Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 17.11.2021, 15:54   #21
Ronin78
 
Ronin78's Avatar


Zarejestrowany: Jun 2020
Posty: 1,161
Motocykl: Było RD04, jest XT660Z Tenere
Ronin78 jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 4 dni 1 godz 23 min 48 s
Domyślnie

Trolik, uchwyt na telefon, na nierównościach, nie obija Ci o licznik?
Ronin78 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19.11.2021, 16:54   #22
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 340
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 1 dzień 15 godz 54 min 43 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Ronin78 Zobacz post
Trolik, uchwyt na telefon, na nierównościach, nie obija Ci o licznik?
Włożyłem tam kawał gumy ze starego serka zabieraka i działa:-)
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23.11.2021, 08:12   #23
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 340
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 1 dzień 15 godz 54 min 43 s
Domyślnie

Dziewiąty dzień: Kraj Seklerów.

Nadszedł czas na pożegnanie się z Braszowem i Fogaraszami - od tej pory będę poruszał się wzdłuż Łuku Karpat na północ i później na zachód trackami OffRoad Romania Lite. Moją podróż trackiem ORL rozpocząłem w Covasnej. Początkowo były to piękne wiejskie asfalty w lekko pofalowanym terenie, czasami pojawiał się szuter, czasami brody

Było spokojnie, pięknie, słonecznie i cieplutko! Po godzinie takiej jazdy rozpoczęła się wspinaczka wąskim asfaltem w lesie. Podejrzewam, że droga ta jest przeznaczona dla ciężarówek z drzewem, ale po drodze nie spotkałem nikogo.

Po dojeździe do przełęczy okazało się, że jestem w środku dzikich, niezamieszkałych gór! No to było coś zajebistego - zaczął się off, byłem sam na sam z naturą.


Często zatrzymywałem się w celu rozdziawienia gęby, na kawkę czy coś tam innego. Zapomniałem nawet o obiadku!:-)


Po jakichś trzech, czterech godzinach tego raju trafiłem na asfalt, ale był to naprawdę krótki pobyt w pobliżu cywilizacji. Po chwili znowu wjechałem w górzysty teren, ale teraz było zdecydowanie mniej lasów i więcej pastwisk.


To co było później to była bajka! Niestety padła mi bateria w kamerze i nie mam filmów...Ogólnie to było tak, jakbym jechał trzy godziny przez Borżawę lub Krasną - cały czas jazda granią, piękne widoki po obu stronach i zero ludzi! Ależ mi się to podobało - przez cały dzień jazdy (z wyjątkiem wiosek i asfaltów) nie spotkałem żywej duszy! Pod koniec dnia chmury nad górami zaczęły się zagęszczać i w oddali w kierunku mojej jazdy zobaczyłem pierwsze błyskawice. Wyglądało to pięknie, ale jakoś nie uśmiechało mi się pozostanie na grani w czasie burzy...W ostatniej chwili udało mi się zjechać do wioski na końcu świata i znaleźć nocleg u dobrych ludzi. Wioska była wspaniała!




To był cudowny dzień!
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23.11.2021, 08:35   #24
matjas
 
matjas's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: May 2008
Miasto: Brzezia Łąka
Posty: 9,685
Motocykl: nie mam AT jeszcze
matjas will become famous soon enough
Online: 3 miesiące 5 dni 8 godz 38 min 48 s
Domyślnie

Powiedz jak w tamtych okolicach z paliwem?

Myślę o wyjeździe do Rumunii w przyszłym roku przyczłapką ale chciałbym pojeździć nieco wyżej /o ile to jeszcze legalne/ i dojechać gdzieś ponad pasmo kosodrzewiny nawet - do tego chciałbym zabrać Betę. Niestety ma wadę w postaci zasięgu max 150km w górach. Rozmyślam czy to w ogóle jest legalne w tamtych okolicach biorąc pod uwagę kierunek i tempo zmian w RO. Marzy mi się tydzień na moim quasi trialu gdzieś wyżej w górach.
Jeśli nie RO to pozostają Włochy a RO szutrowanie na XT600. Tu nie ma obawy o paliwo.
__________________
...
matjas jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 24.11.2021, 10:32   #25
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 340
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 1 dzień 15 godz 54 min 43 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał matjas Zobacz post
Powiedz jak w tamtych okolicach z paliwem?

Myślę o wyjeździe do Rumunii w przyszłym roku przyczłapką ale chciałbym pojeździć nieco wyżej /o ile to jeszcze legalne/ i dojechać gdzieś ponad pasmo kosodrzewiny nawet - do tego chciałbym zabrać Betę. Niestety ma wadę w postaci zasięgu max 150km w górach. Rozmyślam czy to w ogóle jest legalne w tamtych okolicach biorąc pod uwagę kierunek i tempo zmian w RO. Marzy mi się tydzień na moim quasi trialu gdzieś wyżej w górach.
Jeśli nie RO to pozostają Włochy a RO szutrowanie na XT600. Tu nie ma obawy o paliwo.
Rzadko kiedy miałem w baku więcej niż 12-13 litrów, a zawsze dawałem radę. Jak potrzebowałem paliwa to wchodziłem w track TET Rumunia i tam było zaznaczone mnóstwo stacji więc nie było problemu. Oczywiście jechałem wzdłuż Łuku Karpat i tylko o tym mogę mówić. Podejrzewam, że najgorzej z paliwem może być na północnym wschodzie (Bukowina), bo to naprawdę dzika kraina jest:-)
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 30.11.2021, 08:30   #26
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 340
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 1 dzień 15 godz 54 min 43 s
Domyślnie

Dziesiąty dzień: góry Stanisoara.

Wiejskie śniadanie od razu postawiło mnie na nogi:
Do tego była słodka kawa i kawał ciasta...wiedziałem już, że obiad mogę sobie spokojnie odpuścić!:-). Wioska sama w sobie była przepięknie położona w wąskiej dolinie strumienia, a sam dojazd do asfaltu to było jakieś 20 kilometrów świetnej jazdy po szutrze w lesie, z wijącym się strumieniem u boku


Po dojeździe do asfaltu wziąłem paliwo i śmignąłem znowu w las. Po nocnych opadach było jeszcze mglisto, ale prognoza zapowiadała ładny dzień. Wspinając się na przełęcz spotkałem chłopaka z Czech, który jechał ORL w odwrotnym kierunku. Wieczorem złapała go burza w górach, opony się zakleiły i z lasu wyciągali go pasterze koniem. Noc spędził śpiąc w szopie z pasterzem w jednym łóżku...to jest przygoda co nie:-)

Kolejne godzina to był przejazd fajną szutrową drogą górską, ale ze względu na zamglenie nie było widoków. Następnie dojechałem do asfaltu, który skierował mnie na zaporę Bicaz.

Sama zapora była spoko, ale po doznaniach ostatnich dni dla mnie był to tylko taki sobie widoczek. Trza jechać dalej! 20 metrów od zapory zaczynał się fajny szuter okrążający wschodnią część zalewu. Zapowiadała się spoko jazda - słoneczko świeciło już dosyć mocno i cieszyłem się, że będę sobie pyrkał spokojnie po szuterku, w cieniu lasu, z widokami na zalew. Łiszful finking!:-) Las był tak gęsty, że jeziora nie było widać, szuter skończył się po kilku kilometrach i został zastąpiony czymś takim:

Po godzinie telepania się w błocie miałem już serdecznie dość i cieszyłem się kiedy jakość drogi zaczęła się poprawiać - niechybnie znak, że skończy się błoto! Ogólnie nie polecam tego odcinka - wygląda na to, żę błoto utrzymuje się tam nawet podczas dłuższych okresów bez deszczu.
Błoto kończyło się szlabanem...

Byłem załamany - czyżby czekało mnie telepanie się z powrotem w tym błocie Miałem jeszcze małą szansę - po lewej stronie był mały prześwit między szlabanem a drzewem, ale był tam wysoki na 30 cm próg koleiny. Musiałem więc najpierw spłaszczyć ten próg i dopiero po tej pracy mogłem spróbować wjazdu

Ufff! Jade dalej!:-) Ten odcinek nie był fajny - walka w błocie, zero widoków i jeszcze ten szlaban...nie polecam. Po kolejnej półgodzinie dojechałem do asfaltu, i po następnej fajnej godzinie zaczęło się to, co misiaczki lubią najbardziej:



Tak....było ciężko!!!:-) Asfalt zaczął się jakieś 3 godziny później i zaprowadził mnie do mini-transfogarskiej:-) Nie spodziewałem się takich winkli więc nie miałem już baterii w kamerze, ale było naprawdę zakrętowo! Na przełęczy zjechałem z asfaltu i kilkaset metrów za lasem znalazłem miejsce na biwak. Coś jak w bajce....
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01.12.2021, 22:31   #27
RAVkopytko
 
RAVkopytko's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2009
Miasto: Kamieniec Wrocławski
Posty: 2,920
Motocykl: XT660Z-konik garbusek
Przebieg: Ł
RAVkopytko jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 1 tydzień 5 dni 14 godz 46 min 48 s
Domyślnie

Super.Bardzo ładnie.
__________________
Stary nick: Raviking GSM 505044743
"Tego, co jeden idiota nabredzi, nawet czterdziestu mędrców nie naprawi." S Lem
RAVkopytko jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.12.2021, 22:22   #28
Kornel1


Zarejestrowany: Mar 2012
Posty: 6
Motocykl: RD03
Kornel1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 1 dzień 12 godz 20 min 18 s
Domyślnie

Elegancko. Dojazd motocyklem,a później z buta.Teżto lubię. Widoki nieziemskie
Kornel1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 20:41   #29
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin/Berlin
Posty: 340
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 20k+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 1 dzień 15 godz 54 min 43 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Kornel1 Zobacz post
Elegancko. Dojazd motocyklem, a później z buta.
To chyba będzie moja stała procedura na wyprawach :-)
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Endurorally 2021 Onufry22 Dział Producentów i Dostawców 91 16.09.2021 13:36
Branna 2021 raf Trochę dalej 22 15.09.2021 23:23
Wyrobisko 2021 09-11.04 ŁysyDLE Imprezy forum AT i zloty ogólne 22 13.04.2021 14:43
Motosafari 2021 sambor1965 Trochę dalej 32 31.03.2021 12:40


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 04:43.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.