Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Główny dział > Hyde Park

Hyde Park Poza dwoma kółkami

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13.01.2021, 00:58   #1
nabrU
Stary nick: Radarman
 
nabrU's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2017
Miasto: Hampshire, UK
Posty: 1,377
Motocykl: 2017 CRF1000L DCT
nabrU jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 3 dni 3 godz 3 min 35 s
Domyślnie Samochód EV - wady, zalety i czy to ekologiczne...

Robi się trochę bałagan w moim i Consi wątku więc zapraszam tutaj wszystkich którzy są za, a nawet przeciw

Ostatnio edytowane przez Novy : 13.01.2021 o 22:46
nabrU jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 08:24   #2
Ronin78

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2020
Posty: 321
Motocykl: RD04
Ronin78 jest na dystyngowanej drodze
Online: 6 dni 1 godz 51 min 9 s
Domyślnie Samochód EV - wady, zalety i czy to ekologiczne...

Przekładając na PL realia 225zł = 50l diesla a to w wypadku mojego auta daje 700km w trasie (przy spokojnej jeździe) no i mój diesel nie jest najoszczędniejszy. EX Accordem 2.2 i-ctdi zrobiłbym dokładnie ten sam przebieg za te funty co Ty elektrykiem. Myślałem, że to tańsza zabawa.
Ronin78 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 09:11   #3
Adagiio
Zakonserwowany
 
Adagiio's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jul 2005
Miasto: Biecz
Posty: 3,793
Motocykl: XRV Rally
Adagiio will become famous soon enough
Online: 1 miesiąc 2 dni 9 godz 6 min 19 s
Domyślnie

Jazda elektrykiem wcale nie jest tania, ale bycie niby eko ma motywować użytkowników w płaceniu za prąd, zamiast za paliwa. W końcu ci od prądu tez chcą więcej zarabiać. W Romie od roku trwa akcja promująca zakup elektrycznego samochodu, dopłaty, parking gratis w limitowanych strefach i wjazd bez pozwoleń do każdej z nich, zwolnienie z podatku od auta i chętnych wciąż brak. Za to nowe pandy z instalacją lpg w promocji za 7600 euri schodzą jak ciepłe bułeczki i to jest ekonomia, 300 km w mieście za 10 euro.
__________________
“tańczę polskie tango, nogi w błocie mam bo Wisła to grząskie bagno”
Taco Hemingway
Adagiio jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 10:18   #4
Emek
 
Emek's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Aug 2015
Miasto: Scyzortown
Posty: 6,964
Motocykl: Ni mom jusz Afryki.
Przebieg: rosnący
Emek jest na dystyngowanej drodze
Online: 10 miesiące 1 tydzień 1 dzień 2 godz 8 min 24 s
Domyślnie

Ja tam sie nie znam ale w EU ilość energii produkowanej ze źródeł odnawialnych miała wynieśc w 2020 roku około 20% choć sa Asy jak Szwecja lub Norge co mają znacznie lepsze wyniki ale to kraje duże ale o małych populacjach. Czyli na chłopski rozum 80% elektrycznych odbiorników dalej jest zasilanych/ładowanych ze źródeł kopalnych (węgiel ,gaz, c..j wie co). Czyli mamy silnik elektryczny zasilany węglem w uproszczeniu bo prąd pochodzi z jego spalania.

Wskazał gdzieś Consi że jego auto nie zanieczyszcza otaczającego świata spalinami. Niby OK ale te spaliny są realnie produkowane z tym że w innym miejscu. Dla mnie to tak jakbym wyprodukował śmieci w domu w Kielcach i pojechał to wywalić np. w takim Bełchatowie. Czyli u mnie nie śmierdzi ale śmierdzi gdzie indziej.

Ekonomia pojazdu elektrycznego jest co najwyżej przeciętna. Nie jestem ekspertem więc znów na chłopski rozum. Żeby ładowanie takiego cuda miało sens muszę mieć ładowarkę o zajepowerze co ładują to szybko. Jak mi zajmie pół godziny tankowanie do pełna auta na dystans 300 km to dla mnie jest OK. Wyszczam się, wypiję kawę, zapalę peta i mogę jechać dalej. To akceptowalne. Tylko jak czytam takie ładowanie kosztuje 2,5pln za kWh.

Na przykładzie Skody (dane producenta) aku ma 36,8 kWh czyli załadowanie na maxa (ponoć się nie da lub to nie ma sensu) kosztuje 92 zł co pozwala w teorii przejechać 260 km. Za 92 zł tej samej klasy (wielkości) dizel przejedzie przynajmniej te 400 km czyli sporo więcej bez oglądania się za elektrycznym CPNem.

Argument o tym, że nie ma sensu naprawiac uszkodzonych aut na prąd bo to drogie i w efekcie nieopłacalne do mnie trafia pod kątem bezsensowności tej sytuacji i przypamina mi starania Apple aby ich produkty były nienaprawialne a części niewymienialne nawet między identycznymi egzemplarzami (patrz Iphone 12). Tzw. fpierdol i tak dostanie zwykły szarak bo zaraz mądre komisje EU dbając o interesy mocodawców lobbystów ustalą sobie takie relacje aby im było wygodnie. Będzie presja na wywalanie starych aut spalinowych i kupowanie nowych elektrycznych eko.

Ta presja przełoży się na stopniowe wycofanie aut spalinowych i przejście na elektryki. Idąc dalej te stare spaliniaki przeca nie zostaną przykładnie zutylizowane i przerobione na puszki do konserw tylko pojadą do Afryki tudzież Azji na czym juz jest wielki biznes bo postsowiecka Europa już się nasyciła i trzeba gówno gdzies upłynnić. W takim Biszkeku od spalin juz się nie da oddychać i to przykład pierwszy z brzegu.
Przykładowo temat afrykański (nie mam związku) http://skupmercedesow.pl/

Proponuję zabaczyć na czym motoryzuje się Afryka. Spalone tam w tych pojazdach paliwo uniesie się w górę i poleciawszy z wiatrem szkodliwe cząstki (bo przeca mądry Afrykańczyk zara wytnie DPFa czy innego kagańca a swoją drogą już pewnie nasi pojechali tam na szkolenia jak to się robi) uniesie nad Europę. I tak cykl życia produktu się zamknie. Szczęśliwi (lub nie) Europejczycy będą mogli błysnąć swoim postępem ekologicznym wdychając wyziewy co przylecą z Afryki zmotoryzowanej na bazie VW z wyciętym DPFem.

Idea może i słuszna tylko tą naprawę środowiska należałoby zacząć w innym miejscu a nie w Europie. Jako że koncepcji na to brak to będziemy z uśmiechem zapierdalać ciuchutkimi elektrykami a podczas ładowania wdychać spaliny wyprodukowane o wiele kilometrów dalej. No i dalej będziemy się cieszyć zrównoważonym rozwojem wywalając śmieci z naszego podwórka na cudze.
__________________
CRF 450X/ Yamaha SR 500/DR 650 - Dziadek
Emek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 10:30   #5
muszel72
 
muszel72's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2018
Miasto: GDA
Posty: 1,224
Motocykl: ATAS
muszel72 jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 tygodni 3 dni 17 godz 18 min 0
Domyślnie

Nie trzeba jechać do Biszkeku, wystarczy do Bukaresztu gdzie oddychać się nie da latem od spalin. Wg mnie jeśli już to tylko hybryda i to raczej powinien być dłuższy etap zanim się na tę stricte elektrykę przejdzie.
muszel72 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 10:35   #6
matjas
 
matjas's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: May 2008
Miasto: Brzezia Łąka
Posty: 8,178
Motocykl: NC750X, R1100GS, KTM200EXC, Vespa PK70, Vespa PK125
matjas will become famous soon enough
Online: 2 miesiące 3 tygodni 3 dni 4 godz 27 min 9 s
Domyślnie

ładnie napisane bo to sama prawda.
jak z każdą prawdą, niestety, stwierdza ona jedynie stan obecny nie proponując nic w zamian i, broń Boże, nie jest to zarzut pod Twoim adresem Emek.

od dawna twierdzę, że to co najbardziej ekonomiczne to LPG i można prowadzić jakąś dyskusję ale ciężko się z tym nie zgodzić. Paliwo spala się czysto, samo w sobie jest produktem rafinacji ropy lub uszlachetniania gazu ziemnego więc powstaje niejako przy okazji. Zawiera bliskie zeru ilości siarki i spala się rozpadając tylko w dwa produkty: CO i H2O. Do tego nie zużywa w nadmiernym stopniu silnika samochodu, czyli nie skraca czasu życia produktu.

Czy elektryki mogą być bardziej ekologiczne? Tak.
Biorąc pod uwagę średni okres życia auta na 10lat i średni przebieg na 300kkm w tym czasie w elektryku wymienia się jedynie olej przekładniowy, być może ze trzy sety tarcz i sześć setów klocków. Jeden akumulator podtrzymujący/operacyjny. Taki dystans elektryk powinien pokonać na rodzimym ogniwie.
Jeśli ująć te setki litrów oleju silnikowego, filtry, czas i energię poświęconą na obsługę spaliniaka to faktycznie jest tego dużo więcej niż w przypadku EV. A kosztuje wszystko - nawet czas mechanika lub to, że zimą musi mieć ciepło w dupsko.

Podziwiam mojego znajomego, który od dobrych 4 lat jeździ Twizzy. Zrobił sobie w ogrodzie na wsi panele z pokupowanych okazyjnie baterii słonecznych i jak twierdzi, póki mu nie zejdzie bateria, ma wyjebane na system.

Kiedyś ten problem w kontekście Covidowym poruszył Consigliero - dlaczego każdy myśli, że powinien obejrzeć Bahamas lub Teheran czy Delhi?
Podobnie jest z samochodem - dlaczego każdy myśli, że musi jeździć, jeździć, jeździć?
Myślę, że paradoksalnie ten Covid pokaże ludziom, że nie muszą podróżować czy robić 100kkm rocznie za pracą bo owszem da się pracować z domu. W takim układzie auta o zasięgu do 200km i ładowane z przydomowych instalacji solarnych mają sens i tylko tędy droga jeśli idzie o ekologię.
Szacowałem roczny przebieg na poziomie 80kkm - tymczasem minęło półtorej roku i na liczniku dobijam do 60kkm. Powinienem już minąć setkę - to sporo mniej paliwa a jednak w tym czasie pracuję...

Pomijając elektryczne auta - apetyt ludzkości na energię elektryczną rośnie w takim tempie, że jeśli się nie opamiętamy będziemy w elektrowniach palić starymi gaciami byleby tylko wysłać maila.

m

p.s. Muszel dopisał jak tforzyłem post - apropos Bukaresztu to nie widziałem innego, tak zakorkowanego miasta w Europie. Śmierdzi - potwierdzam. Poranne korki to jest po prostu stanie - w tym na środku wielkich skrzyżowań. Nawet motocyklem.
__________________
GL1200 Interstate, NC750X, KTM200EXC, Vespa PK70, Vespa PK125

Experience is what you get when you don't get what you want.

Wszystkie swoje troski powierz Bogu - on i tak nie śpi całą noc.
matjas jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 10:39   #7
consigliero
Ajde Jano
 
consigliero's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 3,449
Motocykl: Dacia Dokker STEPWAY
Przebieg: 241255
Galeria: Zdjęcia
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 miesiące 4 tygodni 1 dzień 20 godz 11 min 35 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Emek Zobacz post
Ja tam sie nie znam ale w EU ilość energii produkowanej ze źródeł odnawialnych miała wynieśc w 2020 roku około 20% choć sa Asy jak Szwecja lub Norge co mają znacznie lepsze wyniki ale to kraje duże ale o małych populacjach. Czyli na chłopski rozum 80% elektrycznych odbiorników dalej jest zasilanych/ładowanych ze źródeł kopalnych (węgiel ,gaz, c..j wie co). Czyli mamy silnik elektryczny zasilany węglem w uproszczeniu bo prąd pochodzi z jego spalania.

Wskazał gdzieś Consi że jego auto nie zanieczyszcza otaczającego świata spalinami. Niby OK ale te spaliny są realnie produkowane z tym że w innym miejscu. Dla mnie to tak jakbym wyprodukował śmieci w domu w Kielcach i pojechał to wywalić np. w takim Bełchatowie. Czyli u mnie nie śmierdzi ale śmierdzi gdzie indziej.

Ekonomia pojazdu elektrycznego jest co najwyżej przeciętna. Nie jestem ekspertem więc znów na chłopski rozum. Żeby ładowanie takiego cuda miało sens muszę mieć ładowarkę o zajepowerze co ładują to szybko. Jak mi zajmie pół godziny tankowanie do pełna auta na dystans 300 km to dla mnie jest OK. Wyszczam się, wypiję kawę, zapalę peta i mogę jechać dalej. To akceptowalne. Tylko jak czytam takie ładowanie kosztuje 2,5pln za kWh.

Na przykładzie Skody (dane producenta) aku ma 36,8 kWh czyli załadowanie na maxa (ponoć się nie da lub to nie ma sensu) kosztuje 92 zł co pozwala w teorii przejechać 260 km. Za 92 zł tej samej klasy (wielkości) dizel przejedzie przynajmniej te 400 km czyli sporo więcej bez oglądania się za elektrycznym CPNem.

Argument o tym, że nie ma sensu naprawiac uszkodzonych aut na prąd bo to drogie i w efekcie nieopłacalne do mnie trafia pod kątem bezsensowności tej sytuacji i przypamina mi starania Apple aby ich produkty były nienaprawialne a części niewymienialne nawet między identycznymi egzemplarzami (patrz Iphone 12). Tzw. fpierdol i tak dostanie zwykły szarak bo zaraz mądre komisje EU dbając o interesy mocodawców lobbystów ustalą sobie takie relacje aby im było wygodnie. Będzie presja na wywalanie starych aut spalinowych i kupowanie nowych elektrycznych eko.

Ta presja przełoży się na stopniowe wycofanie aut spalinowych i przejście na elektryki. Idąc dalej te stare spaliniaki przeca nie zostaną przykładnie zutylizowane i przerobione na puszki do konserw tylko pojadą do Afryki tudzież Azji na czym juz jest wielki biznes bo postsowiecka Europa już się nasyciła i trzeba gówno gdzies upłynnić. W takim Biszkeku od spalin juz się nie da oddychać i to przykład pierwszy z brzegu.
Przykładowo temat afrykański (nie mam związku) http://skupmercedesow.pl/

Proponuję zabaczyć na czym motoryzuje się Afryka. Spalone tam w tych pojazdach paliwo uniesie się w górę i poleciawszy z wiatrem szkodliwe cząstki (bo przeca mądry Afrykańczyk zara wytnie DPFa czy innego kagańca a swoją drogą już pewnie nasi pojechali tam na szkolenia jak to się robi) uniesie nad Europę. I tak cykl życia produktu się zamknie. Szczęśliwi (lub nie) Europejczycy będą mogli błysnąć swoim postępem ekologicznym wdychając wyziewy co przylecą z Afryki zmotoryzowanej na bazie VW z wyciętym DPFem.

Idea może i słuszna tylko tą naprawę środowiska należałoby zacząć w innym miejscu a nie w Europie. Jako że koncepcji na to brak to będziemy z uśmiechem zapierdalać ciuchutkimi elektrykami a podczas ładowania wdychać spaliny wyprodukowane o wiele kilometrów dalej. No i dalej będziemy się cieszyć zrównoważonym rozwojem wywalając śmieci z naszego podwórka na cudze.
Strasznie się rozpisałeś ale odniosę się to tego co mnie najbardziej boli, czyli smrodu. Moja mama obok niestety musi też wrzucać węgiel do pieca. Uwierz mi gdyby nie jej choroba to zamknąłbym ten dom i pozbył się problemu niskiej emisji. Problemem każdego obszaru zurbanizowanego, zwłaszcza w pobliżu miast, ale też dotyka to miasteczek które mamy w pobliżu, Pacanów, Stopnica, Szczucin, Dąbrowa Tarnowska itd jest to że ludzie muszą się ogrzewać a robią to za pomoca pieców w najlepszym wypadku na ekogroszek. Przebywanie na terenie tych miejscowości nie należy bynajmniej do przyjemności. Problem może rozwiązać gaz ale kto zamontuje piec gazowy do domku budowanego sposobem gospodarczym 30-40 lat temu i to jeszcze dwupiętrowego, bo dzieci muszą gdzieś mieszkać. Teraz co do tego Bełchatowa, już to pisałem ale widac muszę się powtarzać, łatwiej utrzymać w ryzach jedno źródło smrodu niż 100 małych rozsianych na małym obszarze. W Ratajach mam to szczęście że dookoła praktycznie nie ma zamieszkałych domów i nie ma emisji. Co do reszty to są to spekulacje zależne od tego kto pisze a każdy ma swoje zdanie i niech tak zostanie. A propos moja żona ma futro ale boi się w nim chodzić, zwłaszcza w mieście
__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
consigliero jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 10:53   #8
Qter
 
Qter's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2011
Miasto: Reguły
Posty: 567
Motocykl: Husqvarna FE 350
Qter jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 2 dni 18 godz 22 min 2 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Emek Zobacz post
Na przykładzie Skody (dane producenta) aku ma 36,8 kWh czyli załadowanie na maxa (ponoć się nie da lub to nie ma sensu) kosztuje 92 zł co pozwala w teorii przejechać 260 km. Za 92 zł tej samej klasy (wielkości) dizel przejedzie przynajmniej te 400 km czyli sporo więcej bez oglądania się za elektrycznym CPNem.
37 kWh to nie 92 PLN ale licząc po cenie "domowej" z nadwyżką jakieś 26 PLN (37 * 0,7 PLN) a to obecnie z grubsza 5,5 ltr Pb 95 .... załóżmy że to 100 km innym małym autem...

Dla mnie sens posiadania auta elektrycznego jest jeśli jest to auto ładowane z domu z paneli "do miasta" (ze friko lub prawie za fiko) a na dalsze wycieczki mamy klasycznego spalinowca (Pb, Diesel, LPG) lub po prostu wypożyczamy na te 2 tyg. wakacji w roku.

Zobaczcie, że teraz zaczyna się model usługowy a nie sprzedażowy zarabiania pieniędzy. OC, AC, części eksploatacyjne oraz ewentualne naprawy to koszta stałe od których będąc właścicielem nie można prosto odejść.

PZDR

Qter
__________________
Pije bro i palę sziszę...
Qter jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 11:01   #9
Emek
 
Emek's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Aug 2015
Miasto: Scyzortown
Posty: 6,964
Motocykl: Ni mom jusz Afryki.
Przebieg: rosnący
Emek jest na dystyngowanej drodze
Online: 10 miesiące 1 tydzień 1 dzień 2 godz 8 min 24 s
Domyślnie

Qterku ja pisałem o ładowarce typu 150 tej szybkiej z powerem. Dane ze strony Skody.
__________________
CRF 450X/ Yamaha SR 500/DR 650 - Dziadek
Emek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.01.2021, 12:10   #10
sudden
 
sudden's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Sep 2018
Miasto: okolice Warszawy
Posty: 397
Motocykl: CRF250L*XL650V
sudden jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 tygodni 3 dni 10 godz 53 min 35 s
Domyślnie

Akurat wczoraj się pojawił ciekawy artykuł o tym jak w Norwegii od razu złomują elektryki po drobnych kolizjach, bo się nie opłaca naprawiać. To z ekologią ma już niewiele wspólnego.

https://motoryzacja.interia.pl/wiado...ource=worthsee
sudden jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Wady i zalety Big Twins od KTM-a 1090/1190/1290 dubel KTM 380 23.02.2021 10:06
Wszystko na temat XR 650 L . Wady , zalety, usterki Franz Wszystko co chciałbyś wiedzieć o motocyklach innych niż AT 43 20.02.2020 20:36
Husqvarna 701 - wady i zalety. chemik Inne tematy 47 19.05.2018 12:21


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:00.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.