Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Umawianie i propozycje wyjazdów

Umawianie i propozycje wyjazdów Masz już plan? Nie masz? A może szukasz kompana w podróży? Brak Ci koncepcji na długi weekend, wakacje? Szukasz plecaczka? Nikt nie chce jechać na Elefanta? Tu szukaj bratniej duszy...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 11.07.2018, 22:32   #71
rumpel
 
rumpel's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: S-ec
Posty: 1,950
Motocykl: FE450, 950 ADV
Galeria: Zdjęcia
rumpel jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 4 tygodni 10 godz 18 min 28 s
Domyślnie

Oj Calgon


Sławku niestety nie mam tracków ale pytaj


Z ciekawostek w hotelu w Kiszyniowie była wycieczka z Chin. Motki mieliśmy zaparkowane pod samą recepcją, zszedłem sobie do moto a tu zagaduje mnie Chinka ok 70lat i pyta skad jesteśmy, mówie, że z Polski a Ona na to, że jest Polką pytam się jak to? Otóż jej pradziadek (albo dziadek) z Krakowa został zesłany na sybir, przedostał się do Chin no i tam się zakochał.
rumpel jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11.07.2018, 23:45   #72
7Greg
 
7Greg's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Trisiti
Posty: 3,908
Motocykl: HSQ 701
Przebieg: dowolny
Galeria: Zdjęcia
7Greg will become famous soon enough
Online: 3 miesiące 3 tygodni 6 dni 17 godz 17 min 26 s
Domyślnie

Sławek, żadnych tracków Tylko asfalt
__________________
Poznasz głupiego po czynach jego
GregorTravel.com
7Greg jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.07.2018, 06:55   #73
calgon
 
calgon's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 1,896
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
calgon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 1 dzień 15 godz 51 min 35 s
Domyślnie

przypominam o męskim charakterze tego wyjazdu!
__________________
Agent 0,7
calgon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.07.2018, 08:29   #74
Sławekk
 
Sławekk's Avatar


Zarejestrowany: Jan 2009
Miasto: Strzelin
Posty: 1,615
Motocykl: RD04
Galeria: Zdjęcia
Sławekk jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 4 dni 14 godz 43 min 29 s
Domyślnie

.....ja tylko popatrzeć chciałem ..nie jeździć
Sławekk jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.07.2018, 10:13   #75
7Greg
 
7Greg's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Trisiti
Posty: 3,908
Motocykl: HSQ 701
Przebieg: dowolny
Galeria: Zdjęcia
7Greg will become famous soon enough
Online: 3 miesiące 3 tygodni 6 dni 17 godz 17 min 26 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał calgon Zobacz post
przypominam o męskim charakterze tego wyjazdu!
Będę nieogolony i będę miał grube cygaro
__________________
Poznasz głupiego po czynach jego
GregorTravel.com
7Greg jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11.10.2018, 20:24   #76
calgon
 
calgon's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 1,896
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
calgon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 1 dzień 15 godz 51 min 35 s
Domyślnie

Husky mam nadzieje ,że się nie obrazisz ,ale wrzucę do tego wątku kilka fotek oraz informacji na temat Mołdawii i państw przygranicznych z ostatniej wycieczki.
Nie zamierzam klecić epopei bo raz ,że mi się nie chce, a dwa znowu zacznę i nie dokończę, mam do siebie później żal o takie występki.
Bohaterów wycieczki pewnie będzie można wyłuskać ze zdjęć.
Forma przekazu niech powstaje sama i bez planu...


Czas podróży 2 tygodnie i ok. 5000 kilometrów.
Motocykle wszelakie, ale z zakresu enduro. (Przynajmniej z nazwy bo niektórzy kierownicy wykazują już tendencję bliższe motocyklom klasycznym)



Polska-Czechy-Słowacja-Ukraina-Rumunia-Mołdawia-Naddniestrze-Węgry, jakoś się nazbierało...



Wrocław-Użhorod -bez autostrad na ile to możliwe, ale za to podziwiając zamki z opisu Jochena

Najebka i spanie w : www.hotel-praha.com.ua/en ceny przystępne jak na tak potencjalnie ekskluzywny hotel:-).Wiadomo Ukraina!

Służbista na granicy trochę świrował a ,że wyjazd był pod wezwaniem:nie dajemy w łapę, nie płacimy mandatów to chwilę to trwało zanim miał nas dosyć.
Po przekroczeniu granicy około 23 już nic nam się nie chciało poza zimnym browarem.


Rano nawet śniadanie w cenie jak się okazało i pocisnęliśmy na połoninkę Równą

DSC00003.jpg
zdecydowanie lepsze foty są już na tym forum


Trochę wdechów i wydechów oraz podziwiania krajobrazów i ruszamy na Borżawę

Nocleg robimy tutaj wraz z niedrogim i średnim żarciem...
http://goranin.com.ua/ua/

Dobry punkt aby wjechać motocyklem na połoninę borżawską, która już jest coraz mocniej eksploatowana.
Gaziki ,łaziki, quady terenówki i wszystko co daje rade, ciśnie do góry za parę hrywien z ludziskami ku górze.
Niektórzy z naszej wycieczki pokusili się nawet o powrót z góry na para-czymś tam, co lata...


Wieczór mija pod znakiem słodkiego, czerwonego, winnego napitku ,niestety nie pamietam nazwy...
__________________
Agent 0,7

Ostatnio edytowane przez calgon : 11.10.2018 o 20:57
calgon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11.10.2018, 22:04   #77
calgon
 
calgon's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 1,896
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
calgon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 1 dzień 15 godz 51 min 35 s
Domyślnie

Użhorod-Borsa
Przed nami odcinek drogi z noclegiem w Maramuresz czyli Rumunia.
Mimo ,że w Rumunii byłem już kilka razy to jakoś nie dane mi było pojeździć w tych akurat rejonach.Po drodze oczywiście zaliczam odpustowy cmentarz w Sapancie w którym byli chyba wszyscy oprócz mnie.
Charakterystyczna fota i rzucenie okiem na tablice rejestracyjne motocykli, których większość jest z Polski.
Raczej juz nie wrócę w to miejsce no ale odfajkowane.
Najśmieszniejsze było to ,że nocleg wypadł nam w Borsie w której za żadne skarby nie chciałem spać.
Przeglądając wątki z poradami Adagiio minęliśmy wszystkie wioski ,które proponował i lądujemy w okrzykniętej złą sławą Borsie.
Wieczór mija nam w fantastycznych humorach.Pewna parka, która śpi w tym samym pensjonacie zaprasza nas na Palinkę i długie rozmowy.
Michaił były didżej oraz Miruna jego wybranka wyśmiewają z nami wszystkie stereotypy panujące pomiędzy ludźmi czy nacjami.
To jest zajebiste na takich wyjazdach, że pamiętam przyrodę czy krajobraz ,ale od ludzi i o ludziach człowiek uczy się najwięcej.Naszym biesiadnikom milo jest słyszeć, że lubimy jeździć do ich kraju i ,że wiemy ,że Rumuni to nie w większości Cyganie jak sądzi połowę europy.
Z drugiej strony usłyszeliśmy, że większość Cyganow w ich rejonie porusza się Fordami Galaxy oraz Sharanami na polskich blachach:-))))).
Palinka i browary znikały a my przeskakiwaliśmy z tematów podróżniczych na muzykę oraz obyczaje.
Dostaliśmy również kilka porad odnośnie Mołdawii do której się udawaliśmy...

Motocykli nikt nie ukradł także stały spokojnie do rana...
IMG_1010.jpg

Do granicy z Mołdawią czas płynął leniwie a droga była bardzo przyjemna.


Brak czasu zmusił nas do tego ,że Farcaule oraz inne bardziej offowe pagórki muszą poczekać na inny wyjazd...

Sama Rumunia zmienia się w bardzo szybkim tempie.Moje pozytywne odczucia odnośnie tego kraju nie dotyczyły tylko mojej osoby.
__________________
Agent 0,7

Ostatnio edytowane przez calgon : 12.10.2018 o 06:34
calgon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.10.2018, 18:49   #78
calgon
 
calgon's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 1,896
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
calgon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 1 dzień 15 godz 51 min 35 s
Domyślnie

Borsa-Stary Orgiejów

Generalnie wszystkie przejścia graniczne odbywały się bez większych problemów a kręciliśmy się co niemiara.Schemat wyglądał tak ,że boczkiem, boczkiem sprawne przekazywanie dokumentów i jakoś do przodu.Nie było dawania na kawkę itp.Na powrocie z Naddniestrza część składu zapomniała pieczątki wjazdowej i trochę się obawiałem, ale jakoś przeszło.
Raz czy dwa zakręciliśmy trochę pogranicznikami, ale o tym później.

Połowa ekipy miała namioty i przyznam, że to dobry pomysł wybierając się w tamta stronę a by mieć coś w zapasie do spania.

O samej Mołdawii wiedziałem tyle co puściłem na youtubie oraz co napisało kilku ludzi z forum, czyli niezbyt dużo.
Moje odczucia pokrywają się z tymi co raczyli wrzucić forumowicze.

Żelaznych atrakcji nie ma za wiele ,ale coś trzeba zaliczyć.

Nr.1
Stary Orgiejów lub Orcheiul Vechi lub wpisywać Trebujeni
(prowadziłem tak trochę na pałę i zakotwiczyliśmy na żarciu w Orgiejowie a to nie to samo:-))

W końcu jednak dotarliśmy do tej, nawet ładnej dziury w ziemi:
Wrzucając za Rumplem
https://pl.wikipedia.org/wiki/Orheiul_Vechi

Znalezienie późnym wieczorem noclegu w tym miejscu staje się powoli problematyczne.Bariera językowa oraz jakaś taka mała otwartość ludzi powoduje, że zaczynam brać pod uwagę opcję namiotową.Udaję się w końcu znaleźć coś na wzór takiej naszej sympatycznej agroturystyki.

Nazwa: Casa din Lunca.

My trafiliśmy tam na pałę bo było to na totalnym zadupiu ,ale jak pogrzebałem w necie w domu to się okazało ,że to jest ośrodek kulturalno-oświatowy znany chyba w całej Mołdawii.
Cenowo było znośnie choć porównując do cen jedzenia czy wina w Mołdawii powiedziałbym ,że drogo.

Zakup pysznego wina od właścicielki i idziemy spać-pełen romantyzm

Rano wstaje i oczom nie wierze na zewnątrz syf brud i kurz a za furtką raj w, którym tak pięknie można było się najebać!
Słońce pali kobity donoszą żarełko a my musimy się zbierać w drogę po śniadaniu.
Wina w basenie mi sie zachciało no ale cóż...


IMG_1037.jpg

IMG_2318.jpg

IMG_2319.jpg

IMG_2316.jpg

No to poszli dziurę podziwiać i obiekty kultu...
DSC00085.jpg

DSC00087.jpg

DSC00044.jpg
__________________
Agent 0,7

Ostatnio edytowane przez calgon : 12.10.2018 o 19:40
calgon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.10.2018, 19:09   #79
calgon
 
calgon's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 1,896
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
calgon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 1 dzień 15 godz 51 min 35 s
Domyślnie


Jak komuś się będzie zajebiście nudziło.

Uwielbiam tego gościa: Nie umie gotować, wciska kit widzom, tubylcom, nie zna języków, myli się ciąglę ,ale jest najlepszy!!!!!!

Obejrzałem przed wyjazdem i po przyjeździe. Samo na usta się ciśnie :
"Robert ,ale ty pierdolisz farmazony"
Cóż z tego skoro zawsze chętnie go oglądam

ps.Ciekawe czy to również podróżnik:-))))))))

Ruch w Mołdawii poza Kiszyniowem jest skromny .Motocyklem jeździ się świetnie a i cudownych szutrówek można zaznać.
Paliwo tańsze z tego co pamietam.Owoce kosztują grosze i smak ich inny niż z chłodni naszych swojskich marketów.
__________________
Agent 0,7

Ostatnio edytowane przez calgon : 17.10.2018 o 18:08
calgon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17.10.2018, 18:57   #80
calgon
 
calgon's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 1,896
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
calgon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 1 dzień 15 godz 51 min 35 s
Domyślnie

Stary Orgiejów-Odessa

Wyruszyliśmy dosyć ospale.Odległość do samej Odessy nie była imponująca,ale trzeba przebić się przez granice z Naddniestrzem i ponownie Ukrainą.
Po drodze zerkamy pod winnicę Cricova objeżdżając przybytek dookoła.Planujemy jeszcze wrócić do samego Kiszyniowa, także winnicę na pierwszy raz traktujemy tranzytowo. Owoce w Mołdawii kosztują grosze także z powodu pragnienia zatrzymujemy się to na przydrożnego arbuza, to na brzoskwinie pędzlowane na miejscu.
Przejścia graniczne idą szybko za to tych budek bez liku, łącznie z dosyć zmilitaryzowaną pseudo-granicą Naddniestrza.
Od razu urzekł mnie powiew ZSRR. Z jednej strony nie wiem czy dlatego ,że wszyscy o tym pisali czy dlatego, że kilka leninów przemknęło przed oczami? Może też ciężarówki widywane raczej tylko na wschodzie.Drogi super, ruch niewielki.W samym Naddniestrzu mocna zwraca uwagę korporacja Sheriff która opanowała wszystko co przynosi kasę.(można poczytać o tym tworze w necie).
Od ilości różnego rodzaju pieniędzy dostajemy już pierdolca(euro,hrywny,leje mołdawskie,ruble naddniestrzańskie,leje rumuńskie)
Mój portfel wygląda jak elementarz dla dzieci albo klaser.Co chwilę coś tam wyliczamy zamieniamy bo płatności kartą są ograniczone.
Miejscowi z którymi zamieniamy kilka słów raczej zdziwieni tym,że odwiedzamy ich kraj.Sam Tyraspol stanowił dla mnie kilka ciekawych budynków a ,że nikt specjalnie nie wysilił się aby opracować jakieś konkretne miejscówki, które trzeba zobaczyć to zawinęliśmy się dalej.
Po drodze Jaro wymienił gotówkę na kilka pamiątkowych rubli naddniestrzańskich przypominających żetony do gry, które podobno robione są w Polsce.


Po południu już kręcimy się po Odessie.Pierwsze wrażenie super.Po Mołdawii to teraz zrobiło się jakby gwarniej.Obserwuje budynki w szczególności te starsze, bo lubię spoglądać na miasta w odniesieniu "ciekawie jak tu było dawniej".

Czas znaleźć nocleg.No i teraz zabawa się zaczyna.Odessa uświadamia mi dlaczego Ukraina to dla mnie kraj kontrastów.W momencie jak stawiamy motocykle przy dość zatłoczonym bulwarku, naokoło przewijają się turyści, mieszkańcy, trąbiące trolejbusy.
Zgodnie stwierdzamy, że chcemy zakosztować Odessy baj najt.
Weź tu Panie ogarnij nocleg dla 6 brudasów gdzie wokół dupencje na obcasie rodem z instagrama, wysiadają z Lexusów czy innych Jaguarów...

Sceny jak z filmu czyli wyfiokowana paniusia powoduje zastój prac kanalizacyjnych przeprowadzanych przez młodzieńców, którym młoty staja w rękach...

W dużym skrócie to odbyło się to tak:
Właściciel apartamentu dał zajebista cenę na bookingu za ten apartament(dokładnie ten), który wywołał sporo emocji wśród Afrykanerów.
Ciężko poczuć się jak Dan Bilzerian, gdy w jacuzzi będzie obok ciebie Greg albo Edar no, ale lepszy wróbel w garści... (bez skojarzeń)

Widząc Afrykanerów za pośrednictwem portiera mówi ,że ma zajęte i daje Afrykanerom do zrozumienia aby szli spać gdzieś do stodoły...

Afrykanerzy dają mu do zrozumienia aby się pierdolił i klikają kup teraz.

Właściciel wkurwiony przekazuje portierowi ,że jedzie z nami pogadać.
Ten moment wywołał u mnie odrobinę nerwowości gdyż właściciel jest właścicielem kilku hoteli i nie jest zadowolony z ruchu Afrykanerów.

Czy właściciel przyjedzie sam czy np. ze szwagrami bokserami?
Jak może wyglądać właściciel kilku hoteli w Odessie?

Boss jednak nie ma czasu i proponuje swój darmowy motel Afrykanerom na dowolną ilośc dni aby tylko odwołali rezerwację....
Afrykanerzy przyjmują propozycję.
Podczas dalszej rozmowy okazuje się ,że ów motel jest nad morzem, ale oddalony o 10 km od centrum.No cóż jedziemy zaliczyć podstawowe atrakcje.


Droga do motelu okazuje się być pełną niespodzianek a i sam motel także...
Po drodze Edar rozcina dwie opony i nie będę tu się rozwlekał jak i gdzie, ważne ,że temat udaje się ogarnąć.
Droga do motelu po ciemku:


a i sam wjazd ze szczekającym Kaukazem zamkniętym w aluminiowej budzie budzą pewne napięcie...
Kurła już wiem czemu było za darmo...
__________________
Agent 0,7

Ostatnio edytowane przez calgon : 18.10.2018 o 20:53
calgon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Mongolia, Bajkał - czerwiec/lipiec 2018 MajQ Umawianie i propozycje wyjazdów 4 03.02.2018 15:08
Wschód, otwarty na propozycje, Lipiec 2018 bluesimon Umawianie i propozycje wyjazdów 10 23.01.2018 21:53
26 maja -ktos chetny NUROFEN Umawianie i propozycje wyjazdów 0 25.05.2016 16:49


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:40.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.