Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Warsztat AfricaTwin > Samochód Forumowicza

Samochód Forumowicza Wszystko o wsparciu auta - zwłaszcza jak nim wozisz moto na garbie.

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 12.01.2021, 20:20   #21
Emek
 
Emek's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Aug 2015
Miasto: Scyzortown
Posty: 6,626
Motocykl: Ni mom jusz Afryki.
Przebieg: rosnący
Emek jest na dystyngowanej drodze
Online: 9 miesiące 3 tygodni 4 dni 8 godz 58 min 48 s
Domyślnie

Wyzwanie. Jaki czas na pokonanie trasy szacujesz?
__________________
CRF 450X/ Yamaha SR 500/DR 650 - Dziadek
Emek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.01.2021, 20:30   #22
nabrU
Stary nick: Radarman
 
nabrU's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2017
Miasto: Hampshire, UK
Posty: 1,231
Motocykl: 2017 CRF1000L DCT
nabrU jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 7 godz 34 min 59 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Emek Zobacz post
Wyzwanie. Jaki czas na pokonanie trasy szacujesz?
Cierpliwości. To wirtualna relacja w odcinkach
nabrU jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 00:58   #23
nabrU
Stary nick: Radarman
 
nabrU's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2017
Miasto: Hampshire, UK
Posty: 1,231
Motocykl: 2017 CRF1000L DCT
nabrU jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 7 godz 34 min 59 s
Domyślnie A wszystko to przez consigliero ;-)

Dzień 1

Wstaję o 6 rano bo jakoś nie mogę spać. Stacjonuję w Lands End Hostel, który jest dosłownie milę od osławionego punktu turystycznego.



Ta bezsenność to chyba podróżnicze podniecenie, to coś co pcha nas naprzód. Inna sprawa, że jeszcze nigdy nie jechałem małym, prostym samochodem z Land's End na koniec Szkocji. Co najgorsze to samochód elektryczny . Myśli typu 'czy się uda' pulsują mi w głowie. Stąd otrzymane w formie suchego prowiantu śniadanie (mamy przecież COVID i więc śniadań nie serwują normalnie) kompletnie mi nie wchodzi.

Piję więc tylko herbatę (a jakże angielską) z serwisu w pokoju, zabieram kanapki, jogurt i jakieś ciasteczka, które dostałem zamiast sniadania ze sobą z myślą, że zjem je potem w trasie. No i w drogę.

Wczoraj samochód naładowałem do pełna z ładowarki zlokalizowanej na parkingu w pobliżu centrum turystycznego w Land's End. Co prawda ładował się tam już jakiś Leaf, ale drugie gniazdko Type 2 o mocy 43kW było wolne wiec podłączmy kabel i się ładujemy. Cena 30 pensów za kWh. Czy tanio czy drogo - wyjścia nie było. Uszczuplony o 9,60 funta za ładowanie ale szczęśliwy, że samchód jest gotowy do podróży.



Po wyjeździe z hostelu zajeżdżam pod Land's End aby zrobić pamiątkową fotę i uderzam w drogę. Bo to droga jest celem, jak mawiają na tym forum.



Jazda idzie dobrze. Jadę drogą A30, która jest na przemian dwukierunkowa a miejscami dwupasmowa w obu kierunkach (prawie jak autostrada). Na dwupasmówce można trochę podgonić, ale na dwukierunkowej (gdzie jedzie sporo samochodów z przyczepami kempingowymi pogonić się nie da. Poza tym to mały samochodzik elektryczny a nie Ferrari więc nie ma co szaleć.

Plusem jest pagórkowaty teren, więc wspinając się na górki tracę trochę baterii, która z kolei odzyskiwana jest w jeździe z górki.



Zbliża się 9 rano, a ja zbliżam się do Exeter, gdzie Zap-Map twierdzi, że powinno nastąpić moje pierwsze ładowanie. Przy pierwszej sugerowanej stacji Whitehouse Services mam jeszcze 34%, więc decyduję się jechać dalej, choć głód mi już ciutke doskwiera.

Po 125 milach jazdy i przy 19% baterii zatrzymuję się w pubie The Blue Ball niedaleko obwodnicy Exeteru. Pub zamknięty (COVID), ale jest wolna szybka ładowarka CCS 50kW więc podpinam samochód. Ładowarka firmy BP, prosta obsługa bez żadnych aplikacji itp. płatność zbliżeniowa kartą 25 pensów za kWh. Lecę do kibelka który jest czynny, bo pęcherz trochę dopomina się, a po drugie trzeba jakos ten czas ładowania pożytecznie wykorzystać. Są stoliczki na zewnątrz to zabieram się za śniadanie, bo po trzech godzinach od wyjazdu z hostelu już zdrowo burczy mi w brzuchu. Herbatka z termosu smakuje wyśmienicie, a i hostelowy prowiant śniadaniowy nie jest zły.





Po ok 40minutach apka Seata informuje mnie że auto jest doładowane, płącę więc 7,50 funta za ładowanie i dalej w drogę.
Zap-Map twierdzi, że moje następne „tankowanie” powinno się odbyć gdzieś na autostradzie M5 między Bristolem a Gloucester, ale mój plan to dociągnąć do Gloucester, które jest podobno ok. 110 mil od pubu. W drogę więc…
Jazda idzie spoko tyle, że na autostradzie M5 nuda i bateria idzie szybciej. Mamy 11:30 i po 102 milach i z zapasem 14% zajeżdżamy na MOP Gloucester Services M5 North. Parę ładowarek firmy Ecotricity dostępnych. Ładuje się jeden Ioniq, ale wolna jest druga wtyczka CCS 50kW więc ognia… Cena znowu 30p za kWh więc jedziemy, karta, transakcja zbliżeniowa i autko się ładuje. A ja ide na kawę do Costy i przeglądam w wolnym czasie FAT czytając co tam się dzieje na forum.



Tym razem po 50 minutach (coś wolniej poszło) auto naładowane. Koszt to równe 9 funtów. Godzina 12:30 więc ruszam dalej. Obiad (lub jak kto woli lunch) zjem na następnym postoju. A Zap-Map twierdzi, że to gdzieś koło Stoke-on-Trent na autostradzie M6. Pożyjemy zobaczymy…

Po 93 milach jazdy mijam Stoke-on-Trent i gonie dalej choć autko pokazuje pozostałość 20% baterii. No nic, za 7 mil mam następną ładowarkę i za kolejne 5 następną. Na tej ostatniej się decyduje zatrzymać, bo to duży MOP przy autostradzie M6 i tam na pewno będzie co zjeść i naładować auto. No i tu pech bo obie ładowarki firmy Ecotricity są ‘ałt of order’ a ja mam 12% baterii.



Ciutkę nerwowo w aplikacji szukam następnej stacji, myśląc, że muszę ustawić tryb Eko+ w samochodzie. Ale eureka! Jest następna szybka ładowarka za milę na stacji Co-Op w Sandbach, więc jadę. Dojeżdżam z 11% baterii i są dwie podwójne ładowarki CCS 50kW. 25p za kWh, ładuję. Niestety z normalnego obiadu nici bo to mała stacja z raczej niewielkim wyborem jedzenia. No nic, życie. Najważniejsze, że samochód się ładuje, a ja biorę jakieś grzanki, picie i kanapki i zabieram się za obiad bo jest już 14:15
Około 15:00 samochód sygnalizuje naładowanie, zapłacone 9,20 funta więc dajemy w długą dalej.
Jedziemy cały czas autostradą M6 (dla niewtajemniczonych to droga aż do granicy ze Szkocją). Tym razem zdecydowałem, że pociągnę parę mil więcej niż pozostałość 20% a to tylko dlatego, że w planowanym miejscu ładowania (węzeł drogowy Penrith w Lake Distirict) są aż trzy stacje ładowania prawie w tym samym miejscu więc ryzyko niewielkie.
Nuda jak to na autostradzie, dopiero za Lancaster robi się ciutke ciekawiej, gdy mijamy po prawej park narodowy Yorkshire Dales a za chwilkę po prawej majaczy park narodowy Lake District



Mijam Tebay Services z 14% pozostałości i włączam opcję Eco+ i bieg B. Stacja, gdzie planuję się zatrzymać jest za 17 mil. Jadę wolniej i bez klimatyzacji, aby jak najwięcej oszczędzać baterię. Dojeżdżam z duszą na ramieniu (3% procent baterii !!!) do muzeum historycznego pięknego regionu Cumbria Rheged Centre. Centrum coś jak dinozaury w Bałtowie pod Ostrowcem itp. ale my tu nie po to więc szukamy gdzie te ładowarki. W końcu namierzone:



Działamy, kable podłączone, ale coś nie idzie. Próbuję ściągnąć apkę i się udaje przez smartfona uruchomić proces ładowania. Ufff… 30p za kWh i ładuje przez CCS 50kW więc nie jest źle. Nie za bardzo jest co tu robić więc idę połazić i obadać te dinozaury czy co tam jest.



Po prawie godzinie (ok. 17:30) i o 9,70 funta mniej na karcie, samochód sygnalizuje, że jest happy jechać dalej. No i dobrze bo muzeum lekko na uboczu i nie ma co tu robić. Gonimy więc dalej i już za kilkanaście mil koło miejscowości Gretna Green przekraczamy granicę Szkocji.



Korci mnie aby się zatrzymać na MOP koło Gretna Green bo mają tam 4 superchargery 350kW. Mam jeszcze sporo baterii więc tylko zajeżdżam popatrzeć na te cuda. Consi się ucieszy bo właśnie się tam ładował ID.3



Autostrada zmienia się z M6 na A74M, którą będziemy podążać aż do Glasgow, w pobliżu którego jest plan na spanie. Mijamy po prawej zjazd na Lockerbie (znane chyba wszystkim miasteczko) i około 19:00 z 17% baterii zajeżdżam pod Lidla w miejscowości Larkhall koło Glasgow gdzie na parkingu stoi sobie nowa, ładna szybka (CCS 50kW) ładowareczka. I co najważniejsze: za free. No tak prawie bo parking w Lidlu dozwolony tylko do 1,5 godziny a potem mandat. Dla mnie to OK bo ładowanie nie potrwa więcej niż godzinę a ja zrobie susiu i zakupy w Lidlu na kolację i śniadanko (mamy COVID więc z knajpami jest kiepsko).



Zakupy zrobione i tak łażę po Lidlu bez sensu, ale po 42 minutach Seat daje znać ze jest „zatankowany”. Spanko mamy zarezerwowane w tanim hotelu sieci Travelodge niedaleko, więc jest jak znalazł (samochód będzie prawie „pełny” rano).

No i to tyle wrażeń na pierwszy dzień. Podsumowując:
Przejechane: 552 mile (888 km)
Ilość ładowań: 5
Koszt ładowań: 45 funtów

cdn...
nabrU jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 21:57   #24
nabrU
Stary nick: Radarman
 
nabrU's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2017
Miasto: Hampshire, UK
Posty: 1,231
Motocykl: 2017 CRF1000L DCT
nabrU jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 7 godz 34 min 59 s
Domyślnie

Czy mogę mieć prośbę, aby ogólną dyskusję o za, przeciw i czy to ekologiczne jeździć samochodem EV prowadzić tutaj?

Bo tu trochę bałagan się robi. Może i parę rzeczy Admini mogliby tam przenieść?

[Edyta) Dzięki

Ostatnio edytowane przez nabrU : 14.01.2021 o 00:39
nabrU jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.01.2021, 00:46   #25
nabrU
Stary nick: Radarman
 
nabrU's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2017
Miasto: Hampshire, UK
Posty: 1,231
Motocykl: 2017 CRF1000L DCT
nabrU jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 7 godz 34 min 59 s
Domyślnie

Dzień 2

Ktoś na forum FAT mi zasugerował, że jego diesel wychodzi taniej w tej jeździe, więc postanowiłem, że jadę za jak najtaniej się da a może i za darmo. Szkocja to jest zajebisty kraj rudzielców w spódnicach i gorzelni whisky, ale zaludnieniem to raczej przypomina kraje skandynawskie, więc ten co nieco zmodyfikowany „czelendźâ€ robi się taki „level hard”. Bo jak ludzi mało to i może nie być ładowarek. No nic słowo się rzekło.

Trochę mnie zmęczył wczorajszy dzień jazdy więc rano pobudka o 8, śniadanie suchy prowiant z Lidla (a tak mi się marzył haggis) i w drogę. Pozostawiam Glasgow po naszej lewej i wbijam na autostradę M73, potem M80 i w końcu jestem na M9. Zaczyna się wreszcie robic klimatycznie i bardziej górzysto. W oddali po prawej majaczy zamek Stirling



Za chwilę po lewej w oddali majaczą górki parku Loch Lomond i Trossachs. Po jakiejś 1,5 godziny jazdy i pokonaniu ok 90 mil wjeżdżam do parku narodowego Cairngorms. Seacik pokazuje jakieś 40 % pozostałości baterii, czym mnie zaskakuje, bo w końcu to autostrada. Musi to mieć pewnie związek z regeneracją przy zjazdach z górki więc dajemy dalej. Zap-Map pokazuje mi, że w miejscowości Dalwhinnie (smakosze whisky będą wiedzieć o co chodzi) jest szybka ładowarka CCS 50kW. Zajeżdżam więc na parking hotelu Loch Ericht i lecę do recepcji pytać się czy nie mają nic przeciw, bo czasmi ładowarki sa tylko dla hotelowych gości.



Starsza pani w recepcji nie ma nic przeciwko i nawet mówi, że to darmowa ładowarka sieci ChargePlace Scotland, którą funduje szkocki rząd poprzez dopłaty dla lokalnych gmin i biznesów (to się na pewno na FAT nie spodoba). Pani mówi, że to jeden z największych operatorów ładowarek EV w Szkocji i większość z nich jest darmowa. Jedzenia i picia nie mają, ale biorę kawę z automatu Costy i lecę się podpiąć do ładowarki, która działa jakby była moją własną. Bez karty, bez apki itp. Samochód się ładuje, a ja pijąc kawę podziwiam najbliższą okolicę. Za płotem pasie się stadko owiec (co jest bardzo powszechnym widokiem w Szkocji). Jest nawet stół do bilarda jakby się komuś nudziło.

Po 43 minutach auto naładowane (za darmo!) więc ruszam dalszą w drogę. Przejeżdżam nadal po obrzeżach parku Cairngorms i mijam wiele drogowskazów z Whisky Trail. Jestem w końcu w rejonie Speyside. W Inverness przejeżdżam mostem na drugą stronę Beauly Firth. Po jakimś czasie mijam po prawej destylarnie Glenmorangie i przejeżdżam mostem nad Domoch Firth.
Zap-Map sugeruje ładowanie w malutkiej miejscowości Golspie na wschodnim wybrzeży twierdząc, że szybka ładowarka jest na miejskim parkingu. Zajeżdżam i rzeczywiście są 2 ładowarki (jedna 22kW i jedna 50kW) i mają znajomy znaczek ChargePlace Scotland.



Dopinam się do 50kW i okazuje się, że tutaj też jest ładowanie za free! Szczęśliwy idę połazić po miasteczku, które wydaje się ciekawe. W oddali za miasteczkiem majaczy zamek Dunrobin



Po jakimś czasie apka daje znać, że auto „zatankowane”. Ja w międzyczasie wyczaiłem, że to było już ostatnie ładowanie przed dojazdem do John O’Groats, gdyż zostało nam ok 65 mil do celu. To stawia mnie w sytuacji, że dojechać powinienem tak z ok. 50% baterii. Wszystko OK, tylko gdzie się doładować na powrót?

Okazuje się, że w odległości kilku mil od John O’Groats jest ładowarka (szybka i darmowa, a jakże!) na terminalu promów odpływających na Orkady. Jestem happy i ruszam do punktu docelowego.

Po prawie 7 godzinach jazdy (z uwzględnieniem dwóch darmowcyh ładowań) docieram po południu do John O’Groats kończąc elektryczny challenge miedzy dwoma najbardziej oddalonymi punktami tzw. mainland Britain.



Czy ten samochód elektryczny do był taki zły pomysł. Chyba nie, przynajmniej na warunki Wielkiej Brytanii...

Przejechane: 296 mil (476 km)
Ilość ładowań: 2
Koszt ładowań: 0 funtów
nabrU jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.01.2021, 10:12   #26
matjas
 
matjas's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: May 2008
Miasto: Brzezia Łąka
Posty: 7,892
Motocykl: NC750X, R1100GS, KTM200EXC, Vespa PK70, Vespa PK125
matjas will become famous soon enough
Online: 2 miesiące 3 tygodni 1 dzień 7 godz 46 min 38 s
Domyślnie

Śledzę wątek z zaciekawieniem ale tak naprawdę to wzbudziłeś we mnie wspomnienia sprzed wielu wielu lat...
Chciałbym kiedyś znowu odwiedzić St Ives i Lands End. Mam specjalną przegródkę w mojej głowie na te miejsca. Zazdroszczę.

m
__________________
GL1200 Interstate, NC750X, KTM200EXC, Vespa PK70, Vespa PK125

Experience is what you get when you don't get what you want.

Wszystkie swoje troski powierz Bogu - on i tak nie śpi całą noc.
matjas jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 12:50   #27
nabrU
Stary nick: Radarman
 
nabrU's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2017
Miasto: Hampshire, UK
Posty: 1,231
Motocykl: 2017 CRF1000L DCT
nabrU jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 7 godz 34 min 59 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał matjas Zobacz post
Śledzę wątek z zaciekawieniem ale tak naprawdę to wzbudziłeś we mnie wspomnienia sprzed wielu wielu lat...
Chciałbym kiedyś znowu odwiedzić St Ives i Lands End. Mam specjalną przegródkę w mojej głowie na te miejsca. Zazdroszczę.
Wszystko jest do osiągnięcia Matjasku jak się bardzo chce
I taki mały teaser dla Ciebie:

John O'Groats w 2016 z żoną (na NCeku - widzisz jak podpuszczam)



A co do Land's End i St Ives i Kornwalii w ogóle to polecam też odwiedzić St Michaels Mount gdzie
na zamek na wyspie można się dostać wybrukowaną ścieżką (366m) ale tylko podczas odpływu (animacja w linku powyżej):

nabrU jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 13:13   #28
consigliero
Ajde Jano
 
consigliero's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 3,305
Motocykl: Dacia Dokker STEPWAY
Przebieg: 241255
Galeria: Zdjęcia
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 miesiące 3 tygodni 4 dni 15 godz 43 min 15 s
Domyślnie

Też miałem kiedyś taki plan, ale może bardziej realnie będzie to teraz zrobić elektrykiem
__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
consigliero jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 15:21   #29
nabrU
Stary nick: Radarman
 
nabrU's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2017
Miasto: Hampshire, UK
Posty: 1,231
Motocykl: 2017 CRF1000L DCT
nabrU jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 7 godz 34 min 59 s
Domyślnie

Ktoś w innym wątku zapytał:

Cytat:
Pytanie do ludzi którzy maja auto elektryczne w wątku zamkniętym.

Czy jeśli chcecie naładować swój pocisk poza domem czytaj za darmo to ile musicie kwitnąć pod Tesco, Lidlem czy inna Biedronką aby móc dalej jechać za darmo?
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta i zależy od dwóch czynników:
1. Jak szybka jest ta darmowa ładowarka?
2. Jaki jest stan naszej baterii w samochodzie?

U mnie w mieście darmowe ładowarki mają takie "prędkości":
- Tesco 7kW,
- miejskie 11kW,
- Lidl 50kW,

więc moje Mii ładuje się od 0 do 100% odpowiednio:
- niecałe 5h,
- niewiele ponad 3h,
- około 40 minut.

Zasadniczą sprawą jest, że nigdy nie doprowadza się do pełnego rozładowania (oczywiste), więc czasy te będą zawsze krótsze. Tak samo jak różne są tankowania normalnego samochodu (czasami przyjeżdżamy na stacje z prawie pustym zbiornikiem a czasami dotankowujemy niewiele).

Filozofia więc jest więc ciutkę podobna do ładowania telefonu komórkowego: mam możliwość to ładuję (i to za darmo).

Dlatego 30 minutowe zakupy w Tesco podładują mi tylko ok 10%, ale tyle samo trwająca wizyta w Lidlu pozwoli mi na doładowanie 75% baterii.

Do pełna zawsze mogę podładować (też za darmo) na parkingu miejskim 300m od mojego domu. Stawiam tam samochód na tyle ile trzeba (czyli te ok. 3h) do podładowania na 100% (apka informuje o zakończeniu ładowania) a potem ide na parking i przyprowadzam samochód pod dom. Proste...

Żebu nie być gołosłownym poszedłem tam chwilę temu na spacer z psem. Niedziela, świetna pogoda, parking niedaleko nadmorskiego deptaka, więc ludzi od groma. Parking zapchany, samochody parkują również wzdłuż ulicy.



Parking ma 2 stanowiska dla samochodów EV:



Jak widać poniżej, Nissan Leaf ładujący się tam ciągnie 6.5kW i przez 1h43min. podładował 11.17kWh swojej baterii co stanowi jakieś 27%. Urządzenie nie ma żadnego czytnika karty i na wyświetlaczu nie pokazuje się cena ładowania, więc uwierzcie mi: to ładowanie na prawdę jest za darmo.



P.S. Widać tu jeszcze jeden potencjalny bonus posiadania samochodu EV: specjalne miejsce parkingowe, które na zapchanych parkingach może stanowić nie lada plus

P.S.2 Jak kiedyś będę w moim pobliskim Tesco też zdam jakąś relację.

Ostatnio edytowane przez nabrU : Dzisiaj o 20:01
nabrU jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 18:27   #30
matjas
 
matjas's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: May 2008
Miasto: Brzezia Łąka
Posty: 7,892
Motocykl: NC750X, R1100GS, KTM200EXC, Vespa PK70, Vespa PK125
matjas will become famous soon enough
Online: 2 miesiące 3 tygodni 1 dzień 7 godz 46 min 38 s
Domyślnie

Tym obślizgłym chodnikiem tez szliśmy

A NC to jest zajebiste moto. Nie mam zamiaru się z nim rozstawać.
__________________
GL1200 Interstate, NC750X, KTM200EXC, Vespa PK70, Vespa PK125

Experience is what you get when you don't get what you want.

Wszystkie swoje troski powierz Bogu - on i tak nie śpi całą noc.
matjas jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
UAZ - wszystko na temat RysiekO 4x4 87 13.10.2020 00:16
Na XRV przez Słowację, Węgry, TET Serbia, TET BiH i przez Chorwację. RonDell Umawianie i propozycje wyjazdów 39 18.10.2019 17:00
Wszystko dla afrykańczyka stopa-uć Wszystko dla Afrykańczyka 5 09.04.2012 00:33
Wszystko o D.I.D. dubel Rama, zawieszenia, napęd 0 07.05.2010 21:53


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:17.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.