więcej. Kilkanaście kilometrów przed Iszkaszim zaczęliśmy wypatrywać tablicy upamiętniającej Iziego- Wojtkowi oraz mnie nie udało się jej znaleźć, ale jadący za nami Radzio wypatrzył ją wśród zieleni. W Iszkaszim wzięliśmy paliwo i skierowaliśmy się dalej do Chorogu. Po kilku dniach spania z namiotem na twarzy marzyliśmy o spokojnej nocy w łóżeczku, o prysznicu...Takie miejsce znaleźliśmy w przybytku zwanym Pamir Lodge
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 21.10.2020, 22:44   #102
zaczekaj
Asia
 
zaczekaj's Avatar


Zarejestrowany: Feb 2012
Miasto: Złotoryja/ Wrocław
Posty: 1,986
Motocykl: XL600V, CRF250X, Xt660R
zaczekaj jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 6 dni 6 godz 16 min 38 s
Domyślnie

Goście od tych wypasionych WV poratowali nas paliwem w drodze do Murgob

Czyta się i wrócić się chce


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
NA Fb ,,zaczekaj na motórze"
XL 600V + xt660r + crf250x
zaczekaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 07:57   #103
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 212
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 22 godz 48 min 52 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał zaczekaj Zobacz post
Goście od tych wypasionych WV poratowali nas paliwem w drodze do Murgob
Czyta się i wrócić się chce
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Jednak Wy mieliście fajniejsze przygody od naszych! U nas to tylko widoki, jedzenie, fajne biwaki...
A u Was bez przerwy coś się fajnego działo:-)
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 09:15   #104
zaczekaj
Asia
 
zaczekaj's Avatar


Zarejestrowany: Feb 2012
Miasto: Złotoryja/ Wrocław
Posty: 1,986
Motocykl: XL600V, CRF250X, Xt660R
zaczekaj jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 6 dni 6 godz 16 min 38 s
Domyślnie

To fakt. Ta wyprawa gdyby nie te wszystkie przygody miałaby całkiem inny smak

Pisaj dalej. Zdaje się, że zaraz będziecie jechać w stronę Bartangu


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
NA Fb ,,zaczekaj na motórze"
XL 600V + xt660r + crf250x
zaczekaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 09:41   #105
Emek
 
Emek's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Aug 2015
Miasto: Scyzortown
Posty: 6,255
Motocykl: CRF1000L+CRF450X+DR650+SR500
Przebieg: rosnący
Emek jest na dystyngowanej drodze
Online: 9 miesiące 5 dni 4 godz 41 min 6 s
Domyślnie

Jadąc od Murgabu to zjazd na Bartang już dawno przestrzelili skoro są w Ishkashim, chyba że traską od doopy strony (biorąc pod uwagę obecną trajektorię) wlatując od Рӯшон. Osobiście za bajorem od razu bym strzelił w dolinkę ale nie wiem, nie znam się więc czekam na rozwój wypadków. Dawaj Trolik bo do kawy coś by poczytał.
__________________
CRF 450X/ Yamaha SR 500/DR 650 - Dziadek
Emek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 17:31   #106
Lakrua
 
Lakrua's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Aug 2016
Miasto: Zakopane
Posty: 275
Motocykl: NAT
Lakrua jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 3 godz 41 min 48 s
Domyślnie

Może po Wahanie lizną ten Bartang�� Pytanie mam takie, dlaczego większość którzy byli lub planowali Pamir, jednak ten Bartang pomijają? Sam powoli planuje Pamir i stad moje zapytanie.
__________________
Taniej kupię, drożej sprzedam
Lakrua jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 23:00   #107
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 212
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 22 godz 48 min 52 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Lakrua Zobacz post
Pytanie mam takie, dlaczego większość którzy byli lub planowali Pamir, jednak ten Bartang pomijają?
Nie mogę powiedzieć za wszystkich, ale powiem za kolegów z którymi byłem w Pamirze rok wcześniej: bali się. A ja bałem się jechać sam, więc zostałem z nimi. Na szczęście Bozia dała mi szansę rok później:-).
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 23:10   #108
bukowski
sneer
 
bukowski's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Sep 2009
Miasto: Cro-magnon
Posty: 2,197
Motocykl: CRF1000L
Przebieg: 28000
bukowski jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 4 dni 22 godz 30 min 11 s
Domyślnie

Ja wiem, czy większość? Ja wjechałem od Rushan, co prawda tylko kilkadziesiąt kilometrów, bo mnie zerwana przez rzekę droga zatrzymała. Nie powiem, niedosyt był, ale ja tam jeszcze wrócę..!

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
bukowski jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 23:13   #109
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 212
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 22 godz 48 min 52 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał bukowski Zobacz post
ja tam jeszcze wrócę..!
No to jest nas dwóch!:-)
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 23:34   #110
sambor1965
 
sambor1965's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Warszawa
Posty: 3,465
Motocykl: RD04
Galeria: Zdjęcia
sambor1965 jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 3 dni 2 godz 47 min 59 s
Domyślnie

Z Bartangiem jest tak: czasem nie da sie przejechać i już. Przez kilka dni, bo woda jest za wysoka. Jak się jedzie od strony Karakol to generalnie nikt nic nie wie. Za wysoka woda pojawia się po przejechaniu ok 230 km i wtedy już jesteś w dupie, bo nie wiesz jak długo trzeba czekać, a na zawrotkę nie ma wachy. Dlatego rozsądniej wjeżdżać od strony Ruszanu, bo problem pojawia się po kilkudziesięciu km. Poza tym coś się potrafi zwalić w górze rzeki i też są kłopoty, ogólnie całe te 320 km jest do zrobienia w dzień, ale szkoda jak diabli. Lepiej to zrobić w 3-4 dni i coś z tego mieć. Generalnie dla wprawnego ridera to jest do zrobienia szybciej niż przez Murgab, tyle że przez Murgab wiesz czy dojedziesz.
Jechałem ten Bartang 5 czy 6 razy i największe jednak na mnie wrażenie zrobił jak to robiłem samochodem. Zapewne dlatego, że trochę mniej mam wprawy, ale na tym podjeżdzie pod plateau jest wąsko. A tak, na lekkim motorku to bajka. Na dużym i obładowanym może czasem być czelendż.
Warto, bo prócz widoków ludzie tam najlepsi na świecie.
__________________
Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację.
sambor1965 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
"Życie to nie bajka, nie głaszcze po jajkach!!!";) Howerla, Svidovets, Закарпатське***** Pirania Trochę dalej 55 29.09.2017 21:46
Opowieść o Strefie (Рассказ о Зоне)... chemik Trochę dalej 17 13.09.2016 20:59
Białoruś maj 2014 czyli Пo слядах продкаў spider2you Trochę dalej 28 28.11.2015 20:33
Мурманск город-герой [2011] 7Greg Trochę dalej 24 25.06.2011 23:05
«Адреналин 2008»! Zlot w Łucku 22- 25 maja ltd454 Imprezy forum AT i zloty ogólne 4 31.05.2008 19:47


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 04:23.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.