Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 19.09.2020, 13:50   #141
El Komendante
El Kowit
 
El Komendante's Avatar


Zarejestrowany: Oct 2015
Posty: 260
Motocykl: Lublin Autobus
El Komendante jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 dni 19 godz 48 min 22 s
Domyślnie

Przewinął się temat, więc odświeżę.

Gilliam realizował ten projekt... 20 lat.
Prace nad filmem rozpoczął 22 maja 1998r.
Tu fantastyczny dokument z tego "procesu":
https://m.cda.pl/video/55192243

Najpierw były blisko dziewięcioletnie "przygotowania" do tematu głównego:






Dalej nie będę cytował gościa, który jest autorem słów:
Każdy absolwent podstawówki wie, że powieść Cervantesa jest parodią ksiąg rycerskich. Jej tematem wydaje się szaleństwo podstarzałego szlachcica, który postanawia zostać błędnym rycerzem.

To żadna parodia!

Tu się zaś spisano jak długoopis:
https://kulturaliberalna.pl/2018/08/...terry-gilliam/

Tu zaś udana realizacja dość wiernie trzymająca się kupy.
https://www.cda.pl/video/638403e8

Potrzebuję wolnego mózgu, by podjąć temat książki, która ostatecznie ma zupełnie inne przesłanie (dla mnie). Nic, z prymitywnego podejścia do "parodii" czy mitu błędnego rycerza.
Kolejne pokolenia produkowały nowych Kiszotów aż do dzisiaj.

Z planety PL - takim bardziej znanym jest Grzegorz Braun. Jego kopią jest język. Coraz więcej słucham gościa... Lubię go słuchać, choć "zaleciłbym" mu skracanie wykładów, bo współczesny amiho nie ogarnia treści dłuższego monologu.
Zapomnianym Gabryjel Janowski, z którego skutecznie zrobiono wariata.

Baaardzo ciekawy wywiad z tym drugim:

El Komendante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19.09.2020, 15:01   #142
Boldun
 
Boldun's Avatar


Zarejestrowany: Sep 2017
Miasto: B..wała
Posty: 165
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Boldun jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 2 dni 8 godz 14 min 5 s
Domyślnie

Ooo Tak. Grzegorz język ma nie zawsze zrozumiały.
Tu wygrał u mnie piwo 2:30
https://youtu.be/I4WtHC3xHMs
Bawi mnie języka polskiego zastosowaniami, na które raczej nie wpadł bym.
Ogólnie za formę- 5 (nie tylko w tym przypadku powyżej)
Treści ... To każdy wg uznania
Boldun jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19.09.2020, 21:01   #143
El Komendante
El Kowit
 
El Komendante's Avatar


Zarejestrowany: Oct 2015
Posty: 260
Motocykl: Lublin Autobus
El Komendante jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 dni 19 godz 48 min 22 s
Domyślnie

No dobra... Nie jest łatwo zacząć coś, co wstrząsnęło nasza psychiką na tyle, że Fazik... kupił Elwooda.
Dlaczego ściana wschodnia...? Nie wiem. Ale wiemy, dlaczego nie góry.
Na drodze stoi Kraków a to tam dokonano słynnego napadu na listonosza, dokładnie w chwili wybuchu wielkiego kryzysu.

Napad na listonosza

Naszą przygodę zakończyliśmy w Zamościu a więc od końca.

El Komendante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.09.2020, 08:59   #144
El Komendante
El Kowit
 
El Komendante's Avatar


Zarejestrowany: Oct 2015
Posty: 260
Motocykl: Lublin Autobus
El Komendante jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 dni 19 godz 48 min 22 s
Domyślnie

Pomysł.
Na motocyklu siedziałem dwa razy w życiu, zawsze jako pasażer. Trzy razy siedziałem w koszu.
Dwa razy na motorowerze solo. Pierwszy na komarze, drugi na simsonie.
Za pierwszym razem pokonałem dość spory dystans - może ze 2km. Pewnie pokonałbym więcej ale zabrakło mi paliwa, o czym nie wiedziałem.
Komar na pedały to był, którego "podprowadziłem" wujkowi z podwórka.

Byłem wtedy odważnym 10-cio latkiem a działo się to na zapadłej, podlaskiej wsi o wdzięcznej nazwie Zabłocie. Owego błota nie przypominam sobie nigdzie po drodze, ledwie koło stawu za podwórkiem, gdzie na wierzbie przyrosłej ćwiczyłem się w fachu indiańskim.
Ćwiczyłem do czasu zjebania się w pokrzywy, kiedy to przepasany jedynie wiechetką słomy w pasie z dzidą w ręku, na boso skakałem po konarze wierzby owej. Konar, co przeżył wszelkie inwazje przez lat wiele albo i więcej, nie wytrzymał naporu Winnetou`ego...

Objawiło się to trzaskiem, krótką pauzą i wrzaskiem Indianina obdzieranego żywcem ze skóry chwilę potem.
Ale błoto życiodajne jest, bo cała Mezopotamia z Summerami z błota i na błocie żyłą, że o Egipcie i Nilu nie wspomnę. Na ciut dalszym wschodzie... ale nie o tym.

W naszym Zabłociu dosiadłem komara i pierwszy raz poczułem motorowy wiatr we włosach solo. Na oczach całej wsi gnałem jak przecinak, na dwójce do odcięcia...

Blisko 40 lat później wpadłem na pomysł, by Simosonem pojechać w Pamir i owe marzenie zrealizowałem. Znaczy pojechałem "z" simsonem nawet kawałek dalej ciut, bo na sam koniec świata.





Po takiej eskapadzie (a to tylko preludium było) simson odmówił dalszej współpracy mimo, że teoretycznie elegancko wpięty, ustabilizowany beczkami z zaopatrzeniem miał szansę dojechać cały...
Cóż, gdybym byl Pastorem, zapewne zreanimowałbym i przywrócił jako tako jestestwo maszynie ale nie jestem.
Tym niemniej przejechałem się kawałek (na luzie) simem po afgańskiej ziemi i temat pojezdki uznałem za zaliczony.

No... ale z tyłu głowy - gdzieś, coś, cały czas...
Kiedy na jedne Biesowisko Fazik przywdział strój El Komendante - coś mnie w mózg kopło i po chwilowym zwarciu zwojów, koncepcja kontynuacji przygody motorowerowej była gotowa.
Jak to w życiu bywa, konieczny jest do relalizacji - splot przypadków/wypadków. Przypadkiem został Fazik, wypadkiem - ja.
El Komendante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.09.2020, 18:50   #145
El Komendante
El Kowit
 
El Komendante's Avatar


Zarejestrowany: Oct 2015
Posty: 260
Motocykl: Lublin Autobus
El Komendante jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 dni 19 godz 48 min 22 s
Domyślnie

Klimat.
Zanim ruszymy gdzieś z Fazikiem musimy mieć plan. Ale nie taki, rozumiany powszechnie, że to i tamto, czy to i owo. To samo przyjdzie.
Za to mamy dobrze zidentyfikowany cel lub myśl przewodnią. Tym razem mieliśmy tylko list, ten pierwszy - nasz.
Uparłem się, że napiszemy go przed startem. Czasami tak mam, że wołami nie zawrócisz. Fazik już odpala Lublina a ja, że list...
- Napiszemy go w drodze!
NIE!
Strażnik Domowy tylko kiwała głową...

List już miałem ułożony w swojej ale nie na papierze.
Jeszcze tylko papier listowy, koperty, znaczki, pióro i kałamarz. Idea taka, że pierwszy odbiorca listu pisze ten swój na naszym materiale dostarczonym. Potem zalepia kopertę, przykleja znaczek, na kopercie pisze adres doręczenia. Znaczek stemplujemy pieczęcią biesową i jazda do celu.

Nie było specjalnie pomysłu jak wystartujemy "w terenie" z akcją ale... to własnie mogło poczekać.
Tymczasem list napisany więc startujemy... następnego dnia, bo Strażnik Domowy wygnała nas na Pachołek, jak wszystkich kolegów co mnie odwiedzają i dla nich dzień się o 22-iej nie kończy. Często tam nocujemy.



Trza było jeszcze ustalić metę dla Lublina na wschodzie. Coś kole Białegostoku tak, by było do czego wracać ale już, że tak powiem - poza cywilizacją.
Padło na dziuplę Redzika...
El Komendante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.09.2020, 19:00   #146
redrobo
 
redrobo's Avatar


Zarejestrowany: Sep 2010
Miasto: białystok
Posty: 2,229
Motocykl: ktm 640 adventure
redrobo jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 4 tygodni 22 godz 37 min 48 s
Domyślnie

Biedna matka moja wlasna polowe siwych wlosow wydarla. A ile sie nasluchalem... a przeciez mowilem: grunt miekki, trawa na glinie rosnie, moze lepiej zostawic busa przed dzialka... no i dalem sie namowic.. nie wiem ile to wazy ale slady musialem godzine szpadlem zasypywac i ugniatac. Zapomniec o tym czlowiek chcialby, ale kobieca czesc mozgu nie pozwala.
redrobo jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.09.2020, 23:44   #147
Poncki
 
Poncki's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Warszawa
Posty: 2,178
Motocykl: XR250R
Przebieg: ły
Galeria: Zdjęcia
Poncki jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 3 tygodni 2 dni 4 godz 27 min 42 s
Domyślnie

Obawiam się, że autor wątku przez jakiś czas będzie niedostępny...

https://www.coasttocoastam.com/artic...j4Ch4.facebook

Poncki jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 11:04   #148
El Komendante
El Kowit
 
El Komendante's Avatar


Zarejestrowany: Oct 2015
Posty: 260
Motocykl: Lublin Autobus
El Komendante jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 dni 19 godz 48 min 22 s
Domyślnie

No... Ten most symboliczny.
To było jak przekroczenie Rubikonu.
https://www.cda.pl/video/94312298
...tylko naprawić zapalniczkę.

No i nie wolno okłamywać zakonnic.

Tymczasem.
Przesilenie jesienne zbliża się wielkimi krokami. Jutro o 15:31 - przypomnę.
Ci na wschód od Wisły zaliczą szybciej, ci na zachód później. Ja na Przystanku Oliwa - w punkt.
To astronomiczny koniec lata na planecie PL.
Dobry czas, by coś zmienić poza porą roku.

Ostatnio edytowane przez El Komendante : Wczoraj o 12:51
El Komendante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Kamera na kierownicy - Austria - Prawo chrupa Inne tematy 6 28.06.2016 19:48
Prawo a jazda po lesie. Elwood Kwestie różne, ale podróżne. 109 17.05.2013 09:41


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:34.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.